91 bielizny

Lalka dla odważnych

Sprzedał kalosze kontrahentowi, choć ten za bardzo ich nie potrzebował.. Inni ludzie zgodzili się na tę propozycję, uradzając a przy tym, iż ciotka poślubi pana Raczka.. Izabela przypomniała sobie, iż poznała „tego kupca” wiele dni temu w sklepie... Dla niej postanowił zostać bogaczem i, w konsekwencji tego, wyruszył uzyskać fortunę na wojnie z Bułgarią, pomimo sceptycznych uwag swego znajomego doktora Szumana (u którego leczył się z melancholii). Stamtąd z ukrycia obserwował Izabelę , a ponadto krążących po kościele osób, jego wzrok przykuła młoda dziewczyna, klęcząca obok krzyża i rozdająca jałmużnę „dziadom”. To wszystko nie wzbudziło w Wokulskim takiego podniecenia, jakie odczuł w chwili, gdy dostrzegł Izabelę. Wręcz pan Mraczewski odnalazł dla siebie miejsce w Moskwie – przywozi bowiem z Petersburga nowe idee, głoszące bezpodstawność bogactwa arystokratycznej warstwy społeczeństwa. Jej czas wypełniało organizowanie w swym mieszkania schadzek dla zakochanych. Był przyrodnikiem, chemikiem oraz wynalazcą pasjonatem, zakochanym w spersonalizowanych naukowych i technicznych odkryciach, marzącym o budowie maszyny latającej. Parę dni przed wyścigiem koni Stanisława odwiedził brytyjski hrabia, poznany na sesji handlowej w książęcym pałacu.

Wokulski nie zgodził się. Zapytała, czy to prawda, że kupił ich kamienicę i skupuje ich rzeczy. Pewnego razu kiper zaprosił Ignacego i Stacha do swej piwnicy. W rozmowie z rządcą Wirskim (zdeklasowany obywatel ziemski , a dodatkowo żołnierz wojen napoleońskich) okazało się również, że podobnie jak pan Ignacy, walczył kiedyś w bitwie pod Magentą i był bonapartystą. W jednym lokalu mieszkało trzech studentów, którzy nie dość, że od paru miesięcy nie płacili czynszu, to i hardo twierdzili, że płacić nie będą (motywowali to górnolotnymi ideami i celami społecznymi). Żądała jej natychmiastowego wyrzucenia, na co Rzecki, mając dość słuchania tych bzdur, wyszedł, zabierając ze sobą Wirskiego. Przez moją firmętępne dni Wokulski dużo pracował. Schował podarunek z złoty medalion, który zawiesił na szyi jako szkaplerz. Opowiadał o niedzielach, gdy do prezesowej zjeżdżało się bardzo dużo gości. Poznał również wiele tajników kobiecej psychiki, które zdradziła mu sympatyczna i oryginalna arystokratka – Wąsowska. Po krótkiej chwili przyszła do niej Zasławska, która zachwalała Stanisława, mówiąc, że to wyśmienity i zacny człowiek. Kolejne trzy rozdziały powieści zajmują zapiski starego subiekta. Dowiedział się, że przyjaciel sprzedał sklep Szlangbaumom , a dodatkowo o tym, że wszyscy śmieją się ze Stacha, który według nich na siłę wpycha się do salonów. Po namowach starszego przyjaciela, wieczór spędził w towarzystwie pani Stawskiej. W czasie Wielkiego Postu do Warszawy przyjechał słynny skrzypek Molinari. Zaczął szantażować byłego szefa, iż jeżeli już zamierza wtrącić go do więzienia, to on popełni samobójstwo.

[36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90]