Lalka dla odważnych
Radca zaczął opowiadać o osobistej osiemnastoletniej znajomości z Wokulskim. Dodatkowo można było dostrzec stojące w kącie pudło z gitarą, kanapę, blaszaną miednicę pod piecem , a oprócz tego starą szafę. Pan Ignacy wspominał pokój ciotki, w którym wisiały ilustracje świętych. Rano przeważnie klientami byli służący lub biedacy. W 1846 roku handel w sklepie nieco osłabł, wówczas to w końcu pełnoprawnym subiektem został Ignacy Rzecki. Poza tym opowiadał o trudach i cierpieniach przeżytych na wojnie, wśród których najtrudniejsza do zniesienia była samotność i tęsknota za ojczyzną: „- Nie masz pojęcia, co ja wycierpiałem, oddalony od wszystkich, niepewny, czy już kogo zobaczę, tak strasznie samotny.. Półki uginały się pod ilością luksusowych towarów. Rozdział V Demokratyzacja pana i marzenia panny z towarzystwaTomasz Łęcki zajmował wielkie ośmiopokojowe lokal mieszkalny w ładnej kamienicy... Wspominał pierwsze spotkanie Łęckiej w warszawskim teatrze, będące impulsem do porzucenia naukowych badań przyrodniczych, i usilne zabiegi, żeby ją później zobaczyć: „Siedziała w loży z ojcem i panną Florentyną, ubrana w białą suknię.. Wokulski zaproponował jej przekształcenie „pracy” (utrzymywała się nierządu) i by nie pozostać gołosłownym dał jej list polecający do magdalenek.
Gościem był też doktor Szuman, który w rozmowie z Rzeckim rozwodził się nad dwoistością natury Stacha. Jej czas wypełniało organizowanie w swym lokalu mieszkalnego schadzek dla zakochanych. Rozdział XIII Wielkopańskie zabawy. Pisała o zmodyfikowaniu, która w niej zaszła, prosząc o pomoc w rozpoczęciu życia na własny rachunek. Pan Rzecki po powrocie do sklepu zastał czekającego Mraczewskiego, rozprawiającego o tym, jak to Wokulski straci kilkadziesiąt tysięcy rubli, nie wchodząc w interes z Suzinem. Po tym zapewnieniu goście dłużnika wyszli. Nie zaprzeczył, mówiąc również, że usuwa jej wszelkie przeszkody spod nóg. Pewnego wieczoru Ignacego niespodziewanie odwiedził dawny znajomy, niewidziany od piętnastu lat - kiper Machalski (byli razem na Węgrzech, a później pracowali w Bydgoszczy). Kasia, córka Hopfera, podkochiwała się w Stachu, dlatego również jej ojciec przymykał oko na fakt, iż młodzieniec kosztem nauki zaniedbywał obowiązki. Marzyło mi się, że pan Leon mówi, jak zwykle, o potędze wiary, o upadku duchów i o potrzebie poświęcenia, czemu głośno wtórowali obecni.. Minclowa bardzo kochała męża, oprócz swoim „Stasiulkiem”, nie widziała świata. Podczas podróży wysłał zawiadomienie o swym przyjeździe do Suzina, i prosił, by przyjaciel czekał na niego na dworcu w Paryżu. Chciał kupić statki z galanterią, a Polak miał być jego tłumaczem. Ponownie ożyły w nim siły witalne, nie liczyło się już nic, prócz rychłego ujrzenia Izabeli (wręcz kolejny złoty interes, proponowany w liście Suzina, któremu odpisał, że zgadza się, ale na spotkaniedo Moskwy przyjedzie dopiero w październiku). Dlatego również zaaranżowała spotkaniepod swoim dachem.
[57369] [57370] [57371] [57372] [57373] [57374] [57375] [57376] [57377] [57378] [57379] [57380] [57381] [57382] [57383] [57384] [57385] [57386] [57387] [57388] [57389] [57390] [57391] [57392] [57393] [57394] [57395] [57396] [57397] [57398] [57399] [57400] [57401] [57402] [57403] [57404] [57405] [57406] [57407] [57408] [57409] [57410] [57411] [57412] [57413] [57414] [57415] [57416] [57417] [57418] [57419] [57420] [57421] [57422] [57423]