426 Turcji

Lalka dla odważnych

Uczęszczał najpierw do Szkoły Przygotowawczej, a po pomyślnie zdanych egzaminach końcowych do Szkoły Głównej, którą rzucił po roku edukacji i wyjechał do Irkucka. Tego dnia pierwszy przyszedł pan Klejn (mizerny, o posiniałych ustach), pracujący na stanowisku przy sprzedaży porcelany. Wracali około czternastej, a wtedy na przerwę wychodzili Lisiecki z Mraczewskim.", ciągnął mnie w odpowiednim kierunku za ogon tego ubrania”. Dopiero po nim ukazywał się Jan Mincel i ucałowawszy stryja w rękę, stawał za swoim kontuarem, na którym w trakcie lata łapał muchy, a w zimie kreślił palcem albo pięścią jakieś figury." Wokulski wyjechał, mając trzydzieści tysięcy rubli, a powrócił z… dwustu pięćdziesięcioma (z tego część w złocie). Półki uginały się pod ilością luksusowych towarów. Sytuacji nie poprawiał fakt, iż hrabina nieustająco wypominała dziewczynie, iż ta nie wyszła dotychczas za mąż i w ten sposób nie pomogła ojcu: „Marszałek nie jest wprawdzie Adonisem, no - niemniej jednak.. Sądzę, że na dzień obecny wygodniej będzie im u mnie, gdy ojciec twój znajduje się w takich kłopotach. W dalszej części listu ciotka chwaliła tego człowieka: „Paru takich Wokulskich, a czuję, że na starość zostałabym demokratką. Panie identycznie jak inni znajomi Wokulskiego wstawiły się za Mraczewskim w sprawie ponownego przyjęcia do pracy i to spowodowało, iż ten obiecał dać mu posadę w Moskwie. Rozdział X Pamiętnik starego subiekta. Pewnego dnia dała znać, że Łęcka nazajutrz odwiedzi Łazienki wraz z hrabiną i prezesową, co niewymownie ucieszyło Stacha, ponieważ prezesowa, którą od wielkanocnego spotkania odwiedził już wielokrotnie, darzyła go dużą życzliwością.

Poweselał bardzo, gdy służący przyniósł list od Łęckiego z zaproszeniem na jutrzejszy obiad, argumentując, że jego córka pragnie bliżej poznać nowego znajomego. W końcu i Ignacy musiał pójść, ponieważ Wokulski go poprosił, żeby w antrakcie spektaklu wręczył aktorowi Rossiemu album z widokami Warszawy. W końcu postanowił, że sam pójdzie do sądu w czasie licytacji i tam na spersonalizowane oczy skonfrontuje pogłoski z prawdą. Do sklepu przyszli pan Mraczewski z Rosjaninem Suzinem, partnerem Stanisława w interesach, który próbował namówić wspólnika na interes w Paryżu i duży zarobek. Usłyszała, że w nocy wyjeżdża do Paryża. Zdziwiona jego chłodem, pobiegła do ojca, lecz Łęcki nie był w stanie wyjaśnić jej przyczyn takiego zachowania bohatera. Minclowa bardzo kochała męża, poza swoim „Stasiulkiem”, nie widziała świata. Wtedy subiekt zaproponował mu wyjście do teatru, na co młodszy przyjaciel po pewnym czasie przystał: „Poszedł do teatru i. Tak też uczynił. A przy tym dowiedział się, że przecieka dach , a oprócz tego, że ani jedna osoba nie wywozi śmieci. Zdenerwowany wybiegł z pokoju i poszedł na spacer. Dalski był niewyobrażalnie zakochany w dziewczynie. Udało mu się wręcz nakłonić Stacha do złożenia wizyty swoim lokatorom. Kazimiera opowiadała, jak przy łóżku chorej prezesowej czuwał Starski w nadziei na pierwsze miejsce w jej testamencie. Dlatego też porzucił prowadzenie sklepu, poświęcając się firmie do handlu ze Wschodem. Po opuszczeniu pociągu błądził po nasypie wzdłuż stacji.

[371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] [409] [410] [411] [412] [413] [414] [415] [416] [417] [418] [419] [420] [421] [422] [423] [424] [425]