23515 Dosłownie

Lalka dla odważnych

Radca zaczął opowiadać o indywidualnej osiemnastoletniej znajomości z Wokulskim... Od czasu, gdy dowiedziała się od hrabiny Karolowej o złej sytuacji ojca, o jego bankructwie, długach wekslowych oraz dodatkowo licytacji kamienicy była bardzo wystraszona. Zresztą, mój Boże, któż nam broni mieć na dnie duszy jakiś ideał, o którym myśl osładza najcięższe chwile ? Na koniec, mogę cię zapewnić, że położenie pięknej kobiety, mającej starego męża, nie należy do najgorszych. Izabela przypomniała sobie, iż poznała „tego kupca” kilka dni temu w sklepie.. Po wylewnym podziękowaniu, Wokulski zawrócił. Gdy wrócił do sklepu, zastał baronową Krzeszowską, oglądającą neseserki. Nazajutrz, gdy przyszedł do niego pan Maruszewicz, w tym samym momencie dobili targu i klacz stała się jego własnością – zapłacił za nią osiemset rubli. Jego klacz wygrała, a zarobione na zakładach trzysta rubli złożył na ręce hrabiny Karolowej na rzecz ochronki. Na pytanie o możliwość podziękowania za jego dotychczasowe uprzejmości, rycerskim tonem poprosił o zezwolenie służenia jej w każdej chwili i we wszystkim, po czym pożegnał się i wyszedł. Choć Rzecki był bardzo zły, Stanisław znalazł rozwiązanie. Marianna bardzo mu dziękowała.

Po powrocie do mieszkania Wokulski zlecił Obermanowi nabycie na jutrzejsze przedstawienie w Teatrze Wielkim mnóstwa bukietów i wieńców kwiatów. Po opuszczeniu gmachu sądu pan Ignacy ciut się uspokoił, przekonując się w duchu, iż ktoś napisał proste plotki w anonimie. Nie zaprzeczył, mówiąc też, że usuwa jej wszelkie przeszkody spod nóg. Wokulski był wtedy młodzieńcem, pracującym u Hopfera od czterech lat. - Zatem żadna osoba nie zdecyduje się na próbę?!. Tak również uczynił. W rozmowie z rządcą Wirskim (zdeklasowany obywatel ziemski , a ponadto żołnierz wojen napoleońskich) okazało się też, że dokładnie tak samo jak pan Ignacy, walczył kiedyś w bitwie pod Magentą i był bonapartystą. W czasie pobytu w Paryżu bez przerwy towarzyszyły mu gorzkie wspomnienia. Z powodu tych chorych pomysłu coraz w znaczącej liczbie przypadków smutki topił w alkoholu. Rozdział III Człowiek szczęśliwy z miłości. Poznał też wiele tajników kobiecej psychiki, które zdradziła mu sympatyczna i oryginalna arystokratka – Wąsowska. Pewnego dnia pojawił się u niego Maruszewicz i próbował wyłudzić od starego subiekta prowizje za pośrednictwo w dystrybucji kamienicy Łęckich. W trakcie trwającego karnawału triumfy w salonach święciła znowu panna Izabela. Wieczorami odwiedzał panią Stawką, przez co coraz bardziej widział negatywne cechy Łęckiej (ujawniały się w kontraście z dobrą i prostolinijną naturą pani Heleny). Tak również się stało. Pomimo tak niekorzystnego obrotu wydarzeń, Rzecki nie przestawał wierzyć w politykę i niespodziewany powrót Stacha.

[23460] [23461] [23462] [23463] [23464] [23465] [23466] [23467] [23468] [23469] [23470] [23471] [23472] [23473] [23474] [23475] [23476] [23477] [23478] [23479] [23480] [23481] [23482] [23483] [23484] [23485] [23486] [23487] [23488] [23489] [23490] [23491] [23492] [23493] [23494] [23495] [23496] [23497] [23498] [23499] [23500] [23501] [23502] [23503] [23504] [23505] [23506] [23507] [23508] [23509] [23510] [23511] [23512] [23513] [23514]