Lalka dla odważnych
Mincel i S. Prócz tego można było dostrzec stojące w kącie pudło z gitarą, kanapę, blaszaną miednicę pod piecem , a ponadto starą szafę. Tego dnia 1szy przyszedł pan Klejn (mizerny, o posiniałych ustach), pracujący na stanowisku przy dystrybucji porcelany. Przenigdy zbyt daleko nie oddalał się myślami od swych wyuczonych obowiązków.. Jak nietrudno się domyślić, cel ich wizyt był za każdym razem jednakowy – nieustanne rozmowy o wybitnym francuskim cesarzu. Widząc, że jedno ziarno upadło na kontuar (stary miał właśnie oczy zamknięte), podniosłem je nieznacznie i zjadłem. O szóstej otwierałem główne drzwi tudzież okiennicę. W tym momencie, gdzieś z ulicy zjawiał się August Katz, zdejmował surdut, kładł fartuch i milcząc stawał między beczką mydła szarego a kolumną ułożoną z cegiełek mydła żółtego. Jak gracz, któremu dziesięć razy z rzędu wychodzi ten sam numer w rulecie.." - pytał się w duchu, nie mogąc od niej oczu oderwać. Na drugi dzień, w Wielki Czwartek, do Wokulskiego przyszło małżeństwo Krzeszowskich (oddzielnie) z prośbą o ponowne przyjęcie Mraczewskiego. Donosiła mu o terminach i ulubionych miejscach jej spacerów, a wówczas on aranżował niby przypadkowe spotkania.
Obecny na spotkaniu pan Łęcki, gorący zwolennik poczynań Stanisława, przedstawił mu młodzieńca ze swego rodu, Juliana Ochockiego. Rozdział XV W jaki metodę duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek. Zaszedł jeszcze do sklepu, gdzie okazało się, że inkasent Oberman zgubił ponad czterysta rubli, które należały do spółki Wokulskiego. Podał się za plenipotenta pana Tomasza. Łęcki poinformował, że lekarze zabronili mu wyjazdu do Paryża i zalecili udanie się na wieś. Machalski powiedział wtedy Rzeckiemu, że Stach zna się na mechanice i zamierza wyjechać do Kijowa na uniwersytet. Ponieważ gościnny Machalski już na schodach przyjął nas ogromnymi kielichami wina (i to wcale dobrego), a mnie wziął w szczególną opiekę, muszę więc przyznać, że od razu zaszumiało mi w głowie, a w wiele minut w późniejszym czasie byłem kompletnie zapity. Pół roku po śmierci Jana Mincla Stach ożenił się z wdową (Rzecki nie potrafił wyjaśnić, jak do tego doszło).. Po zapytaniu o lokatorów, otrzymał informację, że połowa z nich płaci czynsz, a połowa nie. Jej mąż Ludwik, oskarżony o morderstwo na lichwiarce, uciekł za granicę, a gdy prawdziwego mordercę znaleziono, a jego uniewinniono, nie dał znaku życia. Zdenerwowany wybiegł z pokoju i poszedł na spacer. W czasie pobytu w Paryżu nieustająco towarzyszyły mu gorzkie wspomnienia. Stanisław obiecał mu pracę w Poznaniu pod warunkiem, że dobrze wykona teraźniejsze zlecenie. Powoli zaczęła do niego docierać prawda o Izabeli… Po powrocie do lokalu mieszkalnego zastał Węgiełka, chcącego się pożegnać przed powrotem do Zasławia. Bohater przypominał sobie, w jaki metodę dostał się ze Skierniewic do Warszawy.
[17746] [17747] [17748] [17749] [17750] [17751] [17752] [17753] [17754] [17755] [17756] [17757] [17758] [17759] [17760] [17761] [17762] [17763] [17764] [17765] [17766] [17767] [17768] [17769] [17770] [17771] [17772] [17773] [17774] [17775] [17776] [17777] [17778] [17779] [17780] [17781] [17782] [17783] [17784] [17785] [17786] [17787] [17788] [17789] [17790] [17791] [17792] [17793] [17794] [17795] [17796] [17797] [17798] [17799] [17800]