Lalka dla odważnych
Milionów mu się zachciało czy kiego diabła!”... Mógł tak leżeć godzinami: „Lecz im mniej wychodził, tym w wielu sytuacjach marzył o jakiejś dalekiej podróży na wieś lub za granicę. Nie mając kompana do rozmowy „(…)w największym sekrecie pisywał pamiętnik”, skarbiec jego wszystkich przemyśleń. Rzecki z sympatią wspominał swojego pierwszego pracodawcę: „Na każdą Wigilię Mincel obdarowywał nas prezentami”. Gruba gra?. Po lekturze w Łęckiej zrodziła się pogarda i zniecierpliwienie dla poczynań tego człowieka. Przed godziną byłem pełen trucizny, a właśnie jestem tak spokojny i - jakiś pusty, jakby uciekła ze mnie dusza i wnętrzności, a została tylko skóra i odzież. Może myślała o Apollinie?. Sfinalizowanie transakcji przerwało pojawienie się barona Krzeszowskiego, męża podirytowanej kobiety. Podczas wizyty poznał prezesową Zasławską, która przyznała się do uczucia żywionego niegdyś do jego stryja. Przyszedł w imieniu barona Krzeszowskiego z prośbą o odsprzedanie byłej własności. U Karolowej miał pojawić się Rossi – tragik i artysta włoski, którego obie panie poznały dosyć dawno podczas pobytu w Paryżu.
Po opuszczeniu towarzystwa przez pana Tomasza, Łęcka zaprosiła Wokulskiego do salonu. Ignacy przed sądem zobaczył Łęckiego rozmawiającego ze swoim adwokatem, a w budynku dostrzegł baronową Krzeszowską (również z mecenasem). Podczas rozmowy woźny zapowiedział pana Tomasza Łęckiego, zatem Ignacy opuścił pokój. Zubożały arystokrata wrócił do domu powozem Wokulskiego i opowiedział córce o wyniku licytacji. Roztrząsanie tematu przerwało pojawienie się Żydów, ponownie przychodzących po pieniądze. Poprosił również, by przyjaciel zbierał od ludzi komorne (bez podwyżki czynszu) i pilnował, by płacili w terminie.. Rozdział XXI Pamiętnik starego subiekta. Rozdział IV Wiejskie rozrywki W Zasławku Wokulski zastał całą galerię arystokratycznych typów. Wiedział już, że panienka wychodzi za Dalskiego z litości i wyrachowania, a tak faktycznie kocha tego drugiego. Arystokratka zapewniła go, iż zachowanie kuzynki na raucie z Molinarim było tylko odwetem za zainteresowanie Stanisława panią Heleną i podkreśliła, iż Łęcka darzy skrzypka tylko pogardliwym stosunkiem. Zaczął szantażować byłego szefa, iż jeśli zamierza wtrącić go do więzienia, to on popełni samobójstwo. Rozdział XIII Czas ucieka, wieczność pozostaje. Wokulski z przyjemnością skorzystał z propozycji, zarezerwował wręcz wagon salonowy, lecz jego szczęście popsuł dołączający do wycieczki Kazio Starski (jechał poprzez Karków do Wiednia). Gdy sklep został przejęty przez Henryka Szlangbauma, pan Rzecki nie widział już dla siebie miejsca pośród nowych subiektów. Przybyli do jego mieszkania na zawołanie służącego, doktor Szuman z Ochockim i Maruszewiczem dowiedzieli się od wynalazcy o zamiarze wstąpienia panny Izabeli do klasztoru.
[2115] [2116] [2117] [2118] [2119] [2120] [2121] [2122] [2123] [2124] [2125] [2126] [2127] [2128] [2129] [2130] [2131] [2132] [2133] [2134] [2135] [2136] [2137] [2138] [2139] [2140] [2141] [2142] [2143] [2144] [2145] [2146] [2147] [2148] [2149] [2150] [2151] [2152] [2153] [2154] [2155] [2156] [2157] [2158] [2159] [2160] [2161] [2162] [2163] [2164] [2165] [2166] [2167] [2168] [2169]