16795 Wokulskim

Lalka dla odważnych

Rozpoczął się codzienny ruch w sklepie. Rzecki podliczał wtedy dzienny utarg i robił plany na następny dzień pracy.. Nie mając kompana do rozmowy „(…)w największym sekrecie pisywał pamiętnik”, skarbiec jego wszystkich przemyśleń.. Także ją musieli całować w rękę. Gruba gra?. Poinformował przyjaciela o osobistych planach: miał plan rozszerzyć sklep , a dodatkowo, żeby odciążyć Ignacego, zatrudnić dwóch subiektów. Nie zapomniał także o tym, iż mężczyzna wraz ze swą córką miał w ich sklepie otwarty kredyt. W dalszej części listu ciotka chwaliła tego człowieka: „Kilku takich Wokulskich, a czuję, że na starość zostałabym demokratką... Do swojej dyspozycji miał wręcz powóz. Pewnego dnia dała znać, że Łęcka nazajutrz odwiedzi Łazienki wraz z hrabiną i prezesową, co niewymownie ucieszyło Stacha, ponieważ prezesowa, którą od wielkanocnego spotkania odwiedził już kilkukrotnie, darzyła go dużą życzliwością.

W drodze Ochocki opowiedział ciut o sobie. Stanisław poczuł się szczęśliwy… Rozdział XIV Dziewicze marzenie. Wokulski, po otrzymaniu listu od Łęckigo, nie mógł usiedzieć w miejscu. Marianna bardzo mu dziękowała. Wystraszona, przewidywała, że będzie ją chciał wyrzucić z lokalu mieszkalnego i prosiła o wstawiennictwo w sprawie niskiego czynszu. Łęcki poprosił go o wypłacanie pięciu tysięcy procentu z góry, i poinformował, że nie będzie ich stać na planowany wyjazd do Paryża, wobec czego Wokulski zobowiązał się pokryć wszelkie koszty wspólnej podróży.”. Rządca wprowadził go do jeszcze jednego lokalu mieszkalnego, w którym wraz z uroczą córką i matką żyła pani Helena Stawska. Spotkaniez uczonym, który miał opinię szarlatana , a dodatkowo nawiedzonego szaleńca, w Wokulskim wywołało decyzję wyboru nowej drogi życiowej – chciał służyć ludzkości oraz zdobyć sławę. Pobyt upływał na rozmowach, przejażdżkach i spacerach. Gdy wybrali się razem na przejażdżkę konną, w trakcie której jednoznacznie dawała mu do zrozumienia, że darzy go względami, a on dosadnie urwał rodzący się romans – oburzyła się, kazała mu odjechać i przysłać do siebie Starskiego, który z pewnością spełni jej zachcianki. Poprzez parę następnych dni padało, a gdy się wypogodziło, pełne towarzystwo pojechało na wycieczkę. By wesprzeć niewinną i przestraszoną Helenę, zasadniczy bohater znalazł dla niej pracę kasjerki w jednym ze indywidualnych sklepów. Wszyscy ludzie zaczęli plotkować, iż była utrzymanką Stanisława. Rozdział XI W jaki metodę zaczynają się otwierać oczy. Wokulski z przyjemnością skorzystał z propozycji, zarezerwował dosłownie wagon salonowy, lecz jego szczęście popsuł dołączający do wycieczki Kazio Starski (jechał poprzez Karków do Wiednia).

[16740] [16741] [16742] [16743] [16744] [16745] [16746] [16747] [16748] [16749] [16750] [16751] [16752] [16753] [16754] [16755] [16756] [16757] [16758] [16759] [16760] [16761] [16762] [16763] [16764] [16765] [16766] [16767] [16768] [16769] [16770] [16771] [16772] [16773] [16774] [16775] [16776] [16777] [16778] [16779] [16780] [16781] [16782] [16783] [16784] [16785] [16786] [16787] [16788] [16789] [16790] [16791] [16792] [16793] [16794]