Lalka dla odważnych
Powoli zbudziła się w nim głucha tęsknota do tych krajobrazów, więc postanowił, natychmiast po powrocie Wokulskiego, wyjechać gdzieś na całe lato”. Po południu przychodzili nabywcy lepiej ubrani i bardziej zamożni. Po incydencie z wybiciem sklepowej szyby, o który policja podejrzewała posiadacza, Niemiec zaczął słabnąć, chudnąć. Poprzez kilka lat po śmierci stryja sklep prowadzili Minclowie. Pięknie je urządził bogatymi meblami, a całość uzupełniały różnorodne ciekawe drobiazgi. Gardziła nim, mimo iż prócz kilkusekundowego spotkania, nie znała go nie gorzej: „- Nic znasz tych ludzi [pokroju Wokulskiego], a ja widziałam ich przy pracy.. Otrzymawszy odpowiedzi na nurtujące ją pytania, wraz z Florentyną opuściła pomieszczenie. Przed godziną byłem pełen trucizny, a w chwili obecnej jestem tak spokojny i - jakiś pusty, jakby uciekła ze mnie dusza i wnętrzności, a została wyłącznie skóra i odzież. Mężczyzna po zakupie wielu towarów nakazał odesłanie ich do domu. Jego bitewną przygodę zakończył upadek węgierskiej twierdzy. Choćby nigdy nie powiedział wprost, to kobieta od dawna domyślała się gorących uczuć Wokulskiego do panny Izabeli. Pewnego dnia dała znać, że Łęcka nazajutrz odwiedzi Łazienki wraz z hrabiną i prezesową, co niewymownie ucieszyło Stacha, ponieważ prezesowa, którą od wielkanocnego spotkania odwiedził już kilkukrotnie, darzyła go dużą życzliwością. Był przyrodnikiem, chemikiem , a ponadto wynalazcą pasjonatem, zakochanym w prywatnych naukowych i technicznych odkryciach, marzącym o budowie maszyny latającej.
Nazajutrz, gdy przyszedł do niego pan Maruszewicz, w tej samej chwili dobili targu i klacz stała się jego własnością – zapłacił za nią osiemset rubli. Jego klacz wygrała, a zarobione na zakładach trzysta rubli złożył na ręce hrabiny Karolowej na rzecz ochronki. Wahała się między podziwem dla jego niespożytej energii, odwagi i zapału, a z drugiej strony pogardą dla jego kupieckiej profesji. Zaszedł jeszcze do sklepu, gdzie okazało się, że inkasent Oberman zgubił ponad czterysta rubli, które należały do firmy Wokulskiego. Obiecała, że już nie zejdzie na złą drogę. Po powrocie do lokalu mieszkalnego Wokulski zlecił Obermanowi kupienie na jutrzejsze zaprezentowanie w Teatrze Wielkim mnóstwa bukietów i wieńców kwiatów. Rzecki udał się do działu tkanin, gdzie pracował Henryk (syn starego Żyda Śzlangbauma), ale mimo licznych pytań dotyczących jego ojca, nie dowiedział się szczegółów. Wino Machalskiego było tak mocne, że aktualnie straciłem przytomność. Czuł się oszukany. Żądała jej natychmiastowego wyrzucenia, na co Rzecki, mając dość słuchania tych bzdur, wyszedł, zabierając ze sobą Wirskiego. Po krótkiej chwili przyszła do niej Zasławska, która zachwalała Stanisława, mówiąc, że to doskonały i zacny człowiek. Zaprosił do siebie Ochockiego, opowiadając o wynalazku widzianym w Paryżu, który zaskoczy każdego. Po namowach starszego przyjaciela, wieczór spędził w towarzystwie pani Stawskiej. Nie poddając się, wciąż planował związek głównego bohatera z córką pani Misiewiczowej. Kobiety i mężczyźni zaczęli plotkować, iż była utrzymanką Stanisława. Pewnego razu Wokulski spotkałKazimierę Wąsowska.
[21338] [21339] [21340] [21341] [21342] [21343] [21344] [21345] [21346] [21347] [21348] [21349] [21350] [21351] [21352] [21353] [21354] [21355] [21356] [21357] [21358] [21359] [21360] [21361] [21362] [21363] [21364] [21365] [21366] [21367] [21368] [21369] [21370] [21371] [21372] [21373] [21374] [21375] [21376] [21377] [21378] [21379] [21380] [21381] [21382] [21383] [21384] [21385] [21386] [21387] [21388] [21389] [21390] [21391] [21392]