57460 Baronowa

Lalka dla odważnych

Wszyscy ludzie zastanawiali się nad: „pokojem san-stefańskim, wyborem nowego papieża lub szansami europejskiej wojny”. Snuli domysły, dlaczego porzucił sklep (na szczęście dobrze prosperujący pod opieką i zarządem przyjaciela „tego wariata” – Ignacego Rzeckiego) i wyjechał na wojnę turecką, biorąc gotówkę po zmarłej żonie. W 1870 roku wrócił do Warszawy z niewielkim funduszem: „Poprzez pół roku szukał zajęcia, z daleka omijając handle korzenne, których po aktualnie dzień nienawidzi, aż nareszcie przy protekcji swego dzisiejszego dysponenta, Rzeckiego, wkręcił się do sklepu Minclowej, która akurat została wdową, i - w rok potem ożenił się z babą grubo starszą od niego”. „Równie jak pokój, nie zmieniły się od ćwierć wieku zwyczaje pana Ignacego”: budził się o szóstej rano, ubierał, wypuszczał swego starego psa imieniem Ir na podwórze, ażeby pół godziny później otworzyć tylne drzwi sklepu.. Po incydencie z wybiciem sklepowej szyby, o który policja podejrzewała posiadacza, Niemiec zaczął słabnąć, chudnąć. W pewnym czasie Wokulski zapytał o niejakiego Łęckiego, na co przyjaciel poinformował, iż to bankrut i w tym roku jego kamienica, w której zajmował ogromne dom, zostanie zlicytowana. Nie dziw, że pan Tomasz po śmierci wielkiego króla poprzez dwa miesiące nosił na kapeluszu krepę”.. Przed godziną byłem pełen trucizny, a w tej chwili jestem tak spokojny i - jakiś pusty, jakby uciekła ze mnie dusza i wnętrzności, a została wyłącznie skóra i odzież. Wspominał pierwsze spotkanie Łęckiej w warszawskim teatrze, będące impulsem do porzucenia naukowych badań przyrodniczych, i usilne zabiegi, by ją w późniejszym czasie zobaczyć: „Siedziała w loży z ojcem i panną Florentyną, ubrana w białą suknię. Nie uzyskał jednak od Wokulskiego odpowiedzi. Wraz z powiększeniem sklepu grono subiektów zasilił zasymilowany Żyd Szlangbaum (ciągle wytyka mu się jego pochodzenie). Potem od mecenasa dowiedział się o sumie, z jaką baronowa stanie do licytacji – sześćdziesiąt tysięcy rubli.

Rozdział XVII Kiełkowanie rozmaitych zasiewów i złudzeń Powrócił do domu wieczorem. W drodze miał złudzenie, że ludzie ze zdziwieniem mu się przyglądają i myślą, co też takiego musiało się stać, że o tej porze nie jest w sklepie. Wydedukował sobie, że Wokulski niewątpliwie nie zrobiłby takiego głupstwa i nie stracił tylu pieniędzy w złym interesie. Wystraszona, przewidywała, że będzie ją chciał wyrzucić z lokalu i prosiła o wstawiennictwo w sprawie niskiego czynszu. Na koniec rozmowy Łęcki zaciągnął jeszcze kredyt u Wokulskego na bardzo dogodny %. Zapytała, czy to prawda, że kupił ich kamienicę i skupuje ich rzeczy. Poinformował Ignacego, który czuł, że Stachowi dolega „(…) zła miłość”, że w banku są odłożone pieniądze na prowadzenie interesu. Subiekt odwiózł zmienionego towarzysza na dworzec. Kasia, córka Hopfera, podkochiwała się w Stachu, dlatego też jej ojciec przymykał oko na fakt, iż młodzieniec kosztem edukacji zaniedbywał obowiązki. Czuł się oszukany. W jednym domu mieszkało trzech studentów, którzy nie dość, że od paru miesięcy nie płacili czynszu, to i hardo twierdzili, że płacić nie będą (motywowali to górnolotnymi ideami i celami społecznymi). Jej mąż Ludwik, oskarżony o morderstwo na lichwiarce, uciekł za granicę, a gdy prawdziwego mordercę znaleziono, a jego uniewinniono, nie dał znaku życia. Aby podzielić się z kimś swoimi przemyśleniami, złożył wizytę doktorowi Szumanowi, którego zastał nad rachunkami sklepu kupionego przez Szlangbauma. Nie krył własnego obrzydzenia i poirytowany opuścił towarzystwo, co skomentowali Ochocki i Wąsowska. Jakby tego było niedużo, zatroszczył się o finansową przyszłe dni pani Heleny Stawskiej, z powodu której miał wyrzuty sumienia Bez ustanku analizował imię „Izabela”: zamierzał nawet zakupić niewielki folwark pod Warszawą i nazwać go „Izabelinem”. Niewierzący w takie zakończenie, przekonany o pobycie przyjaciela w pracowni Geista, stary subiekt postanowił otworzyć sklep będący konkurencją dla Szlangbauma.

[57405] [57406] [57407] [57408] [57409] [57410] [57411] [57412] [57413] [57414] [57415] [57416] [57417] [57418] [57419] [57420] [57421] [57422] [57423] [57424] [57425] [57426] [57427] [57428] [57429] [57430] [57431] [57432] [57433] [57434] [57435] [57436] [57437] [57438] [57439] [57440] [57441] [57442] [57443] [57444] [57445] [57446] [57447] [57448] [57449] [57450] [57451] [57452] [57453] [57454] [57455] [57456] [57457] [57458] [57459]