56 I Rozdział

Lalka dla odważnych

W 1870 roku wrócił do Warszawy z niewielkim funduszem: „Przez pół roku szukał zajęcia, z daleka omijając handle korzenne, których po na dzień dzisiejszy dzień nienawidzi, aż nareszcie przy protekcji swego dzisiejszego dysponenta, Rzeckiego, wkręcił się do sklepu Minclowej, która akurat została wdową, i - w rok potem ożenił się z babą grubo starszą od niego”.. Mógł tak leżeć godzinami: „Lecz im mniej wychodził, tym w większości marzył o jakiejś dalekiej podróży na wieś albo za granicę. Ten stan chroniczny, męczący nad wszelki wyraz, lada okoliczność rozdmuchiwała w burzę. Stanisław był zachwycony i zdziwiony widokiem, który ujrzał. Zarazem widok przedmiotów, wyrobionych nie wczoraj i mogących służyć paru pokoleniom, nastrajał go na jakiś ton uroczysty”. Oni dla indywidualnych celów umieją poruszyć wszelkie siły ziemskie, jakich my wręcz nie znamy... Mimochodem zaglądał w zapadnięte poniżej bruku okna, z których wyłaniała się nędza. Wraz z powiększeniem sklepu grono subiektów zasilił zasymilowany Żyd Szlangbaum (cały czas wytyka mu się jego pochodzenie). Nawet pan Mraczewski odnalazł dla siebie miejsce w Moskwie – przywozi bowiem z Petersburga nowe idee, głoszące bezpodstawność bogactwa arystokratycznej warstwy społeczeństwa. Choćby przenigdy nie powiedział bezpośrednio, to kobieta od dawna domyślała się gorących uczuć Wokulskiego do panny Izabeli. Po pożegnaniu ze zgromadzonymi nowo poznany młodzieniec zapytał kupca, czy może mu towarzyszyć w drodze powrotnej.

Przyszedł w imieniu barona Krzeszowskiego z prośbą o odsprzedanie byłej własności. W trakcie obiadu gość celowo używał noża do ryb, czym poruszył ukochaną. Ignacy zaczął domyślać się uczuć przyjaciela do arystokratki, pocieszała go jednak w tym Ci koncepcja, iż: „Stach nie jest taki głupi”. Po wejściu kolejnego gościa, Henryka Szlangbauma (pracownika Wokulskiego, a syna nowego posiadacza kamienicy), który oświadczył Łęckiemu, że jego ojciec może w każdym momencie odsprzedać nowy nabytek za taką samą sumę, którą na niego wydał, Łęcki się zdziwił i zamarł. Kasia, córka Hopfera, podkochiwała się w Stachu, dlatego także jej ojciec przymykał oko na fakt, iż młodzieniec kosztem nauki zaniedbywał obowiązki. Na inne uczucia mogła liczyć Małgorzata Mincell, która w większości wypadków zapraszała najpierw Ignacego i Stacha do siebie na herbatę, ażeby po pewnym czasie ograniczyć zaproszenie wyłącznie dla tego drugiego. Rosjanin, szczęśliwy z przyjazdu wspólnika, zabrał zmęczonego Stanisława do hotelu, gdzie objaśnił detale ich przyszłego interesu (Wokulski miał zarobić pięćdziesiąt tysięcy rubli). Nowy znajomy opowiedział, że mieszka u prezesowej już dwa miesiące, ponieważ oświadczył się młodziutkiej Ewelinie Janockiej, wnuczce starszej pani. Opowiedziała wręcz o tym, jak kiedyś kochała się w jego stryju. Bezdyskusyjne poruszenie wywołało w niej natomiast zainteresowanie Stanisławem ze strony Wąsowskiej: „Nie był to już jakiś tam kupiec galanteryjny, ale człowiek, który wracał z Paryża, miał ogromny majątek i stosunki, którym zachwycał się baron, którego kokietowała Wąsowska”. żeby wesprzeć niewinną i przestraszoną Helenę, kluczowy bohater znalazł dla niej pracę kasjerki w jednym ze spersonalizowanych sklepów. Poprosił Wokulskiego o potwierdzenie, którą ten natychmiast wyraził, przeznaczając równocześnie pieniądze na posag dziewczyny i prosząc, by przed ślubem kamieniarz go odwiedził. W tym okresie czasu wykonał wiele dobroczynnych gestów, między innymi swoim byłym subiektom, Lisieckiemu i Klejnowi, zapisał po cztery tysiące rubli tytułem zadośćuczynienia szkodom, jakich doznali, gdy sprzedał sklep Szlangbaumowi. Rozdział XIV Pamiętnik starego subiekta. Rozdział XVII Relacja narratora w trzeciej osobie. Z jednej strony miał przebywać na wschodzie, a później przedostać się do Ameryki, a z drugiej widziano go przy zakupie naboi dynamitowych w Zasławku.

[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55]