Lalka dla odważnych
W prawie każdy wieczór w renomowanej jadłodajni zbierali się „właściciele składów bielizny i składów win, fabrykanci powozów i kapeluszy, poważni ojcowie rodzin utrzymujący się z spersonalizowanych funduszów i posiadacze kamienic bez zajęcia” i rozmawiali zarówno na temat polityki jak o przyszłości sklepu. Byli pośród nich ajent handlowy Szprot, fabrykant powozów pan Deklewski oraz radca Węgrowicz. Mniej więcej trzynastej każdego dnia Rzecki zdawał kasę Lisieckiemu, ponieważ miał do niego całe zaufanie i szedł do swego pokoju zjeść obiad przyniesiony z restauracji. O dwudziestej zamykano sklep. Chciałem w chwili obecnej wyjąć pestkę, która wcisnęła się mi między zęby, gdy uczułem na plecach coś jakby mocne dotknięcie rozpalonego żelaza”. W 1850 roku Franc został na miejscu (na Podwalu) z towarami kolonialnymi, a Jan z galanterią przeniósł się do sklepu na Krakowskie Przedmieście (którym w czasie akcji powieści kieruje Ignacy Rzecki). Ten stan chroniczny, męczący nad wszelki wyraz, lada okoliczność rozdmuchiwała w burzę. Stanisław był zachwycony i zdziwiony widokiem, który ujrzał. Właściwie każdy, kto ich odwiedzał, zachwycał się subtelnością wystroju mieszkania: „Kto tu wszedł, miał swobodę ruchu; nie potrzebował lękać się, że mu coś zastąpi drogę albo że on coś zepsuje. Rzecki opisał przyjęcie zorganizowane w Hotelu Europejskim z racji poświęcenia nowego sklepu, w którym udział wzięli bogaci kupcy , a oprócz tego arystokraci. Na te wyrazu mężczyźnie wrócił cały zapał i siły. Jego klacz wygrała, a zarobione na zakładach trzysta rubli złożył na ręce hrabiny Karolowej na rzecz ochronki. Wokulski, po otrzymaniu listu od Łęckigo, nie mógł usiedzieć w miejscu. Pan Tomasz poprosił, by 1szy dochód pieniędzy wypłacił mu z góry, a późniejszych żeby nie oddawał mu do ręki, lecz dokładał do jego funduszu.
Wokulski po przeczytaniu kartek, wpadł na pomysł rozwiązania sytuacji. Tymczasem lokaj Łęckich przyniósł list od Izabeli do Wokulskiego. Zaskoczony niezadowoleniem Łęckiego, Wokulski troskliwie okładał go kompresami (pan Tomasz był bliski zapaści) i wyznaczył zwłaszcza wysoki procent od powierzonego kapitału. Zubożały arystokrata wrócił do mieszkania powozem Wokulskiego i opowiedział córce o wyniku licytacji. Stach i po tym nieszczęściu milczał, niemniej jednak osowiał jeszcze bardziej. Chciał nabyć statki z galanterią, a Polak miał być jego tłumaczem. Pokazał Wokulskiemu cztery pudełka, w których zostały szafiry (w bransolecie, broszy, naszyjniku oraz kolczykach) dla narzeczonej. Rozdział IV Wiejskie rozrywki W Zasławku Wokulski zastał całą galerię arystokratycznych typów. Przyznał, iż niestety polskie realia nigdy nie pozwolą odnieść sukces wybitnej jednostce. W tym okresie wykonał wiele dobroczynnych gestów, między innymi swoim byłym subiektom, Lisieckiemu i Klejnowi, zapisał po cztery tysiące rubli tytułem zadośćuczynienia szkodom, jakich doznali, gdy sprzedał sklep Szlangbaumowi. Po opuszczeniu pociągu błądził po nasypie wzdłuż stacji. Mając poczucie emocjonalnego wyniszczenia, upadając i powstając, usiłował popełnić samobójstwo i rzucił się pod koła pociągu. Uświadomił sobie, ze nie ma możliwość zostawić Warszawy. To skłoniło go do wygłoszenia zdania na zagadnienie upadłej arystokracji, polskim społeczeństwie pozbawionym inteligencji , a oprócz tego sile żydowskiego narodu. Od Ochockiego dowiedział się z kolei o rozejściu barona Dalskiego z żoną Eweliną, czego przyczyną był jej romans z Kazimierzem (baron nawet pojedynkował się, niemniej jednak na szczęście żaden z nich nie zginał) , a dodatkowo o próbach obalenia testamentu prezesowej poprzez Starskiego, który uciekł za granicę ścigany przez wierzycieli. Gdy do subiekta przyszedł list od Węgiełka, pan Ignacy dowiedział się o wybuchu w zasławskim zamku, z czego doktor Szuman wysnuł hipotezę o śmierci Wokulskiego w ruinach.
[26117] [26118] [26119] [26120] [26121] [26122] [26123] [26124] [26125] [26126] [26127] [26128] [26129] [26130] [26131] [26132] [26133] [26134] [26135] [26136] [26137] [26138] [26139] [26140] [26141] [26142] [26143] [26144] [26145] [26146] [26147] [26148] [26149] [26150] [26151] [26152] [26153] [26154] [26155] [26156] [26157] [26158] [26159] [26160] [26161] [26162] [26163] [26164] [26165] [26166] [26167] [26168] [26169] [26170] [26171]