38809 już

Lalka dla odważnych

W każdy wieczór w renomowanej jadłodajni zbierali się „właściciele składów bielizny i składów win, fabrykanci powozów i kapeluszy, poważni ojcowie rodzin utrzymujący się z osobistych funduszów i posiadacze kamienic bez zajęcia” i rozmawiali zarówno na zagadnienie polityki jak o przyszłości sklepu.. Rzecki wspomina, iż sam także został ukarany dyscyplinką: „Franc odmierzył jakiejś kobiecie za dziesięć groszy rodzynków. Miesięcznym wynagrodzeniem młodego ucznia było dziesięć PLN, z których musiał się wyliczyć przed Niemcem, i powiedzieć, ile zaoszczędził. Nie dziw, że pan Tomasz po śmierci wielkiego króla poprzez dwa miesiące nosił na kapeluszu krepę”.." Choćby Izabela domyślała się trudnego położenia swej rodziny, to jej duma nie pozwalała pogodzić się z nową sytuacją. Izabela przypomniała sobie, iż poznała „tego kupca” wiele dni temu w sklepie. Rozdział VII Gołąb wychodzi na spotkanie węża. Dopiero w późniejszym czasie przyszło mu na myśl, że on nigdzie i nigdy jej nie widział, niemniej jednak - że jest tak coś - jakby na nią od dawna czekał. W Wielką Niedzielę Stanisław pojechał do hrabiny, u której zastał wielu gości. Subiekt wspominał czasy powstania na Węgrzech w latach 1846-1847, gdy podejmował bodaj najbardziej istotne decyzje w swoim życiu. Przywitał się i zapewnił o wygranej klaczy Sułtanki, żeby nie stało się zadość zakładowi damy. Choćby Wokulski wygrał pojedynek, postrzeliwszy barona w twarz, to mecenas zarzucił mu lekkomyślne zachowanie i ostrzegł przed arystokracją, mogącą aktualnie odstąpić od planowanej korporacji.

Izabela cieszyła się z jego wygranej w pojedynku z baronem, którego nie lubiła po niegdysiejszych umizgach, a który w kilka dni po przegranym pojedynku przysłał jej list z przeprosinami i pochwałami bohatera. Łęcka zapytała o detale spółki, do której wszedł jej ojciec. Po krótkiej i rzeczowej rozmowie ustalili okoliczności: Stanisław zobowiązał się opłacać pokój i sprzęty, póki Marianna nie stanie na nogi i poprosił, ażeby żona furmana miała na nią oko i w razie problemów, by jej pomogła. Zaskoczony niezadowoleniem Łęckiego, Wokulski troskliwie okładał go kompresami (pan Tomasz był bliski zapaści) i wyznaczył priorytetowo wysoki % od powierzonego kapitału. Dodatkowo hrabina odradzała młodszej krewnej wypad do Paryża z Wokulskim, roztaczając przed nią wspaniałe perspektywy lata spędzonego na wsi z Kaziem. W pamięci utkwił mu zwłaszcza pewien epizod związany z poznaniem Stacha: gdy kiedyś, na zaproszenie kipera, zszedł do jego piwnicy, 1szy raz ujrzał tam Wokulskiego z ojcem (wydającym wszystkie pieniądze na proces, twierdząc, że odzyska wspaniała po dziadku). Pół roku po śmierci Jana Mincla Stach ożenił się z wdową (Rzecki nie potrafił wyjaśnić, jak do tego doszło). Panie żyły skromnie, utrzymując się z lekcji udzielanych poprzez piękną Stawską. Wydawało się mu, że jego lustrzane odbicie to prawdziwa osoba. Rozdział II Widziadło. Pewnego dnia pomiędzy interesantów, w salonie przyjęć odwiedził Wokulskiego uczony o tajemniczym niemieckim nazwisku Geist (słyszał, że Polak latał kiedyś balonem i interesował się naukowymi odkryciami). Wiedział już, że panienka wychodzi za Dalskiego z litości i wyrachowania, a tak de facto kocha tego drugiego. Z kolei podstawowy bohater przeżywał kolejne rozterki miłosne – nie dostał zaproszenia na bal u księcia, jeszcze większą dezorientację wywołało w nim nadejście spóźnionego bileciku na dzień przed przyjęciem, co było wyrazem lekceważenia jego osoby. Któregoś dnia pan Ignacy poinformował przyjaciela o ważnej nowinie: Ludwik Stawski żył pod przybranym nazwiskiem w Algierze, wskutek czego jego żona zrezygnowała z założenia sklepu i, by uniknąć dalszego wstydu - zastanawiała się nad wyjazdem pod Częstochowę. Małżeństwo się pogodziło. Od Ochockiego dowiedział się z kolei o rozejściu barona Dalskiego z żoną Eweliną, czego przyczyną był jej romans z Kazimierzem (baron dosłownie pojedynkował się, niemniej jednak na szczęście żaden z nich nie zginał) , a ponadto o próbach obalenia testamentu prezesowej przez Starskiego, który uciekł za granicę ścigany poprzez wierzycieli.

[38754] [38755] [38756] [38757] [38758] [38759] [38760] [38761] [38762] [38763] [38764] [38765] [38766] [38767] [38768] [38769] [38770] [38771] [38772] [38773] [38774] [38775] [38776] [38777] [38778] [38779] [38780] [38781] [38782] [38783] [38784] [38785] [38786] [38787] [38788] [38789] [38790] [38791] [38792] [38793] [38794] [38795] [38796] [38797] [38798] [38799] [38800] [38801] [38802] [38803] [38804] [38805] [38806] [38807] [38808]