45813 badań

Lalka dla odważnych

Wokulski poprzez szkło butelek Na początku 1878 roku świat nękały masowe kłopoty. W 1870 roku wrócił do Warszawy z niewielkim funduszem: „Przez pół roku szukał zajęcia, z daleka omijając handle korzenne, których po dziś dzień nienawidzi, aż nareszcie przy protekcji swego dzisiejszego dysponenta, Rzeckiego, wkręcił się do sklepu Minclowej, która akurat została wdową, i - w rok potem ożenił się z babą grubo starszą od niego”. Zaraz dało się zauważyć, iż najlepsze podejście do klientów i dar przekonywania do zakupu produktów miał Mraczewski.. Po incydencie z wybiciem sklepowej szyby, o który policja podejrzewała właściciela, Niemiec zaczął słabnąć, chudnąć. W 1850 roku Franc został na miejscu (na Podwalu) z towarami kolonialnymi, a Jan z galanterią przeniósł się do sklepu na Krakowskie Przedmieście (którym w czasie akcji powieści kieruje Ignacy Rzecki). Bo widzisz, najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, niemniej jednak ta pustka w nim samym, kiedy z państwie nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani wręcz iskry nadziei. Pan Tomasz bywał kiedyś wręcz na dworach: francuskim, wiedeńskim i włoskim, a przez jego dom przewijała się ówczesna śmietanka towarzyska. To wszystko przypominało mu własne dzieciństwo i młodość, które upłynęły na ciężkiej pracy i nauce. Wpatrzył się całkiem dobrze w jej rozmarzone oczy i nie wiadomo skąd przypomniał sobie niezmierny spokój syberyjskich pustyń, gdzie bywa niekiedy tak cicho, że prawie że słychać szelest duchów wracających ku zachodowi. W drodze powrotnej znowu miał przywidzenia z przeszłości, bez przerwy bił się z dręczącymi go myślami. Mraczewski skomentował wyjście barona informacją o trwającej przeszło rok wojnie małżeństwa, której powodem jest kamienica Łęckiego (kłócili się, kto ma ją kupić), w której mieszkała baronowa. Do swojej dyspozycji miał dosłownie powóz. Głowę zaprzątała mu tylko jedna koncepcja – nie zdąży na „przypadkowe spotkanie” z ukochaną.

Wokulski uświadomił sobie, że widział go przedtem w towarzystwie Izabeli. Potem od mecenasa dowiedział się o sumie, z jaką baronowa stanie do licytacji – sześćdziesiąt tysięcy rubli. Doktor, zaskoczony udziałem przyjaciela w wyścigach, zgodził się. Rozważała, ze gdyby posiadał bardzo dobra ziemskie, a nie był parweniuszem, wówczas może i miałby u niej szanse. Na pytanie o sposobność podziękowania za jego dotychczasowe uprzejmości, rycerskim tonem poprosił o zezwolenie służenia jej za każdym razem i we Ci, po czym pożegnał się i wyszedł. Byli zdziwieni przypadkowym spotkaniem, lecz od razu zawiązała się między nimi w dyskusja. Stanisław z Izabelą oddalili się w stronę pomarańczarni. Po powrocie do sądu zastał już tam tłum ludzi, w znaczącej liczbie przypadków starozakonnych. W pamięci utkwił mu w szczególności pewien epizod związany z poznaniem Stacha: gdy kiedyś, na zaproszenie kipera, zszedł do jego piwnicy, 1-szy raz ujrzał tam Wokulskiego z ojcem (wydającym wszystkie pieniądze na proces, twierdząc, że odzyska bardzo dobra po dziadku). - Więc nawet jedna osoba nie zdecyduje się na próbę?!. Do Izabeli natomiast żadne argumenty nie docierały, dla niej w każdej chwili kupiec był człowiekiem drugiej kategorii. W procesie, do którego doszło i który został połączony z innym przeciwko studentom (baronowa wytoczyła im sprawę za niepłacenie czynszu, co zbytnio ich nie zmartwiło i nie ukróciło żartów), Stanisław udowodnił, że przedmiot sporu został zakupiony w jego sklepie. Po doniesieniach przyjaciela o listownym szkalowaniu kobiety, Wokulski wysłał Rzeckiego z propozycją. Gdy Krzeszowski przyszedł do Rzeckiego, chcąc odebrać zaległe pieniądze ze sprzedaży klaczy Wokulskiemu, na jaw wyszły malwersacje Maruszewicza przy pośredniczeniu w kupnie zwierzęcia (zawłaszczył dwieście rubli i sfałszował podpis barona). W przedziale Stanisław był świadkiem angielskojęzycznej rozmowy Izabeli i Starskiego, którzy nie podejrzewali, że Wokulski nauczył się tego języka u rodowitego Anglika – Collinsa. Tytuł rozdziału odnosi się do stanu emocjonalnego Wokulskiego po rozstaniu z Łęcką.

[45758] [45759] [45760] [45761] [45762] [45763] [45764] [45765] [45766] [45767] [45768] [45769] [45770] [45771] [45772] [45773] [45774] [45775] [45776] [45777] [45778] [45779] [45780] [45781] [45782] [45783] [45784] [45785] [45786] [45787] [45788] [45789] [45790] [45791] [45792] [45793] [45794] [45795] [45796] [45797] [45798] [45799] [45800] [45801] [45802] [45803] [45804] [45805] [45806] [45807] [45808] [45809] [45810] [45811] [45812]