Lalka dla odważnych
W 1846 roku handel w sklepie nieco osłabł, wtedy to w końcu pełnoprawnym subiektem został Ignacy Rzecki. Toteż mój kapitał bez przerwy wzrastający był w ciągłym ruchu. Pan Tomasz utrzymywał już wyłącznie kontakty z familią, a córka odwiedzała jedynie hrabinę Karolową. W kwietniowe popołudnie panna Izabela czytała powieść Zoli „Une page d'amour”, lecz nie mogła się skupić na treści, ponieważ wciąż myślała o serwisie i srebrach, które były u jubilera, czekając na nowego nabywcę: „Panna Izabela czuje ściśnięcie serca za serwisem i srebrami, lecz doznaje niejakiej ulgi na myśl o kweście i nowej toalecie. Po obiedzie panna Łęcka otrzymała drugi list od ciotki (hrabina przepraszała za ofertę w sprawie sreber , a ponadto donosiła, iż Wokulski zaofiarował kolejną sumę wspomagającą jej działalność dobroczynną – zobowiązał się pokryć koszty odrestaurowania i wystroju grobu w kościele). Poszła się położyć, ponieważ nie mogła już wysłuchiwać samych pochwał na temat Wokulskiego. Słuchanie o jego dobroci bardzo ją oburzało, posądzała go o złe zamiary. Otrzymawszy odpowiedzi na nurtujące ją pytania, wraz z Florentyną opuściła pomieszczenie.. Niemniej jednak kupiec - jest pariasem. Dla niej postanowił zostać bogaczem i, w konsekwencji tego, wyruszył uzyskać fortunę na wojnie z Bułgarią, mimo sceptycznych uwag swego znajomego doktora Szumana (u którego leczył się z melancholii). Nie uzyskał jednak od Wokulskiego odpowiedzi. Wokulski zaproponował jej przemianę „pracy” (utrzymywała się nierządu) i by nie pozostać gołosłownym dał jej list polecający do magdalenek. W 1851 roku przekraczając galicyjską granicę, znalazł się w Tomaszowie, a potem przebywał w więzieniu w Zamościu.
Pan Ignacy otrzymał od Stacha lokal mieszkalny przy nowym sklepie, w którym zainstalował zgromadzone poprzez lata poprzez subiekta bibeloty powiązane z francuskim rodem cesarskim. W liście pani Meliton donosiła o rychłej licytacji kamienicy Łęckich, na którą największą ochotę ma ich krewna, baronowa Krzeszowska. Choć Wokulski wygrał pojedynek, postrzeliwszy barona w twarz, to mecenas zarzucił mu lekkomyślne zachowanie i ostrzegł przed arystokracją, mogącą w tym momencie odstąpić od planowanej korporacji. Rozważała, ze gdyby posiadał bardzo dobra ziemskie, a nie był parweniuszem, wtedy może i miałby u niej szanse. Dopiero po powrocie do domu przypomniała sobie, że posiada ich odwiedzić Wokulski. Po krótkiej i rzeczowej rozmowie ustalili warunki: Stanisław zobowiązał się opłacać pokój i sprzęty, póki Marianna nie stanie na nogi i poprosił, żeby żona furmana miała na nią oko i w razie problemów, by jej pomogła. Po pożegnaniu i umówieniu się na godzinę szesnastą na sesję z kupcami, Suzin wyszedł, a Wokulskiego znowu dopadły omamy. Rozdział II Widziadło. Gdy wraz z prezesową robił codzienny przegląd stodół, obór i inwentarza, po raz pierwszy spotkał otyłych parobków i porządne czworaki. Wokulski po raz 1-wszy został z ukochaną rzeczywiście sam na sam. Nie poddając się, wciąż planował związek głównego bohatera z córką pani Misiewiczowej. W trakcie trwającego karnawału triumfy w salonach święciła znowu panna Izabela. Ludzie zaczęli plotkować, iż była utrzymanką Stanisława. Poprosił Wokulskiego o zgodę, którą ten natychmiast wyraził, przeznaczając jednocześnie pieniądze na posag dziewczyny i prosząc, żeby przed ślubem kamieniarz go odwiedził. Wokulski, w przypływie nowej nadziej na wspólną przyszłe lata, natychmiast złożył wizytę ukochanej, wyznał skruchę i podarował medalion z próbką metalu od Geista, co było równoznaczne z oświadczynami, ze złożeniem swego losu w ręce panny Izabeli. Na wieść o nowych długach męża i podejrzewając jego rychłego powrotu – zleciła Maruszewiczowi kupno nowych kapci i szlafroka.
[57365] [57366] [57367] [57368] [57369] [57370] [57371] [57372] [57373] [57374] [57375] [57376] [57377] [57378] [57379] [57380] [57381] [57382] [57383] [57384] [57385] [57386] [57387] [57388] [57389] [57390] [57391] [57392] [57393] [57394] [57395] [57396] [57397] [57398] [57399] [57400] [57401] [57402] [57403] [57404] [57405] [57406] [57407] [57408] [57409] [57410] [57411] [57412] [57413] [57414] [57415] [57416] [57417] [57418] [57419]