Lalka dla odważnych
Rzecki podliczał wówczas dzienny utarg i robił plany na następny dzień pracy. głupstwo pełne życie, którego początku nie pamiętamy, a końca nie znamy. Po kilku miesiącach od tej bolesnej straty koledzy ojca wraz z siostrą nieboszczyka radzili się nad losem autora pamiętnika. Gruba gra?." Paradne są te wielkie damy; próżniak, szuler, nawet złodziej, byle miał nazwisko, stanowi dla nich dobre towarzystwo, co najmniej fizjognomią zamiast ojca przypominał lokaja swej matki. Nie patrzyła na scenę, która teraz skupiała uwagę wszystkich, niemniej jednak gdzieś przed siebie, nie wiadomo gdzie i na co. Wciąż natomiast myślami był na Starym Mieście i Podwalu. Miejscem, w którym pracował przed wyjazdem kierował wówczas już Jan Mincel, świeżo poślubiony małżonek Małgorzaty Pfeifer. Rozdział XI Stare marzenia i nowe znajomości. Wokulski uświadomił sobie, że widział go przedtem w towarzystwie Izabeli. Była nauczycielka przewidywała, że gdyby Wokulski kupił i kamienicę, i klacz, to z całą pewnością wkradłby się w łaski Izabeli. Po krótkiej i rzeczowej rozmowie ustalili okoliczności: Stanisław zobowiązał się opłacać pokój i sprzęty, póki Marianna nie stanie na nogi i poprosił, żeby żona furmana miała na nią oko i w razie problemów, ażeby jej pomogła. W końcu i Ignacy musiał pójść, ponieważ Wokulski go poprosił, by w antrakcie spektaklu wręczył aktorowi Rossiemu album z widokami Warszawy. Rozdział XX Pamiętnik starego subiekta.
Poprosił również, aby przyjaciel zbierał od ludzi komorne (bez podwyżki czynszu) i pilnował, aby płacili w terminie. - Więc nawet jedna osoba nie zdecyduje się na próbę?!. Odezwał się dopiero po dwóch latach pisząc, że jest w Irkucku. Po pożegnaniu i umówieniu się na godzinę szesnastą na sesję z kupcami, Suzin wyszedł, a Wokulskiego znowu dopadły omamy. Z kolei w profesorze, po rozmowach z Polakiem, wzmocniło się przekonanie o destrukcyjnym wpływie miłości. Ponownie ożyły w nim siły witalne, nie liczyło się już nic, prócz rychłego ujrzenia Izabeli (dosłownie kolejny złoty interes, proponowany w liście Suzina, któremu odpisał, że zgadza się, niemniej jednak na spotkaniedo Moskwy przyjedzie dopiero w październiku). Nowy znajomy opowiedział, że mieszka u prezesowej już dwa miesiące, ponieważ oświadczył się młodziutkiej Ewelinie Janockiej, wnuczce starszej pani. Pokazał Wokulskiemu cztery pudełka, w których zostały szafiry (w bransolecie, broszy, naszyjniku oraz kolczykach) dla narzeczonej. Okazało się, że Starski to tonący w długach bankrut, widzący jedyne wybawienie w bogatej narzeczonej. Po namowach starszego przyjaciela, wieczór spędził w towarzystwie pani Stawskiej. Bohater jednakże cały czas idealizował swą wybrankę, mimo iż cały czas nie otrzymał dokładnie określonej odpowiedzi o jej zamiarach. Nie krył swojego obrzydzenia i poirytowany opuścił towarzystwo, co skomentowali Ochocki i Wąsowska. W myślach był na siebie zły za romantyczny idealizm, który spowodował ubóstwianie niegodnej tego kobiety. Bohater czuł się zdruzgotany i wykończony psychicznie. Obserwując nagły wypad i jeszcze szybszy powrót Stacha, podejrzewał tajemnicze interesy z Suzinem. Z jednej strony miał przebywać na wschodzie, a w późniejszym czasie przedostać się do Ameryki, a z drugiej widziano go przy zakupie naboi dynamitowych w Zasławku.
[18035] [18036] [18037] [18038] [18039] [18040] [18041] [18042] [18043] [18044] [18045] [18046] [18047] [18048] [18049] [18050] [18051] [18052] [18053] [18054] [18055] [18056] [18057] [18058] [18059] [18060] [18061] [18062] [18063] [18064] [18065] [18066] [18067] [18068] [18069] [18070] [18071] [18072] [18073] [18074] [18075] [18076] [18077] [18078] [18079] [18080] [18081] [18082] [18083] [18084] [18085] [18086] [18087] [18088] [18089]