Lalka dla odważnych
Radca wspominał, iż młodzieniec w dzień pracował przy bufecie (w handlu winami i delikatesami), w nocy zaś pilnie się uczył: „Zachciało mu się być uczonym!. Sklepem pod nieobecność nowego właściciela zarządzał Rzecki: „Ani natomiast ciekawość ogółu, ani fizyczne i duchowe zalety trzech subiektów, ani nawet ustalona reputacja sklepu może nie uchroniłaby go od upadku, gdyby nie zawiadował nim czterdziestoletni pracownik firmy, przyjaciel i zastępca Wokulskiego, pan Ignacy Rzecki”.. Najraniej przychodził do roboty, krajał mydło i ważył krochmal jak automat; jadł, co mu podano, w najciemniejszym kącie sklepu, niemalże wstydząc się tego, że doświadcza ludzkich potrzeb”. Bo widzisz, najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale ta pustka w nim samym, kiedy z kraju nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani dosłownie iskry oczekiwań. Pan Tomasz bywał kiedyś dosłownie na dworach: francuskim, wiedeńskim i włoskim, a przez jego mieszkanie przewijała się ówczesna śmietanka towarzyska. Nie dziw, że pan Tomasz po śmierci wielkiego króla poprzez dwa miesiące nosił na kapeluszu krepę”.. Wpatrzył się dużo lepiej w jej rozmarzone oczy i nie wiadomo skąd przypomniał sobie niezmierny spokój syberyjskich pustyń, gdzie bywa niekiedy tak cicho, że niemalże słychać szelest duchów wracających ku zachodowi." - pytał się w duchu, nie mogąc od niej oczu oderwać. Z zamyślenia wyrwało go spotkanie z Wysockim, robotnikiem najemnym, byłym pracownikiem przy rozładowywaniu transportu w Katowicach, który opowiedział o swoim ciężkim życiu. Gdy już nalazł się w kaplicy, podszedł do panny Łęckiej i hrabiny Karolowej, kwestujących na rzecz ochronki sierot, i złożył na ich tacy ofiarę w postaci rulonu imperiałów wartości sztuki złota. Wokulski zaproponował jej modyfikację „pracy” (utrzymywała się nierządu) i ażeby nie pozostać gołosłownym dał jej list polecający do magdalenek. Rzecki opisał przyjęcie zorganizowane w Hotelu Europejskim z racji poświęcenia nowego sklepu, w którym udział wzięli bogaci kupcy , a oprócz tego arystokraci.
Jej czas wypełniało organizowanie w swym lokalu mieszkalnego schadzek dla zakochanych. Po pożegnaniu ze zgromadzonymi nowo poznany młodzieniec zapytał kupca, czy ma możliwość mu towarzyszyć w drodze powrotnej. Łęcka rozprawiała o Rossim, niedocenianym poprzez Warszawiaków wielkim artyście. Rzecki zrozumiał wówczas, jak przyjaciel lekką ręką wydaje ciężko zarobione pieniądze, żeby jedynie się przypodobać Łęckiej. Łęcki poinformował, że lekarze zabronili mu wyjazdu do Paryża i zalecili udanie się na wieś. Subiekt odwiózł zmienionego towarzysza na dworzec. Rozmawiali o Wokulskim, nieszczęśliwej i chorej miłości, w której się zatracał, o źle ulokowanych uczuciach. Odbyło się nawet huczne wesele, w tydzień po którym młodszy małżonek zajął miejsce Mincla w sklepie i wziął się do roboty: nawiązał nowe kontakty z kupcami moskiewskimi, co potroiło obroty sklepu. Stach i po tym nieszczęściu milczał, niemniej jednak osowiał jeszcze bardziej. Gdy Wokulski obsłużył już dziwnych gości (pułkownika oferującego oferty wykładu po Paryżu, pana Escabeau sprzedającego karabiny , a oprócz tego proszącą o pożyczkę baronową malującą portrety), ponownie wyszedł z hotelu podziwiać wspaniałą architekturę Paryża. Odnawiał dla niej swój mieszkanie, skupywał zagraniczne meble, a wręcz sporządził testament, w którym zapisał przyszłej małżonce wszystko, co posiadał. Bohater jednakże wciąż idealizował swą wybrankę, mimo iż wciąż nie otrzymał dokładnie określonej odpowiedzi o jej zamiarach. Choćby Stanisław miał o jego umiejętnościach i osobie bardzo niskie mniemanie (doniesiono mu, iż to bawidamek i kobieciarz), to jednakże na listowną prośbę Izabeli zaangażował się w doprowadzenie do jej spotkania z włoskim muzykiem, do którego jednak nie doszło (Wokulski nie był w stanie dalej brnąć w niezręczną sytuację). To wydarzenie spowodowało, ze bohater dostrzegł ślepy zachwyt Łęckiej podrzędnym skrzypkiem, do którego garnęły się wszelkie kobiety. Nie myliła się. Baronowa, której powierzył misję odszukania Ludwika Stawskiego donosiła, iż mężczyznanie żyje.
[29075] [29076] [29077] [29078] [29079] [29080] [29081] [29082] [29083] [29084] [29085] [29086] [29087] [29088] [29089] [29090] [29091] [29092] [29093] [29094] [29095] [29096] [29097] [29098] [29099] [29100] [29101] [29102] [29103] [29104] [29105] [29106] [29107] [29108] [29109] [29110] [29111] [29112] [29113] [29114] [29115] [29116] [29117] [29118] [29119] [29120] [29121] [29122] [29123] [29124] [29125] [29126] [29127] [29128] [29129]