Lalka dla odważnych
Wolny czas wolał poświęcać na leżenie na łóżku i wpatrywanie się w spersonalizowane zakratowane okno. Jego serce wypełniało szczęście z niespodziewanego powrotu wojaka. Gruba gra?. Zaczął wypytywać Ignacego o szczegóły tej wizyty. Pięknie je urządził bogatymi meblami, a ogół uzupełniały różne ciekawe drobiazgi. Mieszkał z córką Izabelą i kuzynką, panną Florentyną, kamerdynerem Mikołajem, jego żoną - kucharką i służącą Anusią. Doszła do wniosku, że mężczyzna ją osacza i że usiłuje wkraść się, poprzez planowane z nią małżeństwo, do sfery arystokracji. Skierował indywidualne kroki ulicą Karową w kierunku Wisły. Nie patrzyła na scenę, która w tym momencie skupiała uwagę wszystkich, ale gdzieś przed siebie, nie wiadomo gdzie i na co. Wraz z familią żył w strasznej biedzie: zimę spędzili u jego brata, a właśnie nie posiadają na komorne, zdechł mu koń i pozostają bez środków na utrzymanie. Dzięki usilnym zabiegom Jana Mincla, po roku został sprowadzony do Warszawy. Wraz z panią Meliton zaplanował nonszalancki spacer po Łazienkach. W liście pani Meliton donosiła o rychłej licytacji kamienicy Łęckich, na którą największą ochotę posiada ich krewna, baronowa Krzeszowska. O jedenastej przyszła do Wokulskiego Marianna, zmieniona nie do poznania.
Do sklepu przyszli pan Mraczewski z Rosjaninem Suzinem, partnerem Stanisława w interesach, który próbował namówić wspólnika na biznes w Paryżu i duży zarobek. Mężczyźni uzgodnili ostatnie warunki kredyty i starszy z nich zapytał, czy to prawda, że Wokulski kupił jego kamienicę.. Wówczas subiekt zaproponował mu wyjście do teatru, na co młodszy przyjaciel po pewnym czasie przystał: „Poszedł do teatru i. To spowodowała nić sympatii, która zawiązała się między nimi (Rzecki obiecał nawet, że Stach umorzy dług Wirskiemu za komorne). Wokulski pojechał do Paryża. W chwili, gdy Wokulski z panią Wąsowską galopowali konno do majątku, do Zasławka przyjechała panna Izabela Łęcka (wiedziała, kogo tu zastanie - ciotka poinformowała ją o przyjeździe Stanisława w liście). Opowiedziała dosłownie o tym, jak kiedyś kochała się w jego stryju. Dowiedział się, że przyjaciel sprzedał sklep Szlangbaumom , a ponadto o tym, że wszyscy śmieją się ze Stacha, który według nich na siłę wpycha się do salonów. W bohaterze coraz bardziej wzmagały się uwagi, co do trafności wyboru obiektu swych gorących uczuć. Między bohaterem a inteligentną Stawską zawiązała się nić przyjaźni: u niej czuł się dobrze i bezpiecznie. Podczas koncertu Molinariego Wokulski odkrył niczym nieuzasadnioną fascynację Izabeli kiepskim artystą (nie odstępował go na krok). Po doniesieniach przyjaciela o listownym szkalowaniu kobiety, Wokulski wysłał Rzeckiego z propozycją. Rozdział XIV Pamiętnik starego subiekta. Niepokoił się zachowaniem Wokulskiego, gdyż od Szumana dowiedział się o zerwaniu zaręczyn z Łęcką. Tytuł rozdziału odnosi się do stanu emocjonalnego Wokulskiego po rozstaniu z Łęcką.
[43878] [43879] [43880] [43881] [43882] [43883] [43884] [43885] [43886] [43887] [43888] [43889] [43890] [43891] [43892] [43893] [43894] [43895] [43896] [43897] [43898] [43899] [43900] [43901] [43902] [43903] [43904] [43905] [43906] [43907] [43908] [43909] [43910] [43911] [43912] [43913] [43914] [43915] [43916] [43917] [43918] [43919] [43920] [43921] [43922] [43923] [43924] [43925] [43926] [43927] [43928] [43929] [43930] [43931] [43932]