38519 Kazia

Lalka dla odważnych

Snuli domysły, dlaczego porzucił sklep (na szczęście dobrze prosperujący pod opieką i zarządem przyjaciela „tego wariata” – Ignacego Rzeckiego) i wyjechał na wojnę turecką, biorąc gotówkę po zmarłej żonie. Razem z nim na przerwę wychodził Klejn. Z lokalu mieszkalnego wychodził rzadko.." Wokulski wyjechał, mając trzydzieści tysięcy rubli, a powrócił z… dwustu pięćdziesięcioma (z tego część w złocie). Odebrać je będziesz mogła, kiedy zechcesz, a w razie naszej śmierci dosłownie bez zwracania pożyczki” , a dodatkowo informowała, że Wokulski ofiarował jej tysiąc rubli na ochronkę dla dzieci. W ich rękach stalowe szyny zwijają się jak wstążki. W Wielki Piątek Rzecki zamknął sklep o godzinie czternastej a Wokulski wziął z kasy półimperiały na datek i poszedł do kościoła. Miejscem, w którym pracował przed wyjazdem kierował wówczas już Jan Mincel, świeżo poślubiony małżonek Małgorzaty Pfeifer. Rzecki opisał przyjęcie zorganizowane w Hotelu Europejskim z racji poświęcenia nowego sklepu, w którym udział wzięli bogaci kupcy , a oprócz tego arystokraci. Po śnie, w którym Wokulski opiekował się jej domem, dbał o posag, postanowiła zaprosić go na obiad (aby wykorzystać jego znakomity charakter). Obiecała, że już nie zejdzie na złą drogę. Rzecki w teatrze zauważył też Stanisława, a w loży Izabelę Łęcką, rozpromienioną podczas gry Rossiego. Ignacy zaczął domyślać się uczuć przyjaciela do arystokratki, pocieszała go natomiast w tym wszystkim pomysł, iż: „Stach nie jest taki głupi”.

Zubożały arystokrata wrócił do lokalu powozem Wokulskiego i opowiedział córce o wyniku licytacji. Baronowa z wielką pretensją oznajmiła, że nie będzie już płaciła siedmiuset rubli miesięcznie, gdyż w kamienicy mieszkają niemoralni Ci. Panie żyły skromnie, utrzymując się z lekcji udzielanych przez elegancką Stawską. Dzięki zaproszeniu od pani Stawskiej, Ignacy miał pretekst do kolejnych odwiedzin. Profesor był chemikiem-wynalazcą, a całą fortunę utopił w badaniach i odkryciach. Pokazał Wokulskiemu cztery pudełka, w których były szafiry (w bransolecie, broszy, naszyjniku oraz dodatkowo kolczykach) dla narzeczonej. W chwili, gdy Wokulski z panią Wąsowską galopowali konno do majątku, do Zasławka przyjechała panna Izabela Łęcka (wiedziała, kogo tu zastanie - ciotka poinformowała ją o przyjeździe Stanisława w liście). Ażeby przestać rozmyślać nad swym losem, jeszcze w ogromnej liczbie przypadków przesiadywał u pięknej Heleny. Nie poddając się, wciąż planował związek głównego bohatera z córką pani Misiewiczowej. Pewnego dnia kuzynkę odwiedziła pani Wąsowska wraz z Julianem Ochockim. Aby podzielić się z kimś swoimi przemyśleniami, złożył wizytę doktorowi Szumanowi, którego zastał nad rachunkami sklepu kupionego poprzez Szlangbauma. Podzielił się ze swym dobroczyńcą pragnieniem ślubu z Marianną. Nie krył swojego obrzydzenia i poirytowany opuścił towarzystwo, co skomentowali Ochocki i Wąsowska. Zaczął szantażować byłego szefa, iż jeżeli zamierza wtrącić go do więzienia, to on popełni samobójstwo. Spod kół wyciągnął go dróżnik Wysocki, brat furmana, któremu kiedyś pomógł (na jego prośbę kolejarza przeniesiono z Częstochowy do Skierniewic). Od Ochockiego dowiedział się z kolei o rozejściu barona Dalskiego z żoną Eweliną, czego przyczyną był jej romans z Kazimierzem (baron wręcz pojedynkował się, niemniej jednak na szczęście żaden z nich nie zginał) , a dodatkowo o próbach obalenia testamentu prezesowej poprzez Starskiego, który uciekł za granicę ścigany przez wierzycieli.

[38464] [38465] [38466] [38467] [38468] [38469] [38470] [38471] [38472] [38473] [38474] [38475] [38476] [38477] [38478] [38479] [38480] [38481] [38482] [38483] [38484] [38485] [38486] [38487] [38488] [38489] [38490] [38491] [38492] [38493] [38494] [38495] [38496] [38497] [38498] [38499] [38500] [38501] [38502] [38503] [38504] [38505] [38506] [38507] [38508] [38509] [38510] [38511] [38512] [38513] [38514] [38515] [38516] [38517] [38518]