Lalka dla odważnych
TOM I Rozdział I Jak wygląda firma J. W 1870 roku wrócił do Warszawy z niewielkim funduszem: „Przez pół roku szukał zajęcia, z daleka omijając handle korzenne, których po aktualnie dzień nienawidzi, aż nareszcie przy protekcji swego dzisiejszego dysponenta, Rzeckiego, wkręcił się do sklepu Minclowej, która akurat została wdową, i - w rok potem ożenił się z babą grubo starszą od niego”. Przez całe życie był bardzo sprawny i wyprostowany: „Trzymał się prosto jak sztaba, miał nieduże faworyty i wąs do góry; szyję okręcał czarną chustką i nosił srebrny kolczyk w uchu”. Dopiero po śniadaniu w sklepie robił się ruch. niemalże co miesiąc stawiałem cały majątek, a co dzień życie”. Nie istniały różnice położeń jeograficznych, gdyż w Paryżu, Wiedniu, Rzymie, Berlinie czy Londynie znajdowali się wszyscy ludzie sami ludzie, te same obyczaje, te same sprzęty, a dosłownie te same potrawy: zupy z wodorostów Oceanu Spokojnego, ostrygi z Morza Północnego, ryby z Atlantyku lub z Morza Śródziemnego, zwierzyna ze wszystkich krajów, owoce ze wszystkich części świata. Oni dla spersonalizowanych celów potrafią poruszyć wszelkie siły ziemskie, jakich my nawet nie znamy. Wpatrzył się całkiem dobrze w jej rozmarzone oczy i nie wiadomo skąd przypomniał sobie niezmierny spokój syberyjskich pustyń, gdzie bywa niekiedy tak cicho, że niemalże słychać szelest duchów wracających ku zachodowi. Przez całą tę scenę małżeństwo nie zamieniło ze sobą ani wyrazu. Najbardziej niepokoił subiekta fakt, iż przyjaciel coraz częstokroć przebywał w kręgach arystokracji, co irytowało kupieckie środowiska, rozczarowane wielkopańską postawą Stanisława. Nawet pan Mraczewski odnalazł dla siebie miejsce w Moskwie – przywozi bowiem z Petersburga nowe idee, głoszące bezpodstawność bogactwa arystokratycznej warstwy społeczeństwa. Pewnego dnia dała znać, że Łęcka nazajutrz odwiedzi Łazienki wraz z hrabiną i prezesową, co niewymownie ucieszyło Stacha, ponieważ prezesowa, którą od wielkanocnego spotkania odwiedził już kilkakrotnie, darzyła go dużą życzliwością. Rozdział XV W jaki metodę duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek. Była zawiedziona.
Budynek miał być kupiony dla Wokulskiego, ale nie przez niego, gdyż figurantem na licytacji miał być Szlangbaum. Z rozmowy przez Łęcką z kuzynem w języku angielskim, Stanisław zorientował się, iż nie zamierza wyjechać z nim do Paryża. Musiałem być bardzo nietrzeźwy, skoro przywidziało mi się, że pan Leon proponuje, aby kto z dotychczasowych skoczył z Nowego Zjazdu na bruk idącej pod nim ulicy, i że na to inni ludzie umilkli jak jeden mąż, a wielu pochowało się za beczki. Rozdział XXI Pamiętnik starego subiekta. Z zewnątrz trzypiętrowy budynek nie pokazywał się najlepiej. Nachodziły go pomysłu, by już nie wracać do Warszawy. Na zakończenie opowieści Stanisław zapytał Izabelę: „Obudzisz się ty, moja królewno?”, a kobieta wymijająco odpowiedziała: „Nie wiem, ma możliwość”. Nazajutrz rano, po liście wzywającym ją do Warszawy, Łęcka wyjechała. Poprosił Wokulskiego o zgodę, którą ten natychmiast wyraził, przeznaczając jednocześnie pieniądze na posag dziewczyny i prosząc, by przed ślubem kamieniarz go odwiedził. W imieniu bohatera stary subiekt zachęcił Helenę do otwarcia swego własnego sklepu (na który Stanisław dał fundusze). Obserwując nagły wyjazd i jeszcze szybszy powrót Stacha, podejrzewał tajemnicze interesy z Suzinem. Uświadomił sobie, ze nie ma możliwość zostawić Warszawy. Po jakimś czasie otworzył list z Paryża, który otrzymał ostatnimi czasy. Po propozycji posiadacza lokalu mieszkalnego, odstąpił mężczyźnie osobiste mieszkanie. Gdy sklep został przejęty poprzez Henryka Szlangbauma, pan Rzecki nie widział już dla siebie miejsca w gronie nowych subiektów. Julian dodatkowo nazwał pana Ignacego ostatnim romantykiem i obwieścił wszystkim nowinę o swoim planowanym wyjeździe do Paryża.
[23476] [23477] [23478] [23479] [23480] [23481] [23482] [23483] [23484] [23485] [23486] [23487] [23488] [23489] [23490] [23491] [23492] [23493] [23494] [23495] [23496] [23497] [23498] [23499] [23500] [23501] [23502] [23503] [23504] [23505] [23506] [23507] [23508] [23509] [23510] [23511] [23512] [23513] [23514] [23515] [23516] [23517] [23518] [23519] [23520] [23521] [23522] [23523] [23524] [23525] [23526] [23527] [23528] [23529] [23530]