Lalka dla odważnych
Kupcy warszawscy , a ponadto okoliczna inteligencja interesowali się przyszłością galanteryjnego sklepu pod spółką J. Byli pośród nich ajent handlowy Szprot, fabrykant powozów pan Deklewski , a dodatkowo radca Węgrowicz..”. Wracali mniej więcej czternastej, a wówczas na przerwę wychodzili Lisiecki z Mraczewskim.. Kupiec Mincel zgodził się przyjąć ucznia do siebie w zamian za wikt i opierunek. O ósmej, wraz ze służącą, przychodziła do sklepu mama starego Mincla, przynosząc pracownikom kosz bułek i kawę. Jego serce wypełniało szczęście z niespodziewanego powrotu wojaka... Rozmowa uspokoiła Stacha – Julian nie był jego rywalem. Po pożegnaniu i powrocie ze spaceru, podczas którego nie spotkał obiektu swego uczucia, Wokulski znalazł w domu list od pani Meliton. Na te słowa mężczyźnie wrócił cały zapał i siły.
Za parę dni do Lasku Bolońskiego zajechały powozy. W dniu, w którym Wokulski miał przyjść na obiad, panna Izabela wróciła od hrabiny kiepska i rozgniewana. Weszli do salonu, w którym siedziała Izabela i panna Florentyna. Bez przerwy nie opuszczały go myśli, iż powinien sobie zasłużyć na pannę Izabelę. Po krótkiej i rzeczowej rozmowie ustalili warunki: Stanisław zobowiązał się opłacać pokój i sprzęty, póki Marianna nie stanie na nogi i poprosił, aby żona furmana miała na nią oko i w razie problemów, by jej pomogła. Krzeszowska z kolei, gotowa zapłacić cenę siedemdziesięciu tysięcy, była bez ustanku przebijana przez Żyda Szlangbauma, który w efekcie nabył budynek za dziewięćdziesiąt tysięcy. Poprosił też, by przyjaciel zbierał od ludzi komorne (bez podwyżki czynszu) i pilnował, ażeby płacili w terminie. Zdał sklep pod opiekę Lisieckiego i Szlangbauma, a sam poszedł pierwszy raz zobaczyć zakup przyjaciela. W rozmowie z rządcą Wirskim (zdeklasowany obywatel ziemski oraz dodatkowo żołnierz wojen napoleońskich) okazało się także, że identycznie jak pan Ignacy, walczył kiedyś w bitwie pod Magentą i był bonapartystą. Wiele razy zmieniał pociągi, jakby chciał uciec od prześladującej go Izabeli. Rosjanin, szczęśliwy z przyjazdu wspólnika, zabrał zmęczonego Stanisława do hotelu, gdzie objaśnił szczegóły ich przyszłego interesu (Wokulski miał zarobić pięćdziesiąt tysięcy rubli). Rozdział VI Lasy, ruiny i czary. Była zdziwiona i zmieszana. Od tamtej chwili dziewczynka zapragnęła posiadać podobną. W trakcie trwającego karnawału triumfy w salonach święciła znowu panna Izabela. Gdy Szuman próbował go od tego odwieść, starania doktora spełzły na niczym.
[821] [822] [823] [824] [825] [826] [827] [828] [829] [830] [831] [832] [833] [834] [835] [836] [837] [838] [839] [840] [841] [842] [843] [844] [845] [846] [847] [848] [849] [850] [851] [852] [853] [854] [855] [856] [857] [858] [859] [860] [861] [862] [863] [864] [865] [866] [867] [868] [869] [870] [871] [872] [873] [874] [875]