Lalka dla odważnych
Mniej więcej trzynastej każdego dnia Rzecki zdawał kasę Lisieckiemu, ponieważ miał do niego całe zaufanie i szedł do swego pokoju zjeść obiad przyniesiony z restauracji. ". Także pan Raczek był gotów wziąć go do siebie. Po powrocie do pokoju służący Piotr przyniósł mężczyznom obiad. W końcu poinformowała Izabelę, że długi wekslowe jej ojca ktoś wykupił, o co panna Łęcka posądzała swą ciotkę, hrabinę Krzeszowską. W kwietniowe popołudnie panna Izabela czytała powieść Zoli „Une page d'amour”, lecz nie mogła się skupić na treści, ponieważ wciąż myślała o serwisie i srebrach, które były u jubilera, czekając na nowego nabywcę: „Panna Izabela czuje ściśnięcie serca za serwisem i srebrami, lecz doznaje niejakiej ulgi na myśl o kweście i nowej toalecie.. W wyniku miłej rozmowy Stanisław obiecał staruszce, iż postawi nieżyjącemu krewnemu nagrobek. Po szybkim pożegnaniu z poznanymi gośćmi wyszedł. Poślubiła człowieka, który ją bił i był alkoholikiem. Obecny na spotkaniu pan Łęcki, gorący zwolennik poczynań Stanisława, przedstawił mu młodzieńca ze swego rodu, Juliana Ochockiego. Stanisław się zgodził i obiecał, że tamten zarobi na tej lokacie i że procenty od kapitału (zwłaszcza wysokie) będzie otrzymywał co pół roku. Pan Tomasz poprosił, aby 1-wszy zysk wypłacił mu z góry, a późniejszych żeby nie oddawał mu do ręki, lecz dokładał do jego funduszu. Stanisław wspomniał o planowanym wyjeździe na wystawę do Paryża.
Na biurku ujrzał dwa listy, jeden od magdalenek chwalących skierowaną po Wielkanocy dziewczynę, a drugi od Marianny. Usiadłem zatem z dala od uczty, w głębokiej framudze, i odurzony, w półśnie, półjawie, współbiesiadnikom.. - krzyknął pan Leon załamując ręce. Przy dogorywającej świeczce stał Wokulski.. Pan Ignacy zastanawiał się nad sytuacją polityczną w Europie. Rozdział II Widziadło. Poznał także wiele tajników kobiecej psychiki, które zdradziła mu sympatyczna i oryginalna arystokratka – Wąsowska. Poprzez parę następnych dni padało, a gdy się wypogodziło, całe towarzystwo pojechało na wycieczkę. Zaprosił do siebie Ochockiego, opowiadając o wynalazku widzianym w Paryżu, który zaskoczy każdego. To wydarzenie spowodowało, ze bohater dostrzegł ślepy zachwyt Łęckiej podrzędnym skrzypkiem, do którego garnęły się wszystkie kobiety. W przedziale Stanisław był świadkiem angielskojęzycznej rozmowy Izabeli i Starskiego, którzy nie podejrzewali, że Wokulski nauczył się tego języka u rodowitego Anglika – Collinsa. Niepokoił się zachowaniem Wokulskiego, gdyż od Szumana dowiedział się o zerwaniu zaręczyn z Łęcką. Gdy Szuman próbował go od tego odwieść, starania doktora spełzły na niczym. W trakcie tej rozmowy Stanisław zaproponował wspólny wyjazd do Paryża, do pracowni profesora Geista.
[2545] [2546] [2547] [2548] [2549] [2550] [2551] [2552] [2553] [2554] [2555] [2556] [2557] [2558] [2559] [2560] [2561] [2562] [2563] [2564] [2565] [2566] [2567] [2568] [2569] [2570] [2571] [2572] [2573] [2574] [2575] [2576] [2577] [2578] [2579] [2580] [2581] [2582] [2583] [2584] [2585] [2586] [2587] [2588] [2589] [2590] [2591] [2592] [2593] [2594] [2595] [2596] [2597] [2598] [2599]