Lalka dla odważnych
W 1870 roku wrócił do Warszawy z niewielkim funduszem: „Przez pół roku szukał zajęcia, z daleka omijając handle korzenne, których po aktualnie dzień nienawidzi, aż nareszcie przy protekcji swego dzisiejszego dysponenta, Rzeckiego, wkręcił się do sklepu Minclowej, która akurat została wdową, i - w rok potem ożenił się z babą grubo starszą od niego”..", ciągnął mnie w odpowiednim kierunku za ogon tego ubrania”. „I tak się to zaczęło…” Rzecki wspomina, iż sklep Niemca w każdym momencie mu się podobał, ilekroć ciotka go po coś do niego wysyłała: „biegłem po sprawunki i patrzyłem na okna wystawowe”. Widząc, że jedno ziarno upadło na kontuar (stary miał w chwili obecnej oczy zamknięte), podniosłem je nieznacznie i zjadłem. Franca przeważnie sprowadzano do sklepu (…)”. Także ją musieli całować w rękę. Miał nadzieję, że przyjaciel przejmie od niego dobrze prosperujący sklep wraz ze wszystkimi skrupulatnie prowadzonymi rachunkami, a on wówczas wyjedzie po dwudziestu pięciu latach na wysłużony urlop. A przy tym opowiadał o trudach i cierpieniach przeżytych na wojnie, pomiędzy których najtrudniejsza do zniesienia była samotność i tęsknota za ojczyzną: „- Nie masz pojęcia, co ja wycierpiałem, oddalony od wszystkich, niepewny, czy już kogo zobaczę, tak strasznie samotny. Sądzę, że dzisiaj wygodniej będzie im u mnie, gdy ojciec twój znajduje się w takich kłopotach. To straszni ludzie. Słuchacze zadeklarowali się, że wchodzą z nim w korporację. Wokulski uświadomił sobie, że widział go przedtem w towarzystwie Izabeli. Nie wiedział jeszcze, jak bardzo się mylił… Rozdział XIX Pierwsze ostrzeżenie.
Nagle w czasie rozmowy w salonie pojawił się Starski. Zobowiązała się spędzić lato ze swym rozmówcą na wsi. Wino Machalskiego było tak mocne, że w tej chwili straciłem przytomność. Pół roku po śmierci Jana Mincla Stach ożenił się z wdową (Rzecki nie potrafił wyjaśnić, jak do tego doszło). Odbyło się wręcz huczne wesele, w tydzień po którym młodszy małżonek zajął miejsce Mincla w sklepie i wziął się do roboty: nawiązał nowe kontakty z kupcami moskiewskimi, co potroiło obroty sklepu. Minclowa bardzo kochała męża, poza swoim „Stasiulkiem”, nie widziała świata.. Dzięki zaproszeniu od pani Stawskiej, Ignacy miał pretekst do kolejnych odwiedzin. Droga upływała mu na niespokojnych myślach, ogarnęła go melancholia. Spotkaniez uczonym, który miał opinię szarlatana , a dodatkowo nawiedzonego szaleńca, w Wokulskim wywołało decyzję wyboru nowej drogi życiowej – chciał służyć ludzkości oraz zdobyć sławę. Gdy wybrali się razem na przejażdżkę konną, podczas której dobitnie dawała mu do zrozumienia, że darzy go względami, a on dosadnie urwał rodzący się romans – oburzyła się, kazała mu odjechać i przysłać do siebie Starskiego, który z pewnością spełni jej zachcianki. Dlatego też zaaranżowała spotkaniepod swoim dachem. W bohaterze coraz bardziej wzmagały się sugestie, co do trafności wyboru obiektu swych gorących uczuć. W przedziale Stanisław był świadkiem angielskojęzycznej rozmowy Izabeli i Starskiego, którzy nie podejrzewali, że Wokulski nauczył się tego języka u rodowitego Anglika – Collinsa. Tytuł rozdziału odnosi się do stanu emocjonalnego Wokulskiego po rozstaniu z Łęcką. Na początku czerwca jego obowiązki i pozycję społeczną przejął Henryk Szlangbaum.
[45777] [45778] [45779] [45780] [45781] [45782] [45783] [45784] [45785] [45786] [45787] [45788] [45789] [45790] [45791] [45792] [45793] [45794] [45795] [45796] [45797] [45798] [45799] [45800] [45801] [45802] [45803] [45804] [45805] [45806] [45807] [45808] [45809] [45810] [45811] [45812] [45813] [45814] [45815] [45816] [45817] [45818] [45819] [45820] [45821] [45822] [45823] [45824] [45825] [45826] [45827] [45828] [45829] [45830] [45831]