Lalka dla odważnych
Uczęszczał najpierw do Szkoły Przygotowawczej, a po pomyślnie zdanych egzaminach końcowych do Szkoły Głównej, którą rzucił po roku edukacji i wyjechał do Irkucka. Umeblowanie pokoiku było liche: skromny stół, krzesła, żelazne łóżko, a nad nim wisząca dubeltówka (nigdy nieużywana). Siadał wówczas w kantorku przy oknie, gdzie mieściło się jego stanowisko pracy. Drugim subiektem był pan Lisiecki, który po przyjściu wdał się w dyskusję z Rzeckim.. Po powrocie do pokoju służący Piotr przyniósł mężczyznom obiad. Podróżowała po świecie, jadała ze srebrnych talerzy. Sądzę, że na dzień obecny wygodniej będzie im u mnie, gdy ojciec twój znajduje się w takich kłopotach. Po obiedzie panna Łęcka otrzymała drugi list od ciotki (hrabina przepraszała za ofertę w sprawie sreber oraz donosiła, iż Wokulski zaofiarował kolejną sumę wspomagającą jej działalność dobroczynną – zobowiązał się pokryć koszty odrestaurowania i wystroju grobu w kościele). Rozdział VIII Medytacje Ażeby ochłonąć i zastanowić się nad Wam, Wokulski wyszedł na spacer.. Sfinalizowanie transakcji przerwało pojawienie się barona Krzeszowskiego, męża podirytowanej kobiety. Gdy już nalazł się w kaplicy, podszedł do panny Łęckiej i hrabiny Karolowej, kwestujących na rzecz ochronki sierot, i złożył na ich tacy ofiarę w postaci rulonu imperiałów wartości sztuki złota. Potem od mecenasa dowiedział się o sumie, z jaką baronowa stanie do licytacji – sześćdziesiąt tysięcy rubli.
Choć Wokulski wygrał pojedynek, postrzeliwszy barona w twarz, to mecenas zarzucił mu lekkomyślne zachowanie i ostrzegł przed arystokracją, mogącą teraz odstąpić od planowanej korporacji. Łęcka zapytała o detale spółki, do której wszedł jej ojciec. Wskutek niepomyślnego obrotu spraw baronowa dostała spazmów i wściekłości. Wokulski dał przeczytać zafrapowanemu przyjacielowi list, w którym Izabela pisała, że muszą ładnie pożegnać Rossiego, dziękowała za wieńce dla artysty , a ponadto wyrażała przyjemność, iż za tydzień wyjeżdżają wspólnie do Paryża. W swej relacji nie zapomniał podkreślić pomocy Stanisława. Kiper cieszył się, że choć jeden subiekt byłby uczony. Kasia, córka Hopfera, podkochiwała się w Stachu, dlatego również jej ojciec przymykał oko na fakt, iż młodzieniec kosztem edukacji zaniedbywał obowiązki. Minclowa również chodziła nienajlepsza.. W jednym mieszkania mieszkało trzech studentów, którzy nie dość, że od paru miesięcy nie płacili czynszu, to i hardo twierdzili, że płacić nie będą (motywowali to górnolotnymi ideami i celami społecznymi). Przez kilka następnych dni Wokulski dużo czasu spędzał na spacerach i rozmowach z Łęcką. Wkrótce potem Stanisław także opuścił Zasławek. Po powrocie do lokalu mieszkalnego bohater, wskutek doznanego szoku i zdegustowania, popadł w apatię, ponownie nawiedzały go przywidzenia. Rozmowa z nią była dalszym bodźcem wyrywającym go z otępienia. W przedziale Stanisław był świadkiem angielskojęzycznej rozmowy Izabeli i Starskiego, którzy nie podejrzewali, że Wokulski nauczył się tego języka u rodowitego Anglika – Collinsa. Stanął po stronie Dalskiego i poparł jego rozwodową decyzję, co wywołało w rozmówczyni oburzenie (uważała, że żona ma możliwość romansować, a mąż nie posiada prawa sprzeciwu, twierdząc, że w ich środowisku wychodzi się za mąż dla pieniędzy, a nie z miłości).
[14932] [14933] [14934] [14935] [14936] [14937] [14938] [14939] [14940] [14941] [14942] [14943] [14944] [14945] [14946] [14947] [14948] [14949] [14950] [14951] [14952] [14953] [14954] [14955] [14956] [14957] [14958] [14959] [14960] [14961] [14962] [14963] [14964] [14965] [14966] [14967] [14968] [14969] [14970] [14971] [14972] [14973] [14974] [14975] [14976] [14977] [14978] [14979] [14980] [14981] [14982] [14983] [14984] [14985] [14986]