49823 lokatorki

Lalka dla odważnych

W 1870 roku wrócił do Warszawy z niewielkim funduszem: „Przez pół roku szukał zajęcia, z daleka omijając handle korzenne, których po obecnie dzień nienawidzi, aż nareszcie przy protekcji swego dzisiejszego dysponenta, Rzeckiego, wkręcił się do sklepu Minclowej, która akurat została wdową, i - w rok potem ożenił się z babą grubo starszą od niego”. Milionów mu się zachciało czy kiego diabła!”. O szóstej trzydzieści wraz ze służącym Piotrem, do obowiązków którego należało zamiatanie podłogi, wchodził do swojego miejsca pracy. Przenigdy zbyt daleko nie oddalał się myślami od swych wyuczonych obowiązków. Z lokalu wychodził rzadko. Mógł tak leżeć godzinami: „Lecz im mniej wychodził, tym zazwyczaj marzył o jakiejś dalekiej podróży na wieś albo za granicę.", ciągnął mnie w odpowiednim kierunku za ogon tego ubrania”. To było powodem jego ciężkiej pracy i w konsekwencji poprawienia stanu osobistych funduszy: robił rachunki, odbierał towary… Ta praca była ucieczką przed samym sobą, przed zwariowaniem: „Ale gdym oderwał się od interesów, a nawet gdym na chwilę złożył pióro, czułem ból, jakby mi - czy ty rozumiesz, Ignacy ? - jakby mi ziarno piasku wpadło do serca. Może posiadać bardzo estetyczną, ale jaką?. Mimochodem zaglądał w zapadnięte poniżej bruku okna, z których wyłaniała się nędza. Stanisława Wokulskiego znała od dawna i w pewnym momencie ich znajomości stała się źródłem informacji o poczynaniach Izabeli Łęckiej i jej ojca (to od pani Meliton dowiedział się o długach o złej sytuacji). Po pożegnaniu i powrocie ze spaceru, podczas którego nie spotkał obiektu swego uczucia, Wokulski znalazł w mieszkania list od pani Meliton. Po kilku dniach do Wokulskiego przeszedł Maruszewicz prosząc, w imieniu barona Krzeszowskiego, o pożyczkę pieniężną w zamian dając weksel. Po wejściu do mieszkania bohater zabrał się do rachunków i postanowił, że złoży wizytę baronowi Krzeszowskiemu.

W końcu i Ignacy musiał pójść, ponieważ Wokulski go poprosił, żeby w antrakcie spektaklu wręczył aktorowi Rossiemu album z widokami Warszawy. Rano w sklepie pan Ignacy, który 1-szy raz zaspał (po pokazaniu wstąpił do restauracji i wypił parę kieliszków), otrzymał anonimowy list, w którym jakaś kobieta oskarżała jego przyjaciela o dręczenie chorej kobiety. Rzecki był bardzo oszołomiony tą decyzją i następnego dnia po południu poprosił pana Lisieckiego o zastępstwo przy kasie, a sam udał się do sądu. W drodze miał złudzenie, że ludzie ze zdziwieniem mu się przyglądają i rozważają, co także takiego musiało się stać, że o tej porze nie jest w sklepie. Subiekt odwiózł zmienionego towarzysza na dworzec. Bardzo często odwiedzał go ojciec, zabierając mu zarobione pieniądze. Co się tam działo, dobrze nie wiem, bo najdziksze fantazje przebiegały mi po głowie. Spojrzałem. Wydawało się mu, że jego lustrzane odbicie to prawdziwa osoba. Nachodziły go koncepcji, aby już nie wracać do Warszawy. Wiedział już, że panienka wychodzi za Dalskiego z litości i wyrachowania, a tak naprawdę kocha tego drugiego. Kobietaprzyjęła dowód miłości i poinformowała o tym panią Wąsowską, chłodno nastawioną do ich związku. W końcu postanowił zrealizować spersonalizowane długoletnie marzenie i wyjechać na wieś, nie doszło jednakże do tego, ponieważ, pomimo kupna biletu i spakowania bagaży, z pociągu wyskoczył po trzecim dzwonku. Gdy pan Ignacy, podupadający na zdrowiu i tęskniący za Augustem Katzem, zachęcał go do złożenia wizyty pani Helenie, ten puszczał jego propozycję mimo uszu i obwieścił planowany wyjazd w interesach do Moskwy. Spotkał się jeszcze dwa razy z Wąsowską, adwokatem i rejentem, a po uregulowaniu wszystkich spraw wyjechał, a jego majątek (sprzęty, konie, powóz i inne rzeczy) wykupił Henryk Szlangbaum. W rozmowie ze starym subiektem młody wynalazca przedstawił indywidualne zdanie o bezczynności arystokracji oraz zapewnił o ogromnym szacunku, którym darzył Wokulskiego.

[49768] [49769] [49770] [49771] [49772] [49773] [49774] [49775] [49776] [49777] [49778] [49779] [49780] [49781] [49782] [49783] [49784] [49785] [49786] [49787] [49788] [49789] [49790] [49791] [49792] [49793] [49794] [49795] [49796] [49797] [49798] [49799] [49800] [49801] [49802] [49803] [49804] [49805] [49806] [49807] [49808] [49809] [49810] [49811] [49812] [49813] [49814] [49815] [49816] [49817] [49818] [49819] [49820] [49821] [49822]