Lalka dla odważnych
. Rzecki z sympatią wspominał swojego pierwszego pracodawcę: „Na każdą Wigilię Mincel obdarowywał nas prezentami”. Po szybkim zrobieniu poczęstunku mężczyźni zaczęli rozmawiać o wojnie i o polityce.”. Ten stan chroniczny, męczący nad wszelki wyraz, lada okoliczność rozdmuchiwała w burzę. Podróżowała po świecie, jadała ze srebrnych talerzy.. Na drugi dzień, w Wielki Czwartek, do Wokulskiego przyszło małżeństwo Krzeszowskich (oddzielnie) z prośbą o ponowne przyjęcie Mraczewskiego. W tym samym czasie Izabela wróciła do domu bardzo wzburzona i opowiadała Florentynie, jak to można Wokulski, „intuicyjny kupiec”, oczarował wszystkich gości na przyjęciu. Była nauczycielka przewidywała, że gdyby Wokulski kupił i kamienicę, i klacz, to niewątpliwie wkradłby się w łaski Izabeli. Na te słowa mężczyźnie wrócił cały zapał i siły. Ujrzał powóz, w którym siedziała panna Łęcka z ojcem, hrabina i prezesowa. Poszedł na spacer nad Wisłę, gdzie rozważał sens swojej miłości, zastanawiał się nad powodami zaproszenia na obiad , a dodatkowo jak posiada się zachować i w co ubrać. Rozdział XVI „Ona” i „On” – i ci inni.
Łęcka zapytała o szczegóły korporacji, do której wszedł jej ojciec. Na pytanie o sposobność podziękowania za jego dotychczasowe uprzejmości, rycerskim tonem poprosił o licencja służenia jej w każdej chwili i we wszystkim, po czym pożegnał się i wyszedł. Wokulski po przeczytaniu kartek, wpadł na pomysł rozwiązania sytuacji. Poinformował ją o wynajętym pokoju, dał pieniądze na zagospodarowanie, na maszynę do szycia, i zapewnił, ażeby o nic się nie martwiła (powiedział, ze niewątpliwie poszukają się chętni na używanie z ich krawieckich usług). Gdy poszedł do mecenasa, zastał tam Żyda Szlangbauma. Rano w sklepie pan Ignacy, który 1szy raz zaspał (po zademonstrowaniu wstąpił do restauracji i wypił parę kieliszków), otrzymał anonimowy list, w którym jakaś kobieta oskarżała jego przyjaciela o dręczenie chorej kobiety. Zapowiedziała jego jutrzejsze odwiedziny. Na inne uczucia mogła liczyć Małgorzata Mincell, która najczęściej zapraszała najpierw Ignacego i Stacha do siebie na herbatę, aby po pewnym czasie ograniczyć zaproszenie tylko dla tego drugiego. nawet jedna osoba?. Tak też uczynił. Wydawało się mu, że jego lustrzane odbicie to prawdziwa osoba. Podczas drogi baron jak w każdym momencie był zauroczony narzeczoną, Starski znowu miał względy u pani Wąsowskiej, a Ochocki powoził zaprzęgiem i nadal umizgiwał się do Izabeli. Niecne plotki doszły też do uszu Ignacego Rzeckiego i wywołały w starszym mężczyźnie falę przygnębienia. Aby nie rozstawać się z ukochaną, nie wziął nawet udziału w pogrzebie prezesowej Zasławskiej. Do opowieści konkurenta o rękę Heleny odnosił się z dystansem i chłodem, cały czas bowiem marzył o małżeństwie Stacha z tą dobrą kobietą. Oglądał reprodukcje malarstwa , a ponadto rozważał ucieczkę do bezpiecznej przestrzeni pracowni profesora Geista.
[37806] [37807] [37808] [37809] [37810] [37811] [37812] [37813] [37814] [37815] [37816] [37817] [37818] [37819] [37820] [37821] [37822] [37823] [37824] [37825] [37826] [37827] [37828] [37829] [37830] [37831] [37832] [37833] [37834] [37835] [37836] [37837] [37838] [37839] [37840] [37841] [37842] [37843] [37844] [37845] [37846] [37847] [37848] [37849] [37850] [37851] [37852] [37853] [37854] [37855] [37856] [37857] [37858] [37859] [37860]