Lalka dla odważnych
. W sklepie prócz starego subiekta pracowało jeszcze trzech mężczyzn. Wręcz w niedzielę wymyślał plany wystaw okiennych: „W jego pojęciu okna nie tylko streszczały zasoby sklepu, ale jeszcze powinny były zwracać uwagę przechodniów bądź najmodniejszym towarem, bądź pięknym ułożeniem, bądź figlem. O szóstej otwierałem główne drzwi tudzież okiennicę. Rzecki z sympatią wspominał swojego pierwszego pracodawcę: „Na każdą Wigilię Mincel obdarowywał nas prezentami”. prawie że co miesiąc stawiałem cały majątek, a co dzień życie”. Sądzę, że aktualnie wygodniej będzie im u mnie, gdy ojciec twój znajduje się w takich kłopotach. Oni potrafią łamać, usidlać, płaszczyć się, wszystko ryzykować, nawet – cierpliwie czekać.. Może myślała o Apollinie?.. Przez kolejne dwa lata po tym bolesnym wydarzeniu pan Ignacy tułał się samotnie niemal że po całej Europie, odwiedzając : Włochy, Francję, Niemcy i Anglię. Motywował swoją prośbę faktem, iż zaprosił już wszystkich przyjaciół na „sesję” powstającej spółki do handlu ze Wschodem, podczas której Stanisław będzie gościem honorowym (chciano porozmawiać z nim o interesach). Obaj mężczyźni udali się w kierunku Łazienek.
Po pożegnaniu i powrocie ze spaceru, w trakcie którego nie spotkał obiektu swego uczucia, Wokulski znalazł w lokalu list od pani Meliton. Wokulski natomiast, mimo iż powszechnie wiadomo było, że niedługo i tak wybiera się do tego ośrodki miejskie na wystawę - odmówił. Stach odjechał, nie podając terminu powrotu. Rzecki wspominał, ze u Hopfera był również dwudziestoletni młodzieniec – Leon, chłopak bardzo zdolny i motywujący Stacha do dalszej nauki. Pewnego razu kiper zaprosił Ignacego i Stacha do swej piwnicy. Po uczcie w piwnicy Stach poprzez kilka dni nie pokazał się w mieszkaniu. Odbyło się nawet huczne wesele, w tydzień po którym młodszy małżonek zajął miejsce Mincla w sklepie i wziął się do roboty: nawiązał nowe kontakty z kupcami moskiewskimi, co potroiło obroty sklepu. Nie mógł zrozumieć, dlaczego ukochana przedstawiła go Starskiemu jako plenipotenta ojca, dlaczego wyrażała się o nim z ogromną pogardą (edukacji angielskiego się opłaciły, ponieważ tamci rozmawiali w tym języku). Wydawało się mu, że jego lustrzane odbicie to prawdziwa osoba. Gdy Wokulski obsłużył już dziwnych gości (pułkownika oferującego oferty kursu po Paryżu, pana Escabeau sprzedającego karabiny , a ponadto proszącą o pożyczkę baronową malującą portrety), ponownie wyszedł z hotelu podziwiać wspaniałą architekturę Paryża. Kobieta zaprowadziła tam nowe porządki: podwyższyła natychmiastowo czynsz i odmówiła mieszkania studentom. To spowodowało, że nienawidząca ją za rzekomy romans z baronem Krzeszowska, przy pomocy Maruszewicza, posądziła kobietę o kradzież lalki po zmarłym dziecku. Pan Rzecki nie przestawał marzyć o ożenku Stacha z panią Heleną, żeby nie być teoretykiem, podjął się swatania pary. Szuman wygłosił również pochwałę pieniądza, siły napędowej społeczeństwa (podziwiał inwestycyjne zdolności Żydów). Po doniesieniach przyjaciela o listownym szkalowaniu kobiety, Wokulski wysłał Rzeckiego z propozycją. Po powrocie dzień mylił mu się z nocą, stracił rachubę czasu.
[53849] [53850] [53851] [53852] [53853] [53854] [53855] [53856] [53857] [53858] [53859] [53860] [53861] [53862] [53863] [53864] [53865] [53866] [53867] [53868] [53869] [53870] [53871] [53872] [53873] [53874] [53875] [53876] [53877] [53878] [53879] [53880] [53881] [53882] [53883] [53884] [53885] [53886] [53887] [53888] [53889] [53890] [53891] [53892] [53893] [53894] [53895] [53896] [53897] [53898] [53899] [53900] [53901] [53902] [53903]