Lalka dla odważnych
Podkreślił, iż wszystko robił uczciwie i że jego pieniądze nie są naznaczone oszustwem: „- Nie bój się - ciągnął Wokulski.. Ten stan chroniczny, męczący nad wszelki wyraz, lada okoliczność rozdmuchiwała w burzę. Odebrać je będziesz mogła, kiedy zechcesz, a w razie naszej śmierci dosłownie bez zwracania pożyczki” , a oprócz tego informowała, że Wokulski ofiarował jej tysiąc rubli na ochronkę dla dzieci. Po lekturze w Łęckiej zrodziła się pogarda i zniecierpliwienie dla poczynań tego człowieka. Doszła do wniosku, że mężczyzna ją osacza i że stara się wkraść się, poprzez planowane z nią małżeństwo, do sfery arystokracji. Oni umieją łamać, usidlać, płaszczyć się, wszystko ryzykować, dosłownie – cierpliwie czekać. Najbardziej niepokoił subiekta fakt, iż przyjaciel coraz najczęściej przebywał w kręgach arystokracji, co irytowało kupieckie środowiska, rozczarowane wielkopańską postawą Stanisława. Gościem był również doktor Szuman, który w rozmowie z Rzeckim rozwodził się nad dwoistością natury Stacha. Pojechali do pałacu księcia, w którym zastali arystokratycznych przedsiębiorców, samych osób „z tytułami”. Rozdział XIII Wielkopańskie zabawy. U Karolowej miał pojawić się Rossi – tragik i artysta włoski, którego obie panie poznały dosyć dawno podczas pobytu w Paryżu. Stanisław wspomniał o planowanym wyjeździe na wystawę do Paryża. Pisała o zmianie, która w niej zaszła, prosząc o poradę w rozpoczęciu życia na własny rachunek.
Nazajutrz wezwał furmana Wysockiego i zapytał, czy przy jego mieszkaniu nie ma wolnego pokoju do wynajęcia dla uczciwej szwaczki. Ignacy przed sądem zobaczył Łęckiego rozmawiającego ze swoim adwokatem, a w budynku dostrzegł baronową Krzeszowską (też z mecenasem). Twierdził, że został nędzarzem, ponieważ po zabraniu poprzez komorników należnych im kwot pozostało mu jedynie trzydzieści tysięcy. Nie zaprzeczył, mówiąc także, że usuwa jej wszelkie przeszkody spod nóg. Rozdział XX Pamiętnik starego subiekta. Czuł się oszukany. W czasie pobytu w Paryżu cały czas towarzyszyły mu gorzkie wspomnienia. Z powodu tych chorych myśli coraz w bardzo wielu przypadkach smutki topił w alkoholu. Pobyt upływał na rozmowach, przejażdżkach i spacerach. Łęcka sądziła, że prezesowa zapisała majątek Kaziowi, lecz ta, przyznając mu jedynie tysiąc rubli rocznie dożywotniej renty, całą resztę przeznaczyła „na podrzutków i nieszczęśliwe matki”. Po przyjeździe do lasu piękna Wąsowska, świadoma uczuć Stanisława do Łęckiej, połączyła ich w parę w czasie poszukiwania grzybów, a sama zniknęła z Kaziem za wzgórzem. Gdy wszyscy poszli na sąsiednie wzgórze, a Wokulski wskazał kamień do napisu, Węgiełek opowiedział swemu dobroczyńcy i jego towarzyszce wzruszającą legendę o śpiącej królewnie. Rozdział X Damy i kobiety. Szuman wygłosił również pochwałę pieniądza, siły napędowej społeczeństwa (podziwiał finansowe zdolności Żydów). Baronowa, której powierzył misję odszukania Ludwika Stawskiego donosiła, iż mężczyznanie żyje. Od Ochockiego dowiedział się z kolei o rozejściu barona Dalskiego z żoną Eweliną, czego przyczyną był jej romans z Kazimierzem (baron nawet pojedynkował się, niemniej jednak na szczęście żaden z nich nie zginał) , a oprócz tego o próbach obalenia testamentu prezesowej poprzez Starskiego, który uciekł za granicę ścigany poprzez wierzycieli.
[85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139]