Lalka dla odważnych
. Na łożu śmierci pożegnał syna słowami: „Pamiętaj!... Chciałem teraz wyjąć pestkę, która wcisnęła się mi między zęby, gdy uczułem na plecach coś jakby mocne dotknięcie rozpalonego żelaza”. Aktualnie, gdzieś z ulicy zjawiał się August Katz, zdejmował surdut, kładł fartuch i milcząc stawał między beczką mydła szarego a kolumną ułożoną z cegiełek mydła żółtego. Nie istniały różnice położeń jeograficznych, gdyż w Paryżu, Wiedniu, Rzymie, Berlinie czy Londynie znajdowali się ci sami inni ludzie, te same obyczaje, te same sprzęty, a nawet te same potrawy: zupy z wodorostów Oceanu Spokojnego, ostrygi z Morza Północnego, ryby z Atlantyku lub z Morza Śródziemnego, zwierzyna ze wszystkich krajów, owoce ze wszystkich części świata. Ci interesują się nią, mówią o niej, składają hołdy jej poświęceniu, a znowu stary mąż jest mniej wymagający od męża w średnim wieku. Skierował prywatne kroki ulicą Karową w kierunku Wisły. Jej czas wypełniało organizowanie w swym lokalu schadzek dla zakochanych. W końcu postanowił, że sam pójdzie do sądu w czasie licytacji i tam na prywatne oczy skonfrontuje pogłoski z prawdą. Wokulski natomiast, mimo iż powszechnie wiadomo było, że niedługo i tak wybiera się do tego aglomeracje na wystawę - odmówił. W drodze miał wrażenie, że wszyscy ze zdziwieniem mu się przyglądają i konstatują, co również takiego musiało się stać, że o tej porze nie jest w sklepie. Mężczyźni uzgodnili ostatnie okoliczności kredyty i starszy z nich zapytał, czy to prawda, że Wokulski kupił jego kamienicę.
Rozmawiali o Wokulskim, nieszczęśliwej i chorej miłości, w której się zatracał, o źle ulokowanych uczuciach. Machalski powiedział wówczas Rzeckiemu, że Stach zna się na mechanice i zamierza wyjechać do Kijowa na uniwersytet. Nareszcie przyszedł - w cudzej odzieży, zmizerowany, niemniej jednak z zadartą głową. Tom II Rozdział I Szare dni i krwawe godziny. W przypływie pomysłu na temat Łęckiej, wmawiał sobie, że Starski, Ochocki, Rossi to jej kochankowie. Nowy znajomy opowiedział, że mieszka u prezesowej już dwa miesiące, ponieważ oświadczył się młodziutkiej Ewelinie Janockiej, wnuczce starszej pani. Niewątpliwe poruszenie wywołało w niej jednak zainteresowanie Stanisławem ze strony Wąsowskiej: „Nie był to już jakiś tam kupiec galanteryjny, ale człowiek, który wracał z Paryża, miał ogromny majątek i stosunki, którym zachwycał się baron, którego kokietowała Wąsowska”. Rozdział VI Lasy, ruiny i czary. Pan Ignacy bardzo dużo czasu spędzał u pani Stawskiej i jej matki pani Misiewiczowej , a ponadto relacjonował w swoim dzienniku życie kamienicy, między innymi dowcipy niepłacących czynszu studentów , a ponadto kłócącą się z nimi baronową. Od tamtej chwili dziewczynka zapragnęła posiadać podobną. Była dumna z sposobności nieskrępowanego flirtowania i ze swej opinii salonowej lalki. Wokulski, w przypływie nowej nadziej na wspólną przyszłe lata, natychmiast złożył wizytę ukochanej, wyznał skruchę i podarował medalion z próbką metalu od Geista, co było równoznaczne z oświadczynami, ze złożeniem swego losu w ręce panny Izabeli. Rozdział XII Pogodzeni małżonkowie. W tym okresie wykonał kilka dobroczynnych gestów, między innymi swoim byłym subiektom, Lisieckiemu i Klejnowi, zapisał po cztery tysiące rubli tytułem zadośćuczynienia szkodom, jakich doznali, gdy sprzedał sklep Szlangbaumowi. Od Ochockiego dowiedział się z kolei o rozejściu barona Dalskiego z żoną Eweliną, czego przyczyną był jej romans z Kazimierzem (baron dosłownie pojedynkował się, niemniej jednak na szczęście żaden z nich nie zginał) oraz dodatkowo o próbach obalenia testamentu prezesowej poprzez Starskiego, który uciekł za granicę ścigany przez wierzycieli. Odwiedzali go liczni znajomi, a pomiędzy nich doktor Szuman (podczas jednej z wizyt nazwał Wokulskiego „polskim romantykiem”) , a oprócz tego Julian Ochocki, egzekutor testamentu prezesowej, który doniósł panu Ignacemu o śmierci Łęckiego (o apopleksję zakończoną śmiercią przyprawiło go odesłanie marszałka przez swoją córkę) i w konsekwencji tego o wycofaniu się wszystkich adoratorów panny Izabeli.
[11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65]