8907 maszynę

Lalka dla odważnych

Radca wspominał, iż młodzieniec w dzień pracował przy bufecie (w handlu winami i delikatesami), w nocy zaś pilnie się uczył: „Zachciało mu się być uczonym!. Wracali mniej więcej czternastej, a wtedy na przerwę wychodzili Lisiecki z Mraczewskim.Rzecki oddawał się wspomnieniom swej pierwszej pracy: „Wstawałem rano o piątej, myłem się i zamiatałem sklep. Cały sekret polega na tym, żem miał bogatego wspólnika i że kontentowałem się cztery i pięć razy mniejszym zyskiem niż inni. omal co miesiąc stawiałem cały majątek, a co dzień życie”.Rzecki powoli dostrzegał zmiany, które zaszły w „Stasiu” wskutek wojny: „- Boję się twojej trzeźwości, pod wpływem której gadasz jak wariat. Tomasz wygadał się jeszcze, iż wygrywa w karty z kupcem, co wzbudziło w pannie gwarancję, że Wokulski specjalnie daje się ogrywać.. Czuł jedynie, że stała się ona jakimś mistycznym punktem (…)”. Miejscem, w którym pracował przed wyjazdem kierował wówczas już Jan Mincel, świeżo poślubiony małżonek Małgorzaty Pfeifer. Jej czas wypełniało organizowanie w swym lokalu mieszkalnego schadzek dla zakochanych. Wokulski nie zgodził się. Doktor, zaskoczony udziałem przyjaciela w wyścigach, zgodził się. Rozważała, ze gdyby posiadał genialna ziemskie, a nie był parweniuszem, wtedy ma możliwość i miałby u niej szanse.

Dopiero po powrocie do lokalu mieszkalnego przypomniała sobie, że posiada ich odwiedzić Wokulski. Nazajutrz wezwał furmana Wysockiego i zapytał, czy przy jego mieszkaniu nie ma wolnego pokoju do wynajęcia dla uczciwej szwaczki. Po krótkiej i rzeczowej rozmowie ustalili okoliczności: Stanisław zobowiązał się opłacać pokój i sprzęty, póki Marianna nie stanie na nogi i poprosił, by żona furmana miała na nią oko i w razie problemów, żeby jej pomogła. Gdy ojciec się położył, zaczęła podejrzewać, iż zbliża się nieuchronnie termin jej zamążpójścia (nie brała pod uwagę Wokulskiego). Na koniec rozmowy Łęcki zaciągnął jeszcze kredyt u Wokulskego na bardzo dogodny %. Mężczyźni uzgodnili ostatnie okoliczności pożyczki i starszy z nich zapytał, czy to prawda, że Wokulski kupił jego kamienicę. Subiekt odwiózł zmienionego towarzysza na dworzec... Wówczas subiekt zaproponował mu wyjście do teatru, na co młodszy przyjaciel po pewnym czasie przystał: „Poszedł do teatru i. W liście od Rzeckiego bohater dowiedział się o poznanej przez subiekta pani Stawskiej. Na pytanie, czy pomimo tego, że nie powinno się do arystokracji, może zabiegać o jej względy, nie odpowiedziała konkretnie. W trakcie poznawania mieszkańców budynku, jego uwagę zwróciła pani Helena. Była dumna z sposobności nieskrępowanego flirtowania i ze swej opinii salonowej lalki. Wokulski, pochłonięty wyłącznie świadomością, że ukochana przyjęła oświadczyny i gotów „umrzeć u nóg panny”, w przypływie wspaniałomyślności zniszczył sfałszowany i hańbiący Maruszewicza weksel, co potraktowano w środowisku jako wyraz bezsilności kupca (a przecież uratował niegodziwca przed więzieniem). Po jakimś czasie otworzył list z Paryża, który otrzymał w ostatnim czasie.

[8852] [8853] [8854] [8855] [8856] [8857] [8858] [8859] [8860] [8861] [8862] [8863] [8864] [8865] [8866] [8867] [8868] [8869] [8870] [8871] [8872] [8873] [8874] [8875] [8876] [8877] [8878] [8879] [8880] [8881] [8882] [8883] [8884] [8885] [8886] [8887] [8888] [8889] [8890] [8891] [8892] [8893] [8894] [8895] [8896] [8897] [8898] [8899] [8900] [8901] [8902] [8903] [8904] [8905] [8906]