Lalka dla odważnych
Radca zaczął opowiadać o osobistej osiemnastoletniej znajomości z Wokulskim.. Również pan Raczek był gotów wziąć go do siebie. Chciałem teraz wyjąć pestkę, która wcisnęła się mi między zęby, gdy uczułem na plecach coś jakby mocne dotknięcie rozpalonego żelaza”. O szóstej otwierałem główne drzwi tudzież okiennicę. Rozdział IV Powrót W deszczowe i śnieżne, niedzielne popołudnie Ignacy Rzecki grał na gitarze i rozmyślał nad rychłym powrotem Wokulskiego.. Rozdział VIII Medytacje Aby ochłonąć i zastanowić się nad Tobie, Wokulski wyszedł na spacer. Odtąd niedużo pamiętał o sklepie i o prywatnych książkach, lecz stale szukał okazji do widywania panny Izabeli w teatrze, na koncertach albo na odczytach. Wraz z pięcioma towarzyszami przebrał się w chłopskie odzienie i udał na tułaczkę w kierunku Turcji. Przez kolejne dwa lata po tym bolesnym wydarzeniu pan Ignacy tułał się samotnie niemal że po całej Europie, odwiedzając : Włochy, Francję, Niemcy i Anglię. Poślubiła człowieka, który ją bił i był alkoholikiem. Wokulski nie odmówił, ale zaproszenie nie zrobiło na nim wrażenia. Rozważała, ze gdyby posiadał bardzo dobra ziemskie, a nie był parweniuszem, wtedy ma możliwość i miałby u niej szanse.
Zdecydował, że odda za inkasenta pieniądze dla spółki, a on kiedyś mu je zwróci (Rzecki nie był zadowolony z takiego rozwiązania). Rozdział XVIII Zdumienia, przywidzenia i obserwacje starego subiekta. W końcu i Ignacy musiał pójść, ponieważ Wokulski go poprosił, by w antrakcie spektaklu wręczył aktorowi Rossiemu album z widokami Warszawy. W bardzo wielu sytuacjach odwiedzał go ojciec, zabierając mu zarobione pieniądze. Miała na pomysłu studentów, do których w nocy schodziły się praczki i wspólnie urządzali głośne harce, przeszkadzając jej w spokojnym śnie. Po paru dniach otrzymał list od prezesowej Zasławskiej. Już w trakcie drogi do majątku spotkał Ochockiego, próżniaka Starskiego z wdową Wąsowską, narzeczoną barona (był świadkiem bardzo czułego powitania narzeczeństwa) oraz rezolutną blondynkę Felicję Janowską. Zaprosił do siebie Ochockiego, opowiadając o wynalazku widzianym w Paryżu, który zaskoczy każdego. Pewnego dnia pojawił się u niego Maruszewicz i próbował wyłudzić od starego subiekta prowizje za pośrednictwo w dystrybucji kamienicy Łęckich. Pewnego dnia, będąc z wizytą u poznanych kobiet, Rzecki dowiedział się o zamiarze sprzedaży sklepu poprzez Wokulskiego. Rozdział XI W jaki sposób zaczynają się otwierać oczy. Niecne plotki doszły również do uszu Ignacego Rzeckiego i wywołały w starszym mężczyźnie falę przygnębienia. Gdy Krzeszowski przyszedł do Rzeckiego, chcąc odebrać zaległe pieniądze ze sprzedaży klaczy Wokulskiemu, na jaw wyszły malwersacje Maruszewicza przy pośredniczeniu w kupnie zwierzęcia (zawłaszczył dwieście rubli i sfałszował podpis barona). Jakby tego było mało, zatroszczył się o finansową przyszłe miesiące pani Heleny Stawskiej, z powodu której miał wyrzuty sumienia Stale analizował imię „Izabela”: zamierzał nawet kupić nieznaczny folwark pod Warszawą i nazwać go „Izabelinem”. Mimo preferuje usłyszał prawdę o sobie: według ukochanej, choć był już stary, to natomiast na męża się nadawał… W trakcie rozmowy Wokulski dowiedział się o zgubieniu przez narzeczoną medalionu z próbką metalu z pracowni Geista (ofiarowując podarunek, bohater w imię miłości wyrzekał się sławy, ten dar miał wartość symboliczną) w niedwuznacznej sytuacji z kuzynem. Rozdział XIV Pamiętnik starego subiekta.
[16712] [16713] [16714] [16715] [16716] [16717] [16718] [16719] [16720] [16721] [16722] [16723] [16724] [16725] [16726] [16727] [16728] [16729] [16730] [16731] [16732] [16733] [16734] [16735] [16736] [16737] [16738] [16739] [16740] [16741] [16742] [16743] [16744] [16745] [16746] [16747] [16748] [16749] [16750] [16751] [16752] [16753] [16754] [16755] [16756] [16757] [16758] [16759] [16760] [16761] [16762] [16763] [16764] [16765] [16766]