Lalka dla odważnych
Sprzedał kalosze nabywcy, choćby ten za bardzo ich nie potrzebował. Nigdy zbyt daleko nie oddalał się myślami od swych wyuczonych obowiązków.. Przez wiele lat po śmierci stryja sklep prowadzili Minclowie. Bywało, chodzę, jem, rozmawiam, myślę przytomnie, rozpatruję się w pięknej okolicy, wręcz śmieję się i jestem wesół, a mimo to czuję jakieś tępe ukłucie, jakiś drobny niepokój, jakąś nieskończenie małą obawę. Przeglądając księgę dłużników posiadacz sklepu wyczytał, iż choć wspominany Tomasz Łęcki posiada dług wynoszący sto czterdzieści tysięcy rubli, to ostatnimi czasy jego córka Izabela powiększył go zakupem portmonetki.. W następnej części listu ciotka chwaliła tego człowieka: „Paru takich Wokulskich, a czuję, że na starość zostałabym demokratką. Poszła się położyć, ponieważ nie mogła już wysłuchiwać samych pochwał na zagadnienie Wokulskiego. Gardziła nim, pomimo iż prócz kilkusekundowego spotkania, nie znała go lepiej: „- Nic znasz tych osób [pokroju Wokulskiego], a ja widziałam ich przy pracy.. Co mnie to wreszcie obchodzi; gnijcie sobie w spokoju! Uświadomił sobie, że po rocznej tęsknocie, o której jego ukochana nie miała pojęcia , a oprócz tego po zdarzeniu, którego był przed momentem uczestnikiem, nie czuł już do niej chyba nic ponad obojętność: „No, przenigdy bym nie przypuszczał, że mogą istnieć tak cudowne kuracje. Chyba pojadę na wystawę do Paryża, a potem w Alpy..
Na drugi dzień, w Wielki Czwartek, do Wokulskiego przyszło małżeństwo Krzeszowskich (oddzielnie) z prośbą o ponowne przyjęcie Mraczewskiego. Była zawiedziona. Łęcki zaproponował, że odda resztę kasy pozostałych po spłaceniu długów, ze sprzedaży kamienicy (dwadzieścia procent) Wokulskiemu na %. Po krótkiej i rzeczowej rozmowie ustalili uwarunkowania: Stanisław zobowiązał się opłacać pokój i sprzęty, póki Marianna nie stanie na nogi i poprosił, żeby żona furmana miała na nią oko i w razie problemów, ażeby jej pomogła. Ignacy Rzecki był zdziwiony zaniedbywaniem pracy przez Wokulskiego na rzecz nagłego zainteresowania teatrem (identycznie prawa się przedstawiała, jeżeli już chodzi o innych subiektów i pana Obermana, nieoczekiwanych wielbicieli sztuki, którzy co wieczór też chodzili na prezentowania). Licytacja miała się rozpocząć za godzinę, więc poszedł do kościoła nieopodal i do cukierni, gdzie nasłuchał się różnych wywodów i rozważań Żydów na temat licytacji. Krzeszowska z kolei, gotowa zapłacić cenę siedemdziesięciu tysięcy, była nieustająco przebijana przez Żyda Szlangbauma, który w efekcie nabył budynek za dziewięćdziesiąt tysięcy. Po wejściu kolejnego gościa, Henryka Szlangbauma (pracownika Wokulskiego, a syna nowego posiadacza kamienicy), który oświadczył Łęckiemu, że jego ojciec może w każdej chwili odsprzedać nowy nabytek za taką samą sumę, którą na niego wydał, Łęcki się zdziwił i zamarł. Poprosił także, ażeby przyjaciel zbierał od ludzi komorne (bez podwyżki czynszu) i pilnował, by płacili w terminie. Pewnego wieczoru Ignacego niespodziewanie odwiedził dawny znajomy, niewidziany od piętnastu lat - kiper Machalski (byli razem na Węgrzech, a w późniejszym czasie pracowali w Olsztynie). Wcześniej zapytał pana Klejna, wynajmującego tam dom, o drogę. W tym czasie wyrzucał sobie, że ostatnie dwa lata zmarnował na uganianiu się za Łęcką. Występują w nich rozważania na tematy polityczne, jak również analizy ówczesnych wydarzeń. Kobietaprzyjęła dowód miłości i poinformowała o tym panią Wąsowską, chłodno nastawioną do ich związku. Niewierzący w takie zakończenie, przekonany o pobycie przyjaciela w pracowni Geista, stary subiekt postanowił otworzyć sklep będący konkurencją dla Szlangbauma. Przybyli do jego mieszkania na zawołanie służącego, doktor Szuman z Ochockim i Maruszewiczem dowiedzieli się od wynalazcy o zamiarze wstąpienia panny Izabeli do klasztoru.
[88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142]