Lalka dla odważnych
Inni ludzie zgodzili się na tę propozycję, uradzając ponadto, iż ciotka poślubi pana Raczka. Widząc, że jedno ziarno upadło na kontuar (stary miał aktualnie oczy zamknięte), podniosłem je nieznacznie i zjadłem. Chciałem w tej chwili wyjąć pestkę, która wcisnęła się mi między zęby, gdy uczułem na plecach coś jakby mocne dotknięcie rozpalonego żelaza”. Wówczas to opowiadał Ignacemu tajniki sztuki kupieckiej i sprzedawanych produktów... Rozdział VIII Medytacje By ochłonąć i zastanowić się nad Ci, Wokulski wyszedł na spacer. Zdawało mu się, że już kiedyś ją widział i że ją dobrze zna. Stamtąd z ukrycia obserwował Izabelę , a ponadto krążących po kościele osób, jego wzrok przykuła młoda dziewczyna, klęcząca obok krzyża i rozdająca jałmużnę „dziadom”. Rzecki opisał przyjęcie zorganizowane w Hotelu Europejskim z racji poświęcenia nowego sklepu, w którym udział wzięli bogaci kupcy , a dodatkowo arystokraci. Ten doradził mu jednak scedowanie licytacji kamienicy staremu Szlaungbaumowi. Poznał dżokeja i obiecał mu sowite wynagrodzenie za wygraną. Wokulski, po otrzymaniu listu od Łęckigo, nie mógł usiedzieć w miejscu. Przed kilku laty Łęcka była w nim zakochana, zresztą może teraz także… Właśnie przyjechał do Warszawy na występy i choć obiecał odwiedziny, czekały cztery godziny na próżno.
Zaszedł jeszcze do sklepu, gdzie okazało się, że inkasent Oberman zgubił ponad czterysta rubli, które należały do korporacji Wokulskiego. Wyznała, że jej smutno, gdy po przedstawieniach zamiast bukietów kwiatów, tragik nagradzany jest jedynie skromnymi brawami. W końcu postanowił, że sam pójdzie do sądu w czasie licytacji i tam na spersonalizowane oczy skonfrontuje pogłoski z prawdą. Rzecki był bardzo oszołomiony tą decyzją i następnego dnia po południu poprosił pana Lisieckiego o zastępstwo przy kasie, a sam udał się do sądu. Po opuszczeniu gmachu sądu pan Ignacy trochę się uspokoił, przekonując się w duchu, iż ktoś napisał łatwe plotki w anonimie. Machalski powiedział wtedy Rzeckiemu, że Stach zna się na mechanice i zamierza wyjechać do Kijowa na uniwersytet. Przestał zaglądać do książek, w większości przypadków nie wracał na noc: „Swój balon z wiatrakiem rzucił w kąt, gdzie go niebawem zasnuła pajęczyna; butlę do robienia gazów oddał stróżowi na wodę, do książek nawet nie zaglądał”.. W rozmowie z rządcą Wirskim (zdeklasowany obywatel ziemski , a oprócz tego żołnierz wojen napoleońskich) okazało się także, że jednakowo jak pan Ignacy, walczył kiedyś w bitwie pod Magentą i był bonapartystą. To spowodowała nić sympatii, która zawiązała się między nimi (Rzecki obiecał wręcz, że Stach umorzy dług Wirskiemu za komorne). Po paru dniach otrzymał list od prezesowej Zasławskiej. Opowiedziała nawet o tym, jak kiedyś kochała się w jego stryju. Od tamtej chwili dziewczynka zapragnęła mieć podobną. Izabelę nie bardzo zmartwił stan ciotki. Szuman wygłosił też pochwałę pieniądza, siły napędowej społeczeństwa (podziwiał majątkowe zdolności Żydów). Gdy pan Ignacy, podupadający na zdrowiu i tęskniący za Augustem Katzem, zachęcał go do złożenia wizyty pani Helenie, ten puszczał jego ofertę pomimo uszu i obwieścił planowany wyjazd w interesach do Moskwy.
[1840] [1841] [1842] [1843] [1844] [1845] [1846] [1847] [1848] [1849] [1850] [1851] [1852] [1853] [1854] [1855] [1856] [1857] [1858] [1859] [1860] [1861] [1862] [1863] [1864] [1865] [1866] [1867] [1868] [1869] [1870] [1871] [1872] [1873] [1874] [1875] [1876] [1877] [1878] [1879] [1880] [1881] [1882] [1883] [1884] [1885] [1886] [1887] [1888] [1889] [1890] [1891] [1892] [1893] [1894]