Lalka dla odważnych
. Stanisław był zachwycony i zdziwiony widokiem, który ujrzał. Półki uginały się pod ilością luksusowych towarów.. Słuchanie o jego dobroci bardzo ją oburzało, posądzała go o złe zamiary.. Rozdział IX Kładki, na których spotykają się kobiety i mężczyźni różnorakich światów. Do własnej dyspozycji miał wręcz powóz. Dzięki usilnym zabiegom Jana Mincla, po roku został sprowadzony do Warszawy. Pojechali do pałacu księcia, w którym zastali arystokratycznych przedsiębiorców, samych osób „z tytułami”. Wiedział, iż te dwie sprawy musi załatwić anonimowo. Nie potrafiła zrozumieć, jak potrafił zjednywać sobie ludzi. Rzecki w teatrze zauważył także Stanisława, a w loży Izabelę Łęcką, rozpromienioną podczas gry Rossiego. Podał się za plenipotenta pana Tomasza.
Zapytała, czy to prawda, że kupił ich kamienicę i skupuje ich rzeczy. Łęcki poinformował, że lekarze zabronili mu wyjazdu do Paryża i zalecili udanie się na wieś. W znaczącej liczbie przypadków odwiedzał go ojciec, zabierając mu zarobione pieniądze. Spojrzałem. Pół roku po śmierci Jana Mincla Stach ożenił się z wdową (Rzecki nie potrafił wyjaśnić, jak do tego doszło). W tym okresie czasu wyrzucał sobie, że ostatnie dwa lata zmarnował na uganianiu się za Łęcką. Po powrocie do państwie, Wokulski otrzymał listowne zaproszenie od prezesowej do odwiedzin jej majątku w Zasławku. Nowy znajomy opowiedział, że mieszka u prezesowej już dwa miesiące, ponieważ oświadczył się młodziutkiej Ewelinie Janockiej, wnuczce starszej pani. Pokazał Wokulskiemu cztery pudełka, w których zostały szafiry (w bransolecie, broszy, naszyjniku , a oprócz tego kolczykach) dla narzeczonej. Dzięki wizycie w Zasławku, Wokulski na indywidualne oczy widział przykład rozumnego gospodarowania. Wiedział już, że panienka wychodzi za Dalskiego z litości i wyrachowania, a tak realnie kocha tego drugiego. To spowodowało, że nienawidząca ją za rzekomy romans z baronem Krzeszowska, przy pomocy Maruszewicza, posądziła kobietę o kradzież lalki po zmarłym dziecku. Z kolei podstawowy bohater przeżywał kolejne rozterki miłosne – nie dostał zaproszenia na bal u księcia, jeszcze większą dezorientację wywołało w nim nadejście spóźnionego bileciku na dzień przed przyjęciem, co było wyrazem lekceważenia jego osoby. Wokulski, w przypływie nowej nadziej na wspólną przyszłość, natychmiast złożył wizytę ukochanej, wyznał skruchę i podarował medalion z próbką metalu od Geista, co było równoznaczne z oświadczynami, ze złożeniem swego losu w ręce panny Izabeli. Rozdział XIV Pamiętnik starego subiekta. .
[17733] [17734] [17735] [17736] [17737] [17738] [17739] [17740] [17741] [17742] [17743] [17744] [17745] [17746] [17747] [17748] [17749] [17750] [17751] [17752] [17753] [17754] [17755] [17756] [17757] [17758] [17759] [17760] [17761] [17762] [17763] [17764] [17765] [17766] [17767] [17768] [17769] [17770] [17771] [17772] [17773] [17774] [17775] [17776] [17777] [17778] [17779] [17780] [17781] [17782] [17783] [17784] [17785] [17786] [17787]