11016 Plany

Lalka dla odważnych

.. Jego serce wypełniało szczęście z niespodziewanego powrotu wojaka. - Grosz ten zarobiłem uczciwie, nawet ciężko, bardzo ciężko. Po powrocie do pokoju służący Piotr przyniósł mężczyznom obiad. Rozdział V Demokratyzacja pana i marzenia panny z towarzystwaTomasz Łęcki zajmował wielkie ośmiopokojowe mieszkanie w ładnej kamienicy. Zamykając się w świecie luksusu i zachcianek, nie znała prawdziwych realiów życia: „Dla niej nie istniały pory roku, jedynie wiekuista wiosna, pełna łagodnego światła, żywych kwiatów i woni. Z rozmowy z ojcem dowiedziała się też, iż to w tej chwili Stanisław wykupił ich srebra , a dodatkowo jego weksle. Słuchanie o jego dobroci bardzo ją oburzało, posądzała go o złe zamiary. Nie uzyskał jednak od Wokulskiego odpowiedzi. Rzecki, zmęczony wędrówką i przeżyciami ostatnich lat, odnalazł spokój w bezpiecznych i jednostajnych obowiązkach związanych z prowadzeniem sklepu. Gościem był też doktor Szuman, który w rozmowie z Rzeckim rozwodził się nad dwoistością natury Stacha. Nazajutrz, gdy przyszedł do niego pan Maruszewicz, zaraz dobili targu i klacz stała się jego własnością – zapłacił za nią osiemset rubli. Izabela cieszyła się z jego wygranej w pojedynku z baronem, którego nie lubiła po niegdysiejszych umizgach, a który w kilka dni po przegranym pojedynku przysłał jej list z przeprosinami i pochwałami bohatera.

Była zawiedziona. Choć Rzecki był bardzo zły, Stanisław znalazł rozwiązanie. Spacerował, a po chwili dostrzegł Łęcką z ojcem i hrabiną. Była przerażona rozmiarem długów. Z kolei Florentyna dała Izabeli list od baronowej Krzeszowskiej, która pisała, że ich kamienicę kupił Stanisław Wokulski poprzez lichwiarza Żyda, co więcej podstawiając w sądzie fałszywych licytantów. Mężczyznaten wmawiał synowi, by nie wydawał na książki, lecz dokładał mu na kontynuację sprawy. W piwnicy zrobiło się pusto.. Po przyjeździe do lasu piękna Wąsowska, świadoma uczuć Stanisława do Łęckiej, połączyła ich w parę w czasie wyszukiwania grzybów, a sama zniknęła z Kaziem za wzgórzem. Wkrótce potem Stanisław również opuścił Zasławek. Dostawała szkalujące anonimy, w których obrzucano ją najgorszymi epitetami. Podzielił się ze swym dobroczyńcą pragnieniem ślubu z Marianną. Tak także się stało. Spod kół wyciągnął go dróżnik Wysocki, brat furmana, któremu kiedyś pomógł (na jego prośbę kolejarza przeniesiono z Częstochowy do Skierniewic). Dając dróżnikowi kilka sturublówek poradził, aby na drugi raz nie ściągał żadnego człowieka z torów. Kamieniarz wyznał, że od poznania tej tajemnicy, zmienił sposób traktowania Marianny.

[10961] [10962] [10963] [10964] [10965] [10966] [10967] [10968] [10969] [10970] [10971] [10972] [10973] [10974] [10975] [10976] [10977] [10978] [10979] [10980] [10981] [10982] [10983] [10984] [10985] [10986] [10987] [10988] [10989] [10990] [10991] [10992] [10993] [10994] [10995] [10996] [10997] [10998] [10999] [11000] [11001] [11002] [11003] [11004] [11005] [11006] [11007] [11008] [11009] [11010] [11011] [11012] [11013] [11014] [11015]