Lalka dla odważnych
Przenigdy zbyt daleko nie oddalał się myślami od swych wyuczonych obowiązków. Gdy zapytali Ignacego o jego zdanie, wyznał, iż „ciągnie” go sklepu Mincla na Podwalu, ażeby uczyć się rzemiosła kupieckiego.Rzecki oddawał się wspomnieniom swej pierwszej pracy: „Wstawałem rano o piątej, myłem się i zamiatałem sklep. Miesięcznym wynagrodzeniem młodego ucznia było dziesięć złotych, z których musiał się wyliczyć przed Niemcem, i powiedzieć, jak wiele zaoszczędził. jak mi Bóg miły!. Córka w gronie kandydatów starających się o jej rękę mogła przebierać: „Wiktor Emanuel, oczarowany pięknością jego córki, zaszczycał go własną przyjaźnią i nawet chciał mu nadać tytuł hrabiego. Podróżowała po świecie, jadała ze srebrnych talerzy.. Po wyjściu barona, Krzeszowska oznajmiła Wokulskiemu, iż był to jej mąż, z którym w chwili obecnej się rozwodzi. W 1851 roku przekraczając galicyjską granicę, znalazł się w Tomaszowie, a potem przebywał w więzieniu w Zamościu. Wraz z panią Meliton zaplanował nonszalancki spacer po Łazienkach. Przed zobaczeniem zwierzęcia Wokulski uregulował jeszcze dług barona u dyrektora stajni za opiekę i schronienie dla konia, prosząc równocześnie, aby na wyścigi wyprowadzano go bezimiennie. Wokulski nie zgodził się. Na drugi dzień Rzecki z Szumanem pojechali do hrabiego – Anglika, sekundanta Krzeszowskiego, aby uzgodnić szczegóły pojedynku.
W dniu, w którym Wokulski miał przyjść na obiad, panna Izabela wróciła od hrabiny zła i rozgniewana. Zjawił się o umówionej godzinie. Choć Oberman miał u niego kapitał wynoszący kilkaset rubli, to natomiast nie zamierzał go zagarnąć (pieniądze były przeznaczone na szkołę dla syna). Zapowiedziała jego jutrzejsze odwiedziny. Stach spędził u niego jeszcze trzy lata, podczas których Rzecki uczył go losów dynastii Bonapartych. Pewnego dnia Staś całkowicie zniknął dwóch oczu niepokojącemu się subiektowi. Po paru dniach otrzymał list od prezesowej Zasławskiej. Ponownie poddał się urokowi Izabeli, która podziękowała mu za ocalenie swej rodziny i przeprosiła za poprzednie zachowanie. Rozdział VII, VIII, IX Pamiętnik starego subiekta. Występują w nich rozważania na tematy polityczne, jak i analizy ówczesnych wydarzeń. Pan Ignacy bardzo dużo czasu spędzał u pani Stawskiej i jej matki pani Misiewiczowej , a dodatkowo relacjonował w swoim dzienniku życie kamienicy, między innymi dowcipy niepłacących czynszu studentów oraz dodatkowo kłócącą się z nimi baronową. Plany Rzeckiego jednakże się nie spełniły: przypadkiem ujrzał Stacha spacerującego pod oknami pałacu księcia, tęsknie spoglądającego w jego okna. Zaczął szantażować byłego szefa, iż jeżeli zamierza wtrącić go do więzienia, to on popełni samobójstwo. Do opowieści konkurenta o rękę Heleny odnosił się z dystansem i chłodem, cały czas bowiem marzył o małżeństwie Stacha z tą dobrą kobietą. Gdy sklep został przejęty poprzez Henryka Szlangbauma, pan Rzecki nie widział już dla siebie miejsca pomiędzy nowych subiektów. W rozmowie ze starym subiektem młody wynalazca przedstawił prywatne zdanie o bezczynności arystokracji , a dodatkowo zapewnił o ogromnym szacunku, którym darzył Wokulskiego.
[1825] [1826] [1827] [1828] [1829] [1830] [1831] [1832] [1833] [1834] [1835] [1836] [1837] [1838] [1839] [1840] [1841] [1842] [1843] [1844] [1845] [1846] [1847] [1848] [1849] [1850] [1851] [1852] [1853] [1854] [1855] [1856] [1857] [1858] [1859] [1860] [1861] [1862] [1863] [1864] [1865] [1866] [1867] [1868] [1869] [1870] [1871] [1872] [1873] [1874] [1875] [1876] [1877] [1878] [1879]