Lalka dla odważnych
Pan Domański proponował zabranie chłopca do prywatnych biur (na stanowisko pomocnika woźnego).. Nie dziw, że pan Tomasz po śmierci wielkiego króla przez dwa miesiące nosił na kapeluszu krepę”. Rozdział VI W jaki metodę nowi Ci ukazują się nad starymi horyzontami. Poszła się położyć, ponieważ nie mogła już wysłuchiwać samych pochwał na zagadnienie Wokulskiego. To straszni kobiety i mężczyźni... Niemniej jednak kupiec - jest pariasem. Chyba pojadę na wystawę do Paryża, a potem w Alpy. Wraz z pięcioma towarzyszami przebrał się w chłopskie odzienie i udał na tułaczkę w kierunku Turcji. Mniej więcej południa, jadąc do adwokata, obejrzał z ulicy ową kamienicę. Parę dni przed wyścigiem koni Stanisława odwiedził angielski hrabia, poznany na sesji handlowej w książęcym pałacu. Dopiero po powrocie do lokalu mieszkalnego przypomniała sobie, że posiada ich odwiedzić Wokulski.
W końcu postanowił, że sam pójdzie do sądu w czasie licytacji i tam na indywidualne oczy skonfrontuje pogłoski z prawdą. Zaskoczony niezadowoleniem Łęckiego, Wokulski troskliwie okładał go kompresami (pan Tomasz był bliski zapaści) i wyznaczył priorytetowo wysoki % od powierzonego kapitału. Rzecki dowiedział się, że stróż siedzi w „kozie”, zatem poszedł do mieszkania rządcy jako dysponent pana Wokulskiego. Prócz tego dowiedział się, że przecieka dach , a ponadto, że żadna osoba nie wywozi śmieci. To spowodowała nić sympatii, która zawiązała się między nimi (Rzecki obiecał wręcz, że Stach umorzy dług Wirskiemu za komorne). Żądała jej natychmiastowego wyrzucenia, na co Rzecki, mając dość słuchania tych bzdur, wyszedł, zabierając ze sobą Wirskiego. Rosjanin, szczęśliwy z przyjazdu wspólnika, zabrał zmęczonego Stanisława do hotelu, gdzie objaśnił elementy ich przyszłego interesu (Wokulski miał zarobić pięćdziesiąt tysięcy rubli). Wyjechali na grzybobranie. Na pytanie, czy mimo tego, że nie należy do arystokracji, może zabiegać o jej względy, nie odpowiedziała konkretnie. Rozdział VII, VIII, IX Pamiętnik starego subiekta. Występują w nich rozważania na tematy polityczne, jak również analizy ówczesnych wydarzeń. Dowiedział się, że przyjaciel sprzedał sklep Szlangbaumom oraz dodatkowo o tym, że Ci śmieją się ze Stacha, który według nich na siłę wpycha się do salonów. Podzielił się ze swym dobroczyńcą pragnieniem ślubu z Marianną. Nie myliła się. Bohater przypominał sobie, w jaki sposób dostał się ze Skierniewic do Warszawy. Po powrocie dzień mylił mu się z nocą, stracił rachubę czasu.
[30228] [30229] [30230] [30231] [30232] [30233] [30234] [30235] [30236] [30237] [30238] [30239] [30240] [30241] [30242] [30243] [30244] [30245] [30246] [30247] [30248] [30249] [30250] [30251] [30252] [30253] [30254] [30255] [30256] [30257] [30258] [30259] [30260] [30261] [30262] [30263] [30264] [30265] [30266] [30267] [30268] [30269] [30270] [30271] [30272] [30273] [30274] [30275] [30276] [30277] [30278] [30279] [30280] [30281] [30282]