3344 licytantów

Lalka dla odważnych

. Pan Ignacy wspominał pokój ciotki, w którym wisiały ilustracje świętych. Pan Domański proponował zabranie chłopca do osobistych biur (na stanowisko pomocnika woźnego). Kupiec Mincel zgodził się przyjąć ucznia do siebie w zamian za wikt i opierunek. Choć był to sklep kolonialno-galanteryjno-mydlarski, to jego wnętrze było ponure. Chciałem teraz wyjąć pestkę, która wcisnęła się mi między zęby, gdy uczułem na plecach coś jakby mocne dotknięcie rozpalonego żelaza”. Dopiero po śniadaniu w sklepie robił się ruch. Po krótkim czasie umarł w fotelu oparty o książkę handlową.. Zarazem widok przedmiotów, wyrobionych nie wczoraj i mogących służyć kilku pokoleniom, nastrajał go na jakiś ton uroczysty”. Zamykając się w świecie luksusu i zachcianek, nie znała prawdziwych realiów życia: „Dla niej nie istniały pory roku, wyłącznie wiekuista wiosna, pełna łagodnego światła, żywych kwiatów i woni. Wokulski zaproponował jej edycję „pracy” (utrzymywała się nierządu) i by nie pozostać gołosłownym dał jej list polecający do magdalenek. Wraz z pięcioma towarzyszami przebrał się w chłopskie odzienie i udał na tułaczkę w kierunku Turcji. Pani Meliton, w młodości nauczycielka, a współcześnie swatka, miała ciężkie życie.

Była nauczycielka przewidywała, że gdyby Wokulski kupił i kamienicę, i klacz, to bez wątpienia wkradłby się w łaski Izabeli. Potem odsprzedał zwierzę za osiemset rubli. Bohater nie odmówił. Zdecydował, że odda za inkasenta pieniądze dla firmy, a on kiedyś mu je zwróci (Rzecki nie był zadowolony z takiego rozwiązania). Potem przyjmowała ludzi, którzy pożyczali kiedyś jej ojcu pieniądze, a w tym momencie, dowiedziawszy się o sfinalizowanej sprzedaży majątku, przychodzili odzyskać swą własność. Kasia, córka Hopfera, podkochiwała się w Stachu, dlatego też jej ojciec przymykał oko na fakt, iż młodzieniec kosztem edukacji zaniedbywał obowiązki. Stach spędził u niego jeszcze trzy lata, w trakcie których Rzecki uczył go losów dynastii Bonapartych. Nie mógł zrozumieć, dlaczego ukochana przedstawiła go Starskiemu jako plenipotenta ojca, dlaczego wyrażała się o nim z ogromną pogardą (nauki angielskiego się opłaciły, ponieważ tamci rozmawiali w tym języku). Chciał zakupić statki z galanterią, a Polak miał być jego tłumaczem. Na dzień dzisiejszy w majątku przebywała jego narzeczona, Julian Ochocki, Kazimierz Starski (zalecający się do wdowy Wąsowskiej, właścicielki ogromnego majątku), a odwiedzał go przeważnie pan Łęcki z córką. Tym samym Izabela nie mogła liczyć na oświadczyny Starskiego, który już kiedyś zapowiedział, że nigdy nie poślubiłby „gołej panny”. Nie poddając się, wciąż planował związek głównego bohatera z córką pani Misiewiczowej. Baronowa Krzeszowska bardzo się zmieniła, czuła się samotna w wielkim mieszkaniu. Bohater przypominał sobie, w jaki metodę dostał się ze Skierniewic do Warszawy. Od Ochockiego dowiedział się z kolei o rozejściu barona Dalskiego z żoną Eweliną, czego przyczyną był jej romans z Kazimierzem (baron dosłownie pojedynkował się, niemniej jednak na szczęście żaden z nich nie zginał) , a ponadto o próbach obalenia testamentu prezesowej poprzez Starskiego, który uciekł za granicę ścigany przez wierzycieli. Na początku października adwokat Wokulskiego publicznie odczytał jego testament, z którego wynikało, że część majątku przypadała Ochockiemu, Rzeckiemu, pani Stawskiej, jak i Węgiełkowi oraz dodatkowo braciom Wysockim.

[3289] [3290] [3291] [3292] [3293] [3294] [3295] [3296] [3297] [3298] [3299] [3300] [3301] [3302] [3303] [3304] [3305] [3306] [3307] [3308] [3309] [3310] [3311] [3312] [3313] [3314] [3315] [3316] [3317] [3318] [3319] [3320] [3321] [3322] [3323] [3324] [3325] [3326] [3327] [3328] [3329] [3330] [3331] [3332] [3333] [3334] [3335] [3336] [3337] [3338] [3339] [3340] [3341] [3342] [3343]