Lalka dla odważnych
Uczęszczał najpierw do Szkoły Przygotowawczej, a po pomyślnie zdanych egzaminach końcowych do Szkoły Głównej, którą rzucił po roku edukacji i wyjechał do Irkucka. Aktualnie, gdzieś z ulicy zjawiał się August Katz, zdejmował surdut, kładł fartuch i milcząc stawał między beczką mydła szarego a kolumną ułożoną z cegiełek mydła żółtego.Klepie go po wypukłej piersi, ściska za prawą i za lewą rękę, a nareszcie oparłszy na jego ostrzyżonej głowie swoją dłoń wykonywa nią taki ruch, jakby mu chciał maść wetrzeć w okolicę ciemienia”. Sądzę, że dzisiaj wygodniej będzie im u mnie, gdy ojciec twój znajduje się w takich kłopotach. W następnej części listu ciotka chwaliła tego człowieka: „Paru takich Wokulskich, a czuję, że na starość zostałabym demokratką. Czuł tylko, że stała się ona jakimś mistycznym punktem (…)”. Sfinalizowanie transakcji przerwało pojawienie się barona Krzeszowskiego, męża podirytowanej kobiety. Panie podobnie jak inni znajomi Wokulskiego wstawiły się za Mraczewskim w sprawie ponownego przyjęcia do pracy i to spowodowało, iż ten obiecał dać mu posadę w Moskwie. Na jednym z postojów w węgierskiej chacie rozżalony brakiem równości i wolności na świecie Katz popełnił samobójstwo. Rzecki, zmęczony wędrówką i przeżyciami ostatnich lat, odnalazł spokój w bezpiecznych i jednostajnych obowiązkach związanych z prowadzeniem sklepu. Pani Meliton, w młodości nauczycielka, a na dzień obecny swatka, miała ciężkie życie. Gospodarz poprosił, by gość wypowiedział się o handlu z Rosją okowitą i zbożem, na co Wokulski stwierdził, iż zna się tylko na handlu towarami (perkalem), opowiadając, jak można na tym zajęciu zarobić. Drugim tematem, o którym czytał Wokulski, była klacz Krzeszowskich, którą baronowa odkupiła od męża i wystawiła do wyścigu. Parę dni przed wyścigiem koni Stanisława odwiedził angielski hrabia, poznany na sesji handlowej w książęcym pałacu.
Pojedynek został ustalony. W dniu, w którym Wokulski miał przyjść na obiad, panna Izabela wróciła od hrabiny nienajlepsza i rozgniewana. Na te wyrazu podniecona dama także nabrała chęci do zagranicznego wojażu. Zdecydował, że odda za inkasenta pieniądze dla korporacji, a on kiedyś mu je zwróci (Rzecki nie był zadowolony z takiego rozwiązania). Licytacja miała się zacząć za godzinę, więc poszedł do kościoła nieopodal i do cukierni, gdzie nasłuchał się różnych wywodów i rozważań Żydów na zagadnienie licytacji. Poinformował Ignacego, który czuł, że Stachowi dolega „(…) zła miłość”, że w banku są odłożone pieniądze na prowadzenie interesu. W znaczącej liczbie sytuacji odwiedzał go ojciec, zabierając mu zarobione pieniądze. Przy dogorywającej świeczce stał Wokulski. Wokulski zgodził się na tę ofertę. Pewnego dnia wśród interesantów, w salonie przyjęć odwiedził Wokulskiego uczony o tajemniczym niemieckim nazwisku Geist (słyszał, że Polak latał kiedyś balonem i interesował się naukowymi odkryciami). Już podczas drogi do majątku spotkał Ochockiego, próżniaka Starskiego z wdową Wąsowską, narzeczoną barona (był świadkiem bardzo czułego powitania narzeczeństwa) , a oprócz tego rezolutną blondynkę Felicję Janowską. Na pytanie, czy pomimo tego, że nie należy do arystokracji, ma możliwość zabiegać o jej względy, nie odpowiedziała konkretnie. Rozdział X Damy i kobiety. W imieniu bohatera stary subiekt zachęcił Helenę do otwarcia swego własnego sklepu (na który Stanisław dał fundusze). Mimo woli usłyszał prawdę o sobie: według ukochanej, choć był już stary, to jednakże na męża się nadawał… Podczas rozmowy Wokulski dowiedział się o zgubieniu poprzez narzeczoną medalionu z próbką metalu z pracowni Geista (ofiarowując podarunek, bohater w imię miłości wyrzekał się sławy, ten dar miał wartość symboliczną) w niedwuznacznej sytuacji z kuzynem. W trakcie wizyty Węgiełka, zamierzającego założyć fabrykę, Stanisław dowiedział się o trudnej historii małżeństwa i urazie do żony w skutek jej wcześniejszej znajomości ze Starskim (wyznał, iż to on pierwszy ja „zbałamucił”).
[20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74]