Lalka dla odważnych
. Kupiec Mincel zgodził się przyjąć ucznia do siebie w zamian za wikt i opierunek..." Wokulski wyjechał, mając trzydzieści tysięcy rubli, a powrócił z… dwustu pięćdziesięcioma (z tego część w złocie). Ignacy wziął klucze i obaj udali się do sklepu. Rozdział X Pamiętnik starego subiekta. Rzecki analizował ostatnie wydarzenia, między innymi fakt, iż poprzez nowy sklep przewijały się panny, wdowy, swatki, a wręcz ojcowie panien na wydaniu – wszyscy oni mięli nadzieję na usidlenie jego przyjaciela, majętnego przedsiębiorcy. Wiedział, iż te dwie sprawy musi załatwić anonimowo. Wyczyny Stanisława bez przerwy ją zaskakiwały. U Karolowej miał pojawić się Rossi – tragik i artysta włoski, którego obie panie poznały dosyć dawno podczas pobytu w Paryżu. Marianna bardzo mu dziękowała. Potem przyjmowała osób, którzy pożyczali kiedyś jej ojcu pieniądze, a w tym momencie, dowiedziawszy się o sfinalizowanej dystrybucji majątku, przychodzili odzyskać swą własność. Natychmiast udała się do ojca, też zdziwionego tą informacją, i w parę chwil oboje zaczęli kojarzyć i łączyć fakty.
Starski wyrażał radość z planowanych wspólnych wakacji. Rzecki pisał, że dwa tygodnie temu Stach nagle wyjechał do Paryża, a przed podróżą wezwał go do siebie i polecił, aby już nie robił tajemnicy z faktu kupna kamienicy. Pół roku po śmierci Jana Mincla Stach ożenił się z wdową (Rzecki nie potrafił wyjaśnić, jak do tego doszło). Rzecki pamięta, jak pewnego razu nasmarowała się jakimś mazidłem: „I zmarło biedactwo niespełna we dwie doby na zakażenie krwi, tyle tylko mając przytomności, żeby wezwać rejenta i cały majątek przekazać swemu Stasiulkowi. Dzięki wizycie w Zasławku, Wokulski na prywatne oczy widział przykład rozumnego gospodarowania. Po krótkiej chwili przyszła do niej Zasławska, która zachwalała Stanisława, mówiąc, że to wyborny i zacny człowiek. Zaczęła czynić mu bezdyskusyjne nadzieje. W trakcie trwającego karnawału triumfy w salonach święciła znowu panna Izabela. Bohater jednak nadal idealizował swą wybrankę, pomimo iż wciąż nie otrzymał dokładnie sprecyzowanej odpowiedzi o jej zamiarach. Wypowiedział się też o marnowaniu talentu przez Ochockiego, a przyczynę takiego stanu widział w zadufanej arystokracji, z której Julian się wywodził. Choćby Stanisław miał o jego umiejętnościach i osobie bardzo niskie mniemanie (doniesiono mu, iż to bawidamek i kobieciarz), to natomiast na listowną prośbę Izabeli zaangażował się w doprowadzenie do jej spotkania z włoskim muzykiem, do którego natomiast nie doszło (Wokulski nie był w stanie dalej brnąć w niezręczną sytuację). Wokulski, w przypływie nowej nadziej na wspólną przyszłe dni, natychmiast złożył wizytę ukochanej, wyznał skruchę i podarował medalion z próbką metalu od Geista, co było równoznaczne z oświadczynami, ze złożeniem swego losu w ręce panny Izabeli. Baronowa Krzeszowska bardzo się zmieniła, czuła się samotna w wielkim mieszkaniu. Czując, że traci pamięć – przypominał sobie tabliczkę mnożenia. Nie miał siły poinformować o ty czekającą na wiadomości Helenę.Podjął końcową decyzję rezygnacji z prowadzenia spółki do handlu ze Wschodem (mimo starań i próśb księcia, był nieugięty w swym postanowieniu, a kierownictwo powierzył Szlangbaumowi i Szumanowi, co spowodowało, że książę również od niej odstąpił).
[32325] [32326] [32327] [32328] [32329] [32330] [32331] [32332] [32333] [32334] [32335] [32336] [32337] [32338] [32339] [32340] [32341] [32342] [32343] [32344] [32345] [32346] [32347] [32348] [32349] [32350] [32351] [32352] [32353] [32354] [32355] [32356] [32357] [32358] [32359] [32360] [32361] [32362] [32363] [32364] [32365] [32366] [32367] [32368] [32369] [32370] [32371] [32372] [32373] [32374] [32375] [32376] [32377] [32378] [32379]