16786 Ignacy

Lalka dla odważnych

Sklepem pod nieobecność nowego właściciela zarządzał Rzecki: „Ani natomiast ciekawość ogółu, ani fizyczne i duchowe zalety trzech subiektów, ani dosłownie ustalona reputacja sklepu ma możliwość nie uchroniłaby go od upadku, gdyby nie zawiadował nim czterdziestoletni pracownik spółki, przyjaciel i zastępca Wokulskiego, pan Ignacy Rzecki”. O szóstej otwierałem główne drzwi tudzież okiennicę. Też ją musieli całować w rękę. W pewnym czasie Wokulski zapytał o niejakiego Łęckiego, na co przyjaciel poinformował, iż to bankrut i w tym roku jego kamienica, w której zajmował ogromne mieszkanie, zostanie zlicytowana. Córka w gronie kandydatów starających się o jej rękę mogła przebierać: „Wiktor Emanuel, oczarowany pięknością jego córki, zaszczycał go własną przyjaźnią i wręcz chciał mu nadać tytuł hrabiego. Może mieć bardzo estetyczną, niemniej jednak jaką?.". Stanisława Wokulskiego znała od dawna i w pewnym czasie ich znajomości stała się źródłem informacji o poczynaniach Izabeli Łęckiej i jej ojca (to od pani Meliton dowiedział się o długach o złej sytuacji). Gdy hrabia oznajmił, że baron jest gotów przeprosić Wokulskiego listownie, pan Ignacy nie wyraził zgody. Stanisław wspomniał o planowanym wyjeździe na wystawę do Paryża. Choćby Oberman miał u niego kapitał wynoszący kilkaset rubli, to natomiast nie zamierzał go zagarnąć (pieniądze były przeznaczone na szkołę dla syna). Do spotkania jednak nie doszło, ponieważ służący Krzeszowskiego powiedział, że pan jest chory i nikogo nie przyjmuje. Ten potwierdził i zaproponował, że odsprzeda ją za tę samą sumę w każdym momencie, na co panu Tomaszowi stanęły w oczach łzy. Przy pożegnaniu Izabela spytała Stanisława, czy będzie jutro przy pożegnaniu Rossiego.

Gość zapytał, czy ma możliwość się zatrzymać u przyjaciela na tydzień, na co ten ochoczo się zgodził. Rzecki wspominał, ze u Hopfera był również dwudziestoletni młodzieniec – Leon, chłopak bardzo zdolny i motywujący Stacha do dalszej nauki. Zamieszkał sam na Starym Mieście, otaczając się mnóstwem książek. 5 lat po ślubie, żeby się odmłodzić, pani Małgorzata zaczęła się malować. Z powodu tych chorych koncepcji coraz w zdecydowanej większości przypadków smutki topił w alkoholu. Pokazał Wokulskiemu cztery pudełka, w których były szafiry (w bransolecie, broszy, naszyjniku , a oprócz tego kolczykach) dla narzeczonej. W czasie obiadu bohater zauważył zalotne spojrzenia narzeczonej barona – Eweliny - w stronę Starskiego. Poprzez parę następnych dni padało, a gdy się wypogodziło, pełne towarzystwo pojechało na wycieczkę. Ignacy Rzecki relacjonował opinie i sądy krążące po Łodzi o Stanisławie Wokulskim, którego jedni uważali za nieuczciwego hochsztaplera (plotki uznały o zamiarze sprzedania sklepu i ożenku z panną Łęcką), inni posądzali o rozchwianie umysłu. Udało mu się dosłownie nakłonić Stacha do złożenia wizyty swoim lokatorom. Podczas poznawania mieszkańców budynku, jego uwagę zwróciła pani Helena. To wszystko natomiast pozwoliło kobiecie uprzytamnić sobie uczucie, którym obdarzyła bohatera. Rozdział XI W jaki sposób zaczynają się otwierać oczy. Arystokratka zapewniła go, iż zachowanie kuzynki na raucie z Molinarim było jedynie odwetem za zainteresowanie Stanisława panią Heleną i podkreśliła, iż Łęcka darzy skrzypka wyłącznie pogardliwym stosunkiem. Rozdział XIV Pamiętnik starego subiekta. Zamknął się w mieszkaniu na całe tygodnie, pragnąc wyłącznie zapaść się pod ziemię, co wyznał odwiedzającemu go doktorowi Szumanowi.

[16731] [16732] [16733] [16734] [16735] [16736] [16737] [16738] [16739] [16740] [16741] [16742] [16743] [16744] [16745] [16746] [16747] [16748] [16749] [16750] [16751] [16752] [16753] [16754] [16755] [16756] [16757] [16758] [16759] [16760] [16761] [16762] [16763] [16764] [16765] [16766] [16767] [16768] [16769] [16770] [16771] [16772] [16773] [16774] [16775] [16776] [16777] [16778] [16779] [16780] [16781] [16782] [16783] [16784] [16785]