Lalka dla odważnych
Milionów mu się zachciało czy kiego diabła!”. Drugim subiektem był pan Lisiecki, który po przyjściu wdał się w dyskusję z Rzeckim. głupstwo podróż do Turcji. Wolny czas wolał poświęcać na leżenie na łóżku i wpatrywanie się w prywatne zakratowane okno. Dopiero po nim ukazywał się Jan Mincel i ucałowawszy stryja w rękę, stawał za swoim kontuarem, na którym w trakcie lata łapał muchy, a w zimie kreślił palcem albo pięścią jakieś figury. Franca zwykle sprowadzano do sklepu (…)”. Rozmyślania przerwał mu nagły szmer dochodzący z sieni. Bo widzisz, najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, niemniej jednak ta pustka w nim samym, kiedy z kraju nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani dosłownie iskry oczekiwań. Ogarnęła go tam dziwna choroba, przejawiająca się „bólem duszy”, doskwierającym mu do tego stopnia, iż chciało mu się „wyć” z bólu. Z rozmowy z ojcem dowiedziała się również, iż to w tej chwili Stanisław wykupił ich srebra , a ponadto jego weksle.”.. Po śnie, w którym Wokulski opiekował się jej domem, dbał o posag, postanowiła zaprosić go na obiad (by wykorzystać jego wyśmienity charakter). Rozdział XV W jaki metodę duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek.
Nagle w czasie rozmowy w salonie pojawił się Starski. Rozmawiali o Wokulskim, nieszczęśliwej i chorej miłości, w której się zatracał, o źle ulokowanych uczuciach. W pamięci utkwił mu wyjątkowo pewien epizod związany z poznaniem Stacha: gdy kiedyś, na zaproszenie kipera, zszedł do jego piwnicy, 1-szy raz ujrzał tam Wokulskiego z ojcem (wydającym wszystkie pieniądze na proces, twierdząc, że odzyska genialna po dziadku). Kasia, córka Hopfera, podkochiwała się w Stachu, dlatego też jej ojciec przymykał oko na fakt, iż młodzieniec kosztem edukacji zaniedbywał obowiązki.. Po pożegnaniu i umówieniu się na godzinę szesnastą na sesję z kupcami, Suzin wyszedł, a Wokulskiego znowu dopadły omamy. Aktualnie w majątku przebywała jego narzeczona, Julian Ochocki, Kazimierz Starski (zalecający się do wdowy Wąsowskiej, właścicielki ogromnego majątku), a odwiedzał go w większości wypadków pan Łęcki z córką. Bohater dowiedział się mnóstwa nowych rzeczy. Bezsporne poruszenie wywołało w niej jednakże zainteresowanie Stanisławem ze strony Wąsowskiej: „Nie był to już jakiś tam kupiec galanteryjny, ale człowiek, który wracał z Paryża, miał ogromny majątek i stosunki, którym zachwycał się baron, którego kokietowała Wąsowska”. Podczas drogi baron jak w każdej sytuacji był zauroczony narzeczoną, Starski znowu miał względy u pani Wąsowskiej, a Ochocki powoził zaprzęgiem i cały czas umizgiwał się do Izabeli. Pan Rzecki nie przestawał marzyć o ożenku Stacha z panią Heleną, by nie być teoretykiem, podjął się swatania pary. Wokulski z przyjemnością skorzystał z propozycji, zarezerwował dosłownie wagon salonowy, lecz jego szczęście popsuł dołączający do wycieczki Kazio Starski (jechał poprzez Karków do Wiednia). Po opuszczeniu pociągu błądził po nasypie wzdłuż stacji. Subiekt obserwował, jak Żyd, czując się właścicielem w zypełnym tego wyrazu znaczenie, zachowywał się pogardliwie i arogancko wobec podwładnych, wyrzucił z pracy inkasenta za rzekomy brak właściwego szacunku. Baronowa, której powierzył misję odszukania Ludwika Stawskiego donosiła, iż mężczyznanie żyje. Do uszu Rzeckiego dochodziły liczne plotki o miejscu pobytu Wokulskiego.
[47199] [47200] [47201] [47202] [47203] [47204] [47205] [47206] [47207] [47208] [47209] [47210] [47211] [47212] [47213] [47214] [47215] [47216] [47217] [47218] [47219] [47220] [47221] [47222] [47223] [47224] [47225] [47226] [47227] [47228] [47229] [47230] [47231] [47232] [47233] [47234] [47235] [47236] [47237] [47238] [47239] [47240] [47241] [47242] [47243] [47244] [47245] [47246] [47247] [47248] [47249] [47250] [47251] [47252] [47253]