3761 głos

Lalka dla odważnych

„Równie jak pokój, nie zmieniły się od ćwierć wieku zwyczaje pana Ignacego”: budził się o szóstej rano, ubierał, wypuszczał swego starego psa imieniem Ir na podwórze, żeby pół godziny w późniejszym czasie otworzyć tylne drzwi sklepu. Prawe okno przeznaczone dla galanterii zbytkownych mieściło przeważnie jakiś brąz, porcelanową wazę, całą zastawę buduarowego stolika, dokoła których ustawiały się albumy, lichtarze, portmonety, wachlarze, w towarzystwie lasek, parasoli i niezliczonej ilości drobnych a eleganckich przedmiotów. Jak nietrudno się domyślić, cel ich wizyt był zawsze analogiczny – nieustanne rozmowy o wybitnym francuskim cesarzu. Też pan Raczek był gotów wziąć go do siebie.Tomasz Łęcki pochodził z rodziny, w której było kilku senatorów, a ojciec posiadał kiedyś miliony, pochłonięte w przyszłości wydarzeniami politycznymi i podróżami. Córka pomiędzy kandydatów starających się o jej rękę mogła przebierać: „Wiktor Emanuel, oczarowany pięknością jego córki, zaszczycał go swoją przyjaźnią i dosłownie chciał mu nadać tytuł hrabiego." Paradne są te wielkie damy; próżniak, szuler, dosłownie złodziej, byle miał nazwisko, stanowi dla nich dobre towarzystwo, choćby fizjognomią zamiast ojca przypominał lokaja swej matki." - pytał się w duchu, nie mogąc od niej oczu oderwać. Mraczewski skomentował wyjście barona informacją o trwającej przeszło rok wojnie małżeństwa, której powodem jest kamienica Łęckiego (kłócili się, kto posiada ją zakupić), w której mieszkała baronowa. Wokulski nie mogąc wysłuchiwać ciągłych plotek subiekta, jego uwag o socjalistach i Żydach - zwolnił subiekta z pracy. Stanisława Wokulskiego znała od dawna i w pewnym okresie ich znajomości stała się źródłem treści o poczynaniach Izabeli Łęckiej i jej ojca (to od pani Meliton dowiedział się o długach o złej sytuacji). W dzień wyścigów na Polach Mokotowskich Wokulski pojechał ujrzeć swoją klacz. W końcu i Ignacy musiał pójść, ponieważ Wokulski go poprosił, aby w antrakcie spektaklu wręczył aktorowi Rossiemu album z widokami Warszawy. Rzecki w teatrze zauważył też Stanisława, a w loży Izabelę Łęcką, rozpromienioną w trakcie gry Rossiego.

Mówił, że to wielka i jedyna okazja, i jedynie głupiec aby ją przepuścił. Wokulski był wtedy młodzieńcem, pracującym u Hopfera od czterech lat. Machalski powiedział wówczas Rzeckiemu, że Stach zna się na mechanice i zamierza wyjechać do Kijowa na uniwersytet. - Ja - odpowiedział jakiś nieomalże obcy mi głos. Po uczcie w piwnicy Stach przez kilka dni nie pokazał się w mieszkaniu. na drugi dzień nie mogłem go poznać: w starcu ocknął się mój Stach Wokulski: Wyprostował się, oko nabrało blasku, głos siły.”. Jej mąż Ludwik, oskarżony o morderstwo na lichwiarce, uciekł za granicę, a gdy prawdziwego mordercę znaleziono, a jego uniewinniono, nie dał znaku życia. Gdy inni ludzie poszli na sąsiednie wzgórze, a Wokulski wskazał kamień do napisu, Węgiełek opowiedział swemu dobroczyńcy i jego towarzyszce wzruszającą legendę o śpiącej królewnie. Zaprosił do siebie Ochockiego, opowiadając o wynalazku widzianym w Paryżu, który zaskoczy każdego. Po namowach starszego przyjaciela, wieczór spędził w towarzystwie pani Stawskiej. Po doniesieniach przyjaciela o listownym szkalowaniu kobiety, Wokulski wysłał Rzeckiego z propozycją. Wokulski, w przypływie nowej nadziej na wspólną przyszłe miesiące, natychmiast złożył wizytę ukochanej, wyznał skruchę i podarował medalion z próbką metalu od Geista, co było równoznaczne z oświadczynami, ze złożeniem swego losu w ręce panny Izabeli. Spod kół wyciągnął go dróżnik Wysocki, brat furmana, któremu kiedyś pomógł (na jego prośbę kolejarza przeniesiono z Częstochowy do Skierniewic). W końcu postanowił zrealizować prywatne długoletnie marzenie i wyjechać na wieś, nie doszło natomiast do tego, ponieważ, pomimo kupna biletu i spakowania bagaży, z pociągu wyskoczył po trzecim dzwonku. Rozdział XVII Relacja narratora w trzeciej osobie.

[3706] [3707] [3708] [3709] [3710] [3711] [3712] [3713] [3714] [3715] [3716] [3717] [3718] [3719] [3720] [3721] [3722] [3723] [3724] [3725] [3726] [3727] [3728] [3729] [3730] [3731] [3732] [3733] [3734] [3735] [3736] [3737] [3738] [3739] [3740] [3741] [3742] [3743] [3744] [3745] [3746] [3747] [3748] [3749] [3750] [3751] [3752] [3753] [3754] [3755] [3756] [3757] [3758] [3759] [3760]