Lalka dla odważnych
. Podkreślił, iż wszystko robił uczciwie i że jego pieniądze nie są naznaczone oszustwem: „- Nie bój się - ciągnął Wokulski.. Przeglądając księgę dłużników właściciel sklepu wyczytał, iż choćby wspominany Tomasz Łęcki posiada dług wynoszący sto czterdzieści tysięcy rubli, to w ostatnim czasie jego córka Izabela powiększył go zakupem portmonetki... Zdał sobie sprawę, ile zawdzięczał pobytowi na Syberii. Wokulski przypatrywał się jej bez przerwy. Zaskoczona hrabina podziękowała wylewnie, a Łęcka podejrzewając, iż Wokulski nie zna angielskiego, zaczęła komentować jego zachowanie (w tym momencie bohater podjął decyzję o nauce tego języka). W dalszej części rozmowy Karolowa zaprosiła bohatera do siebie na święcone, po czym mężczyzna pożegnał się i odszedł do bocznej nawy. Pan Ignacy otrzymał od Stacha mieszkanie przy nowym sklepie, w którym zainstalował zgromadzone przez lata poprzez subiekta bibeloty związane z francuskim rodem cesarskim. Po śnie, w którym Wokulski opiekował się jej domem, dbał o posag, postanowiła zaprosić go na obiad (żeby wykorzystać jego wyborny charakter). Wokulski po przeczytaniu kartek, wpadł na koncepcja rozwiązania sytuacji. Z listu wynikało w dodatku, że Wokulski kupuje kamienicę Łęckich, a Klejn dopowiedział, że robi to za pośrednictwem Szlangbauma.
Do sklepu przyszli pan Mraczewski z Rosjaninem Suzinem, partnerem Stanisława w interesach, który próbował namówić wspólnika na biznes w Paryżu i duży zarobek. Nie zaprzeczył, mówiąc również, że usuwa jej wszystkie przeszkody spod nóg. Na stacji spotkali doktora Szumana, który oznajmił, że bankrut i próżniak Starski będzie podróżował tym samym pociągiem. Przypomniały mu się czasy młodości, gdy w roku 1857, pracując w winiarni u Hopfera, 1szy raz spotkał się z przyjacielem. Od strony podwórka widok był jeszcze gorszy: sterta nieuprzątniętych śmieci i ścieki płynące rynsztokami. Kobietawyraźnie przypadła mu do gustu i rozumiał, jak niełatwo jest jej żyć, niewiedząc, czy jej mąż żyje. Wokulski zgodził się na tę ofertę. Po powrocie do hotelu zastał w salonie przyjęć paru interesantów i pakiet listów. W jednym z nich Suzin donosił o przełożeniu sesji na godzinę dwudziestą, i prosił o załatwienie czekających petentów. Już w trakcie drogi do majątku spotkał Ochockiego, próżniaka Starskiego z wdową Wąsowską, narzeczoną barona (był świadkiem bardzo czułego powitania narzeczeństwa) oraz dodatkowo rezolutną blondynkę Felicję Janowską. Jednak znudzona i egoistyczna Izabela, nieświadoma jego wewnętrznej walki, wspominała ubiegłoroczną trzydziestoosobową majówkę, na co bohater odpowiedział, że rok temu o tej porze był w Bułgarii i myślał o niej. Wirski opowiedział subiektowi o zabawnej scenie eksmisji studentów w asyście komornika i ślusarza, odbywającej się poprzez okno. Na pytanie o prawdziwość plotki o oświadczynach Stanisława, Izabela odpowiedział wymijająco: „może tak, ma możliwość nie”. To skłoniło go do wygłoszenia zdania na zagadnienie upadłej arystokracji, polskim społeczeństwie pozbawionym inteligencji oraz dodatkowo sile żydowskiego narodu. Niewierzący w takie zakończenie, przekonany o pobycie przyjaciela w pracowni Geista, stary subiekt postanowił otworzyć sklep będący konkurencją dla Szlangbauma. Na pytanie Szumana, kto zostanie w Warszawie, jednogłośnie odpowiedzieli: Henryk Szlangbaum, żydowski lichwiarz, i Maruszewicz, polski malwersant.
[3969] [3970] [3971] [3972] [3973] [3974] [3975] [3976] [3977] [3978] [3979] [3980] [3981] [3982] [3983] [3984] [3985] [3986] [3987] [3988] [3989] [3990] [3991] [3992] [3993] [3994] [3995] [3996] [3997] [3998] [3999] [4000] [4001] [4002] [4003] [4004] [4005] [4006] [4007] [4008] [4009] [4010] [4011] [4012] [4013] [4014] [4015] [4016] [4017] [4018] [4019] [4020] [4021] [4022] [4023]