Lalka dla odważnych
głupstwo polityka.. Sytuacji nie poprawiał fakt, iż hrabina nieustająco wypominała dziewczynie, iż ta nie wyszła dotychczas za mąż i w ten sposób nie pomogła ojcu: „Marszałek nie jest wprawdzie Adonisem, no - niemniej jednak. Rozdział VI W jaki sposób nowi Ci ukazują się nad starymi horyzontami. W trakcie obiadu jej ojciec opowiadał o Wokulskim, zachwycając się jego majętnością i zacnością. Co ja w tej chwili będę robił? czym będę żył?. Rozdział VIII Medytacje Ażeby ochłonąć i zastanowić się nad Tobie, Wokulski wyszedł na spacer. Wspominał pierwsze spotkanie Łęckiej w warszawskim teatrze, będące impulsem do porzucenia naukowych badań przyrodniczych, i usilne zabiegi, żeby ją później ujrzeć: „Siedziała w loży z ojcem i panną Florentyną, ubrana w białą suknię. Gdy wyszła z kaplicy, zaprosił ją do lokalu mieszkalnego Rzeckiego. W trakcie wizyty poznał prezesową Zasławską, która przyznała się do uczucia żywionego niegdyś do jego stryja. Rzecki, zmęczony wędrówką i przeżyciami ostatnich lat, odnalazł spokój w bezpiecznych i jednostajnych obowiązkach związanych z prowadzeniem sklepu. Rzecki analizował ostatnie wydarzenia, między innymi fakt, iż przez nowy sklep przewijały się panny, wdowy, swatki, a nawet ojcowie panien na wydaniu – wszyscy oni mięli nadzieję na usidlenie jego przyjaciela, majętnego przedsiębiorcy. W liście pani Meliton donosiła o rychłej licytacji kamienicy Łęckich, na którą największą ochotę posiada ich krewna, baronowa Krzeszowska. Drugim tematem, o którym czytał Wokulski, była klacz Krzeszowskich, którą baronowa odkupiła od męża i wystawiła do wyścigu.
Stanisław przystał na tę ofertę i złożył wizytę Żydowi, którego poprosił o wzięcie udział w licytacji budynku i jego kupno za dziewięćdziesiąt tysięcy rubli (miał zrobić to w jego imieniu, ale w zupełnej tajemnicy). Miał zbyt ogromne plany powiązane z koniem…wierzył w zwycięstwo klaczy i od jej sukcesu uzależnił prywatne powodzenie w miłości. Choć Rzecki był bardzo zły, Stanisław znalazł rozwiązanie. Pisała o zmianie, która w niej zaszła, prosząc o poradę w rozpoczęciu życia na własny rachunek. W końcu postanowił, że sam pójdzie do sądu w czasie licytacji i tam na własne oczy skonfrontuje pogłoski z prawdą. W drodze miał złudzenie, że kobiety i mężczyźni ze zdziwieniem mu się przyglądają i rozważają, co też takiego musiało się stać, że o tej porze nie jest w sklepie. Rozmawiali o Wokulskim, nieszczęśliwej i chorej miłości, w której się zatracał, o źle ulokowanych uczuciach. Kasia, córka Hopfera, podkochiwała się w Stachu, dlatego również jej ojciec przymykał oko na fakt, iż młodzieniec kosztem nauki zaniedbywał obowiązki. Zastali tam także pana Leona i parę innych ludzi: „Poszliśmy tam dobrze po dziewiątej i gdzież ażeby, jeżeli już nie do jego ulubionej piwnicy, w której przy migotaniu trzech łojowych świeczek zobaczyłem kilkanaście osób, a między nimi pana Leona. Stach i po tym nieszczęściu milczał, niemniej jednak osowiał jeszcze bardziej. Z powodu tych chorych myśli coraz w znaczącej liczbie sytuacji smutki topił w alkoholu. Spotkaniez uczonym, który miał opinię szarlatana oraz dodatkowo nawiedzonego szaleńca, w Wokulskim wywołało decyzję wyboru nowej drogi życiowej – chciał służyć ludzkości oraz zdobyć sławę. Przez moją firmętępne dni Wokulski dużo pracował. Rozdział X Damy i kobiety. Pewnego dnia kuzynkę odwiedziła pani Wąsowska wraz z Julianem Ochockim. Rozmowa z nią była dalszym bodźcem wyrywającym go z otępienia.
[8773] [8774] [8775] [8776] [8777] [8778] [8779] [8780] [8781] [8782] [8783] [8784] [8785] [8786] [8787] [8788] [8789] [8790] [8791] [8792] [8793] [8794] [8795] [8796] [8797] [8798] [8799] [8800] [8801] [8802] [8803] [8804] [8805] [8806] [8807] [8808] [8809] [8810] [8811] [8812] [8813] [8814] [8815] [8816] [8817] [8818] [8819] [8820] [8821] [8822] [8823] [8824] [8825] [8826] [8827]