Lalka dla odważnych
Kupcy warszawscy , a dodatkowo okoliczna inteligencja interesowali się przyszłością galanteryjnego sklepu pod firmą J.Mincel i S. Radca wspominał, iż młodzieniec w dzień pracował przy bufecie (w handlu winami i delikatesami), w nocy zaś pilnie się uczył: „Zachciało mu się być uczonym!. Nawet w niedzielę wymyślał plany wystaw okiennych: „W jego pojęciu okna nie tylko streszczały zasoby sklepu, niemniej jednak jeszcze powinny zostały zwracać uwagę przechodniów bądź najmodniejszym towarem, bądź pięknym ułożeniem, bądź figlem.. U ojca z kolei to portrety Napoleona zdobiły szare wnętrze czterech ścian: „Był tam jeden Napoleon w Egipcie, drugi pod Wagram, trzeci pod Austerlitz, czwarty pod Moskwą, piąty w dniu koronacji, szósty w apoteozie”. Około 1840 roku ojciec pana Ignacego zaczął opadać z sił i wkrótce umarł. Miesięcznym wynagrodzeniem młodego ucznia było dziesięć zł, z których musiał się wyliczyć przed Niemcem, i powiedzieć, jak wiele zaoszczędził. Po niezbyt długim czasie umarł w fotelu oparty o książkę handlową. Rzecki dopiero po dłuższej chwili rozpoznał druha: „- Staś.. Szukałem ustroni tak pustej, gdzie bym mógł upaść na ziemię i nie podsłuchany poprzez nikogo, wyć z bólu jak pies. Rozmyślania przerwało wejście panny Florentyny, niosącej list od hrabiny Karolowej, ciotki Łęckiej, która proponowała wykup srebra za trzy tysiące rubli: „(…) proponuję ci zatem, jeżeli zgodzisz się, trzy tysiące rubli kredyty na zastaw wspomnianego serwisu i sreber. Po lekturze w Łęckiej zrodziła się pogarda i zniecierpliwienie dla poczynań tego człowieka.
Ale kupiec - jest pariasem. Rozdział XI Stare marzenia i nowe znajomości. Wokulski uświadomił sobie, że widział go wcześniej w towarzystwie Izabeli. Pożegnał dziękującą mu za wszystko Łęcką, po czym w idealnym humorze pojechał do doktora Szumana, prosząc, ażeby był jego sekundantem podczas pojedynku. Za parę dni do Lasku Bolońskiego zajechały powozy. Przed paru laty Łęcka była w nim zakochana, zresztą może w tym momencie też… W chwili obecnej przyjechał do Warszawy na występy i choć obiecał odwiedziny, czekały cztery godziny na próżno. Łęcki poinformował, że lekarze zabronili mu wyjazdu do Paryża i zalecili udanie się na wieś. Przenigdy chyba nie zapomnę gromady tych, po największej części młodych twarzy, które ukazywały się na tle czarnych ścian piwnicy, wyglądały spoza okutych beczek lub rozpływały się w ciemności. Pan Ignacy zastanawiał się nad sytuacją polityczną w Europie. Miała na koncepcji studentów, do których w nocy schodziły się praczki i wspólnie urządzali głośne harce, przeszkadzając jej w spokojnym śnie. Wąsowska powtórzyła opinię starszej pani, według której Izabela nie zasługiwała na Wokulskiego, ponieważ był za genialny dla niej - rozpieszczonej panny. Między bohaterem a inteligentną Stawską zawiązała się nić przyjaźni: u niej czuł się dobrze i bezpiecznie. Zadłużony na trzydzieści dziewięć tysięcy rubli baron Krzeszowski powrócił do domu z jedną walizką, wiernym służącym Leonem i kucharzem, co spowodowało koniec procesów żony z lokatorami. Gdy Krzeszowski przyszedł do Rzeckiego, chcąc odebrać zaległe pieniądze ze dystrybucji klaczy Wokulskiemu, na jaw wyszły malwersacje Maruszewicza przy pośredniczeniu w kupnie zwierzęcia (zawłaszczył dwieście rubli i sfałszował podpis barona). Obserwując nagły wyjazd i jeszcze szybszy powrót Stacha, podejrzewał tajemnicze interesy z Suzinem. Po powrocie dzień mylił mu się z nocą, stracił rachubę czasu.
[5230] [5231] [5232] [5233] [5234] [5235] [5236] [5237] [5238] [5239] [5240] [5241] [5242] [5243] [5244] [5245] [5246] [5247] [5248] [5249] [5250] [5251] [5252] [5253] [5254] [5255] [5256] [5257] [5258] [5259] [5260] [5261] [5262] [5263] [5264] [5265] [5266] [5267] [5268] [5269] [5270] [5271] [5272] [5273] [5274] [5275] [5276] [5277] [5278] [5279] [5280] [5281] [5282] [5283] [5284]