Lalka dla odważnych
”. Sklepem pod nieobecność nowego właściciela zarządzał Rzecki: „Ani natomiast ciekawość ogółu, ani fizyczne i duchowe zalety trzech subiektów, ani wręcz ustalona reputacja sklepu ma możliwość nie uchroniłaby go od upadku, gdyby nie zawiadował nim czterdziestoletni pracownik spółki, przyjaciel i zastępca Wokulskiego, pan Ignacy Rzecki”. Zajmował ponure mieszkanko z oknem wychodzącym na podwórze, z widokiem na mur stojącego vis a vis lokalu. Sprzedał kalosze klientowi, choć ten za bardzo ich nie potrzebował.. Gruba gra?. Ignacy wziął klucze i obaj udali się do sklepu. Z rozmowy z ojcem dowiedziała się też, iż to w chwili obecnej Stanisław wykupił ich srebra oraz dodatkowo jego weksle. W sklepie poprosiła pana Mraczewskiego o poradę w wyborze rękawiczek. Na drugi dzień, w Wielki Czwartek, do Wokulskiego przyszło małżeństwo Krzeszowskich (oddzielnie) z prośbą o ponowne przyjęcie Mraczewskiego. Na jednym z postojów w węgierskiej chacie rozżalony brakiem równości i wolności na świecie Katz popełnił samobójstwo. Nawet pan Mraczewski odnalazł dla siebie miejsce w Moskwie – przywozi bowiem z Petersburga nowe idee, głoszące bezpodstawność bogactwa arystokratycznej warstwy społeczeństwa. Drugim tematem, o którym czytał Wokulski, była klacz Krzeszowskich, którą baronowa odkupiła od męża i wystawiła do wyścigu. W dniu, w którym Wokulski miał przyjść na obiad, panna Izabela wróciła od hrabiny kiepska i rozgniewana.
U Karolowej miał pojawić się Rossi – tragik i artysta włoski, którego obie panie poznały dosyć dawno podczas pobytu w Paryżu. Florentyna zaprosiła do stołu. Zobowiązała się spędzić lato ze swym rozmówcą na wsi.. Mamunia lokatorki była smutna widząc, jak jej córka w oczekiwaniu na powrót męża, powoli traci życie. Wokulski zgodził się na tę propozycję. Przez następne dni Wokulski dużo pracował. Gdy wybrali się razem na przejażdżkę konną, w trakcie której jednoznacznie dawała mu do zrozumienia, że darzy go względami, a on dosadnie urwał rodzący się romans – oburzyła się, kazała mu odjechać i przysłać do siebie Starskiego, który z pewnością spełni jej zachcianki. Natomiast znudzona i egoistyczna Izabela, nieświadoma jego wewnętrznej walki, wspominała ubiegłoroczną trzydziestoosobową majówkę, na co bohater odpowiedział, że rok temu o tej porze był w Bułgarii i myślał o niej. Wkrótce potem Stanisław także opuścił Zasławek. Pewnego dnia pojawił się u niego Maruszewicz i próbował wyłudzić od starego subiekta prowizje za pośrednictwo w dystrybucji kamienicy Łęckich. Od tamtej chwili dziewczynka zapragnęła posiadać podobną. Kobieta zaprowadziła tam nowe porządki: podwyższyła natychmiastowo czynsz i odmówiła mieszkania studentom. Plany Rzeckiego jednak się nie spełniły: przypadkiem ujrzał Stacha spacerującego pod oknami pałacu księcia, tęsknie spoglądającego w jego okna. Rozdział X Damy i kobiety. Zaczął szantażować byłego szefa, iż o ile zamierza wtrącić go do więzienia, to on popełni samobójstwo.
[26687] [26688] [26689] [26690] [26691] [26692] [26693] [26694] [26695] [26696] [26697] [26698] [26699] [26700] [26701] [26702] [26703] [26704] [26705] [26706] [26707] [26708] [26709] [26710] [26711] [26712] [26713] [26714] [26715] [26716] [26717] [26718] [26719] [26720] [26721] [26722] [26723] [26724] [26725] [26726] [26727] [26728] [26729] [26730] [26731] [26732] [26733] [26734] [26735] [26736] [26737] [26738] [26739] [26740] [26741]