12110 Węgrowicz

Lalka dla odważnych

Przeglądał produkty w gablotach (spinki, rękawiczki, albumy itp przedmioty), ażeby punktualnie o godzinie ósmej otworzyć drzwi wejściowe sklepu. Wolny czas wolał poświęcać na leżenie na łóżku i wpatrywanie się w swoje zakratowane okno. Przez pełne życie był bardzo sprawny i wyprostowany: „Trzymał się prosto jak sztaba, miał nieduże faworyty i wąs do góry; szyję okręcał czarną chustką i nosił srebrny kolczyk w uchu”. wszystko pamiętaj…”.Rzecki powoli dostrzegał zmiany, które zaszły w „Stasiu” wskutek wojny: „- Boję się twojej trzeźwości, pod wpływem której gadasz jak wariat. Pięknie je urządził bogatymi meblami, a całość uzupełniały różnorakie ciekawe drobiazgi. Nie istniały pory dnia, gdyż nieraz poprzez pełne miesiące kładła się spać o ósmej rano, a jadała obiad o drugiej po północy. Kobiety i mężczyźni interesują się nią, mówią o niej, składają hołdy jej poświęceniu, a znowu stary mąż jest mniej wymagający od męża w średnim wieku. Doszła do wniosku, że mężczyzna ją osacza i że stara się wkraść się, przez planowane z nią małżeństwo, do sfery arystokracji. Wokół damy kręcił się pan Mraczewski, pomagając w wyborze. Pan Ignacy zachwycał się nowym sklepem, położonym przy Krakowskim Przedmieściu. Rzecki opisał przyjęcie zorganizowane w Hotelu Europejskim z racji poświęcenia nowego sklepu, w którym udział wzięli bogaci kupcy , a oprócz tego arystokraci. Razem pojechali obejrzeć nowy zakup właściciela sklepu – klacz. W dzień wyścigów na Polach Mokotowskich Wokulski pojechał zobaczyć swoją klacz.

Przywitał go pan Tomasz i powiedział, że sprzedaje kamienicę, bo lokatorzy nie płacą (myślał, że Wokulski nie wie o jego kłopotach inwestycyjnych). O jedenastej przyszła do Wokulskiego Marianna, zmieniona nie do poznania. O trzynastej Wokulski udał się w odwiedziny do barona. Gdy poszedł do mecenasa, zastał tam Żyda Szlangbauma. Zubożały arystokrata wrócił do lokalu powozem Wokulskiego i opowiedział córce o wyniku licytacji. Wino Machalskiego było tak mocne, że w tym momencie straciłem przytomność.. Zdał sklep pod opiekę Lisieckiego i Szlangbauma, a sam poszedł 1-szy raz spostrzec zakup przyjaciela. Zdenerwowany wybiegł z pokoju i poszedł na spacer. Po powrocie do hotelu zastał w salonie przyjęć kilku interesantów i pakiet listów. W tym okresie czasu wyrzucał sobie, że ostatnie dwa lata zmarnował na uganianiu się za Łęcką. Wiedział już, że panienka wychodzi za Dalskiego z litości i wyrachowania, a tak faktycznie kocha tego drugiego. Była zdziwiona i zmieszana. Szuman wygłosił również pochwałę pieniądza, siły napędowej społeczeństwa (podziwiał majątkowe zdolności Żydów). Tytuł rozdziału odnosi się do stanu emocjonalnego Wokulskiego po rozstaniu z Łęcką. Zamknął się w mieszkaniu na całe tygodnie, pragnąc wyłącznie zapaść się pod ziemię, co wyznał odwiedzającemu go doktorowi Szumanowi.

[12055] [12056] [12057] [12058] [12059] [12060] [12061] [12062] [12063] [12064] [12065] [12066] [12067] [12068] [12069] [12070] [12071] [12072] [12073] [12074] [12075] [12076] [12077] [12078] [12079] [12080] [12081] [12082] [12083] [12084] [12085] [12086] [12087] [12088] [12089] [12090] [12091] [12092] [12093] [12094] [12095] [12096] [12097] [12098] [12099] [12100] [12101] [12102] [12103] [12104] [12105] [12106] [12107] [12108] [12109]