Lalka dla odważnych
Radca zaczął opowiadać o prywatnej osiemnastoletniej znajomości z Wokulskim. W 1870 roku wrócił do Warszawy z niewielkim funduszem: „Poprzez pół roku szukał zajęcia, z daleka omijając handle korzenne, których po na dzień obecny dzień nienawidzi, aż nareszcie przy protekcji swego dzisiejszego dysponenta, Rzeckiego, wkręcił się do sklepu Minclowej, która akurat została wdową, i - w rok potem ożenił się z babą grubo starszą od niego”. Mniej więcej trzynastej każdego dnia Rzecki zdawał kasę Lisieckiemu, ponieważ miał do niego całe zaufanie i szedł do swego pokoju zjeść obiad przyniesiony z restauracji. Chciałem właśnie wyjąć pestkę, która wcisnęła się mi między zęby, gdy uczułem na plecach coś jakby mocne dotknięcie rozpalonego żelaza”. Ten stan chroniczny, męczący nad wszelki wyraz, lada okoliczność rozdmuchiwała w burzę. Drzewo znajomej formy, jakiś obdarty pagórek, kolor obłoku, przelot ptaka, wręcz powiew wiatru bez żadnego zresztą powodu budził we mnie tak szaloną rozpacz, że uciekałem od ludzi. Tak było kiedyś… W obecnej chwili, gdy rozeszła się już wieść o bankructwie Łęckich, wszyscy przestali ich zapraszać, a wręcz odwiedzać. Do spersonalizowanej dyspozycji miał nawet powóz. W drodze Ochocki opowiedział ciut o sobie. Był przyrodnikiem, chemikiem oraz dodatkowo wynalazcą pasjonatem, zakochanym w spersonalizowanych naukowych i technicznych odkryciach, marzącym o budowie maszyny latającej. Pożegnał dziękującą mu za wszystko Łęcką, po czym w idealnym humorze pojechał do doktora Szumana, prosząc, ażeby był jego sekundantem podczas pojedynku. O trzynastej trzydzieści Wokulski był już Łazienkach (pani Meliton doniosła mu w liście, że Izabela będzie tam o czternastej). Łęcki poinformował, że lekarze zabronili mu wyjazdu do Paryża i zalecili udanie się na wieś. - Ja - odpowiedział jakiś prawie obcy mi głos.
Minclowa również chodziła nie dobra. Zdał sklep pod opiekę Lisieckiego i Szlangbauma, a sam poszedł pierwszy raz ujrzeć zakup przyjaciela. Wydawało się mu, że jego lustrzane odbicie to prawdziwa osoba. Nachodziły go koncepcji, aby już nie wracać do Warszawy. Musiał przejąć obowiązki Suzina, który wyjechał w celu załatwienia pozostałych interesów, radząc przedtem przyjacielowi, ażeby nie zawracał sobie głowy Łęcką, ponieważ był kupcem z dużą sumą pieniędzy (zwróciły mu się wydatki poniesione uprzednio w Szczecinie). Łęcka sądziła, że prezesowa zapisała majątek Kaziowi, lecz ta, przyznając mu jedynie tysiąc rubli rocznie dożywotniej renty, całą resztę przeznaczyła „na podrzutków i nieszczęśliwe matki”. Na pytanie, czy pomimo tego, że nie powinno się do arystokracji, ma możliwość zabiegać o jej względy, nie odpowiedziała konkretnie. Występują w nich rozważania na tematy polityczne, jak i analizy ówczesnych wydarzeń. Pewnego dnia, będąc z wizytą u poznanych kobiet, Rzecki dowiedział się o zamiarze dystrybucji sklepu przez Wokulskiego. Powoli zaczęła do niego docierać prawda o Izabeli… Po powrocie do domu zastał Węgiełka, chcącego się pożegnać przed powrotem do Zasławia. Kobietawyraziła swą obawę o zbliżającej się tragedii, na co Julian odpowiedział, że Stanisław z całą pewnością porzuci wszystko by realizować się w badaniach naukowych. Pocieszenie dawały mu coraz częstsze wizyty u Heleny Stawskiej, do których zachęcał go pan Ignacy. Nie myliła się. Parę dni w późniejszym czasie lokaj barona oznajmił powrót pana. Gdy Krzeszowski przyszedł do Rzeckiego, chcąc odebrać zaległe pieniądze ze sprzedaży klaczy Wokulskiemu, na jaw wyszły malwersacje Maruszewicza przy pośredniczeniu w kupnie zwierzęcia (zawłaszczył dwieście rubli i sfałszował podpis barona). Spotkał się jeszcze dwa razy z Wąsowską, adwokatem i rejentem, a po uregulowaniu wszystkich spraw wyjechał, a jego majątek (sprzęty, konie, powóz i inne rzeczy) wykupił Henryk Szlangbaum.
[5885] [5886] [5887] [5888] [5889] [5890] [5891] [5892] [5893] [5894] [5895] [5896] [5897] [5898] [5899] [5900] [5901] [5902] [5903] [5904] [5905] [5906] [5907] [5908] [5909] [5910] [5911] [5912] [5913] [5914] [5915] [5916] [5917] [5918] [5919] [5920] [5921] [5922] [5923] [5924] [5925] [5926] [5927] [5928] [5929] [5930] [5931] [5932] [5933] [5934] [5935] [5936] [5937] [5938] [5939]