Lalka dla odważnych
Ponadto można było dostrzec stojące w kącie pudło z gitarą, kanapę, blaszaną miednicę pod piecem , a oprócz tego starą szafę. Dosłownie w niedzielę wymyślał plany wystaw okiennych: „W jego pojęciu okna nie tylko streszczały zasoby sklepu, ale jeszcze powinny zostały zwracać uwagę przechodniów bądź najmodniejszym towarem, bądź pięknym ułożeniem, bądź figlem. Prócz Ignacego pracowało tam dwóch krewnych posiadacza: trzydziestokilkuletni Franc Mincel („dostawał” od starego za palenie fajki w sklepie) oraz Jan Mincel (ten z kolei obrywał za podkradanie kolorowego papieru, na którym pisał miłosne liściki do kobiet). W tym momencie, gdzieś z ulicy zjawiał się August Katz, zdejmował surdut, kładł fartuch i milcząc stawał między beczką mydła szarego a kolumną ułożoną z cegiełek mydła żółtego. Rzecki z sympatią wspominał własnego pierwszego pracodawcę: „Na każdą Wigilię Mincel obdarowywał nas prezentami”. Autor pamiętnika na jego kartach wyjaśnił genezę zajmowania obecnego sklepu: Wokulski ożenił się z wdową po Janie Minclu, a po jej śmierci odziedziczył majątek Niemców wraz ze sklepem.. A przy tym opowiadał o trudach i cierpieniach przeżytych na wojnie, pośród których najtrudniejsza do zniesienia była samotność i tęsknota za ojczyzną: „- Nie posiadasz pojęcia, co ja wycierpiałem, oddalony od wszystkich, niepewny, czy już kogo zobaczę, tak strasznie samotny..Rzecki powoli dostrzegał zmiany, które zaszły w „Stasiu” wskutek wojny: „- Boję się twojej trzeźwości, pod wpływem której gadasz jak wariat... Jak dużo tam było pogardy dla marnego kupca. Motywował własną prośbę faktem, iż zaprosił już wszystkich przyjaciół na „sesję” powstającej firmy do handlu ze Wschodem, w trakcie której Stanisław będzie gościem honorowym (chciano porozmawiać z nim o interesach).
Po pożegnaniu i powrocie ze spaceru, podczas którego nie spotkał obiektu swego uczucia, Wokulski znalazł w domu list od pani Meliton. Na drugi dzień Rzecki z Szumanem pojechali do hrabiego – Anglika, sekundanta Krzeszowskiego, aby uzgodnić szczegóły pojedynku. Rozdział XV W jaki metodę duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek. Spacerował, a momentalnie dostrzegł Łęcką z ojcem i hrabiną. Zaskoczony niezadowoleniem Łęckiego, Wokulski troskliwie okładał go kompresami (pan Tomasz był bliski zapaści) i wyznaczył zwłaszcza wysoki % od powierzonego kapitału. Roztrząsanie tematu przerwało pojawienie się Żydów, ponownie przychodzących po pieniądze. Ten potwierdził i zaproponował, że odsprzeda ją za tę samą sumę w każdej chwili, na co panu Tomaszowi stanęły w oczach łzy. Co się tam działo, dobrze nie wiem, bo najdziksze fantazje przebiegały mi po głowie. Przestał zaglądać do książek, w bardzo wielu przypadkach nie wracał na noc: „Swój balon z wiatrakiem rzucił w kąt, gdzie go niebawem zasnuła pajęczyna; butlę do robienia gazów oddał stróżowi na wodę, do książek wręcz nie zaglądał”. Ignacy wspominał, jak w pół roku po śmierci Minclowej, Stach zmarniał w oczach. Po zapytaniu o lokatorów, otrzymał informację, że połowa z nich płaci czynsz, a połowa nie. Jej mąż Ludwik, oskarżony o morderstwo na lichwiarce, uciekł za granicę, a gdy prawdziwego mordercę znaleziono, a jego uniewinniono, nie dał znaku życia. Dzięki wizycie w Zasławku, Wokulski na indywidualne oczy widział przykład rozumnego gospodarowania. By przestać rozmyślać nad swym losem, jeszcze w większości wypadków przesiadywał u pięknej Heleny. Oglądał reprodukcje malarstwa , a ponadto rozważał ucieczkę do bezpiecznej przestrzeni pracowni profesora Geista. Z jednej strony miał przebywać na wschodzie, a w późniejszym czasie przedostać się do Ameryki, a z drugiej widziano go przy zakupie naboi dynamitowych w Zasławku.
[10986] [10987] [10988] [10989] [10990] [10991] [10992] [10993] [10994] [10995] [10996] [10997] [10998] [10999] [11000] [11001] [11002] [11003] [11004] [11005] [11006] [11007] [11008] [11009] [11010] [11011] [11012] [11013] [11014] [11015] [11016] [11017] [11018] [11019] [11020] [11021] [11022] [11023] [11024] [11025] [11026] [11027] [11028] [11029] [11030] [11031] [11032] [11033] [11034] [11035] [11036] [11037] [11038] [11039] [11040]