Lalka dla odważnych
Lubił czasami wystawiać na stół sklepowe zabawki, żeby po nakręceniu ich wszystkich równocześnie, oddawać się chwili przyjemności i wspomnień z dzieciństwa.. Na łożu śmierci pożegnał syna słowami: „Pamiętaj!. „I tak się to zaczęło…” Rzecki wspomina, iż sklep Niemca w każdej sytuacji mu się podobał, ilekroć ciotka go po coś do niego wysyłała: „biegłem po sprawunki i patrzyłem na okna wystawowe”. Dopiero po śniadaniu w sklepie robił się ruch. Miał nadzieję, że przyjaciel przejmie od niego dobrze prosperujący sklep wraz ze wszystkimi skrupulatnie prowadzonymi rachunkami, a on wówczas wyjedzie po dwudziestu pięciu latach na wysłużony urlop. Czekając na gospodarza nie nudził się, otaczały go bowiem rzeczy, które warto było oglądać. Nie istniały różnice położeń jeograficznych, gdyż w Paryżu, Wiedniu, Rzymie, Berlinie czy Londynie znajdowali się kobiety i mężczyźni sami kobiety i mężczyźni, te same obyczaje, te same sprzęty, a dosłownie te same potrawy: zupy z wodorostów Oceanu Spokojnego, ostrygi z Morza Północnego, ryby z Atlantyku albo z Morza Śródziemnego, zwierzyna ze wszystkich krajów, owoce ze wszystkich części świata.”." Choć Izabela domyślała się trudnego położenia swej rodziny, to jej duma nie pozwalała pogodzić się z nową sytuacją. To straszni wszyscy. Łęcka uświadomiła sobie, iż w każdej sytuacji wzbudzali w niej odrazę wszyscy ludzie żebrzący na ulicy, co jest dowodem braku współczucia dla biednych i wywodzących się spoza jej sfery. Wokulski był zdziwiony, a jednocześnie rozczarowany tonem jej głosu i pogardą, która z niego biła w trakcie rozmowy: „Po całorocznej gorączce i tęsknocie przerywanej wybuchami szału skąd naraz ta obojętność? Gdyby można było jakiegoś człowieka nagle przerzucić z balowej sali do lasu albo z dusznego więzienia na chłodne obszerne pole, nie doznałby innych wrażeń ani głębszego zdumienia (. Niemniej jednak kupiec - jest pariasem.
Nazajutrz, gdy przyszedł do niego pan Maruszewicz, w tym samym momencie dobili targu i klacz stała się jego własnością – zapłacił za nią osiemset rubli. Panna Łęcka dużo rozmyślała o Wokulskim, który wciąż ją zaskakiwał. Weszli do salonu, w którym siedziała Izabela i panna Florentyna. Zdecydował, że odda za inkasenta pieniądze dla korporacji, a on kiedyś mu je zwróci (Rzecki nie był zadowolony z takiego rozwiązania). Nazajutrz wezwał furmana Wysockiego i zapytał, czy przy jego mieszkaniu nie posiada wolnego pokoju do wynajęcia dla uczciwej szwaczki. Byli zdziwieni przypadkowym spotkaniem, lecz zaraz zawiązała się między nimi w dyskusja. Zapytała, czy to prawda, że kupił ich kamienicę i skupuje ich rzeczy. Musiałem być bardzo nietrzeźwy, skoro przywidziało mi się, że pan Leon proponuje, żeby kto z teraźniejszych skoczył z Nowego Zjazdu na bruk idącej pod nim ulicy, i że na to inni ludzie umilkli jak jeden mąż, a wielu pochowało się za beczki. Minclowa bardzo kochała męża, oprócz swoim „Stasiulkiem”, nie widziała świata. Matka lokatorki była smutna widząc, jak jej córka w oczekiwaniu na powrót męża, powoli traci życie. Na dzień obecny w majątku przebywała jego narzeczona, Julian Ochocki, Kazimierz Starski (zalecający się do wdowy Wąsowskiej, właścicielki ogromnego majątku), a odwiedzał go w znaczącej liczbie przypadków pan Łęcki z córką. Jednak znudzona i egoistyczna Izabela, nieświadoma jego wewnętrznej walki, wspominała ubiegłoroczną trzydziestoosobową majówkę, na co bohater odpowiedział, że rok temu o tej porze był w Bułgarii i myślał o niej. Między bohaterem a inteligentną Stawską zawiązała się nić przyjaźni: u niej czuł się dobrze i bezpiecznie. Podzielił się ze swym dobroczyńcą pragnieniem ślubu z Marianną. Arystokratka zapewniła go, iż zachowanie kuzynki na raucie z Molinarim było jedynie odwetem za zainteresowanie Stanisława panią Heleną i podkreśliła, iż Łęcka darzy skrzypka tylko pogardliwym stosunkiem. Rozdział XIV Pamiętnik starego subiekta.
[804] [805] [806] [807] [808] [809] [810] [811] [812] [813] [814] [815] [816] [817] [818] [819] [820] [821] [822] [823] [824] [825] [826] [827] [828] [829] [830] [831] [832] [833] [834] [835] [836] [837] [838] [839] [840] [841] [842] [843] [844] [845] [846] [847] [848] [849] [850] [851] [852] [853] [854] [855] [856] [857] [858]